Wuwuzele XXI

25 września, 2014 | Rodzinnie, Wuwuzele

W domu na ścianie pojawił się fresk. Nie jest to Sąd Ostateczny z kaplicy sykstyńskiej, ani żaden cudowny wizerunek Matki Boskiej czy Chrystusa Zbolałego. No ale jest. Autor dzieła pozostaje na razie nieznany, ale wszystko przemawia za tym, że nie jest to moja żona, ani tym bardziej ja. Użyta technika wskazuje na wyraźnie ciągoty dadaistyczne i kubistyczne autora. W związku z tym w domu wywiązał się następujący dialog:
– Franek, Ignaś, Tola, kto wysmarował ścianę kredkami?
– Ja nie – równo i z pełnym przekonaniem odpowiedziały wszystkie Wuwuzele.
– A kto?
– Może jaszczur… [Jaszczur to umowny stwór, którego Wuwuzele umownie się boją]
– Ciekawe, a od kiedy to jaszczur rysuje kredkami?
– To na pewno pan policjant – oznajmiła Tola. [Postać policjanta to z kolei element dyscyplinujący, przy pomocy którego dokonywane są bezskuteczne próby zagnania Wuwuzeli do łóżeczek]
– Pierwsze słyszę, żeby policjant smarował po ścianach.
– A my nie.
– Słucham, kto wysmarował ścianę?
– No więc, no więc… ona sama się pomalowała – oznajmił Ignaś.
– Tak, tak, sama, sama – radośnie podchwyciła reszta…

Ma ktoś z Państwa w domu takie cudo, jak samorysujące się ściany?