Taki kraj

14 lutego, 2011 | Cywilizacja, Obyczaje

– Nie są, jak próbowali siebie nazywać, dziećmi Lecha Kaczyńskiego. Niektóre z tych osób od dawna nie były w kontakcie z moim tatą, a teraz publicznie przypisują sobie jakąś wyjątkową bliskość – wypaliła na łamach „Uważam Rze” Marta Kaczyńska, pijąc do Joanny Kluzik-Rostkowskiej i PJN. – Na jej miejscu cieszyłbym się, gdyby kolejna osoba chciała się odwoływać do dziedzictwa jej ojca. Bo w ten sposób jego idee są szerzej promowane – zaripostował Paweł Poncyliusz, jeden z liderów PJN. W sukurs przyszła mu Joanna Kluzik-Rostkowska stwierdzając, że Lech Kaczyński jako prezydent jest „dobrem wspólnym”. Koniec cytatów.

Walka o ideową schedę po Lechu Kaczyńskim i hasło: „My wszyscy z niego!” – zaczyna przypominać groteskę. Stopień smoleńskiego zidiocenia niestety narasta. Hektolitry plwocin fruwające nad grobami ofiar, toksyczne tyrady, nieustanne oskarżenia… to Polska 10 miesięcy po katastrofie smoleńskiej. Wciąż rozedrgana, w niekończącym się kondukcie nienawiści, złorzecząca i spazmatyczna. Żenujący taniec na grobach zamilkłych na wieki ofiar. Krzyże jako sztachety, różańce jako kastety… Nasza polsko-katolicka specjalność. Tu się ludziom nie daje odchodzić w spokoju. Tu się ich trzyma za nogi w przedpokoju wieczności. Tutaj „Anielski orszak”, to gotowy spot wyborczy.

To nie jest moja Polska.

Komentarze

Komentarz od Arkadiusz
Data 15 lutego 2011, 15:35

B.Kowalski póki co jest wierny swojemu panu-Kaczyńskiemu.

Komentarz od eNDol
Data 16 lutego 2011, 10:11

moja też nie….

Komentarz od Wacek
Data 16 lutego 2011, 12:06

To normalne, że nie ma spokoju skoro rana jest świeża i długo jeszcze nie będzie zaleczona.To normalne, że nadal trwa dyskusja o katastrofie skoro wydarzyła się z tym prezydentem i w tym państwie, a jej wyjaśnianie przebiega w tak skandaliczny, urągający sposób.
Zidioceniem pożytecznych by było milczenie i wzruszenie się na widok Tuska w ramionach Putina nad nieostygłymi jeszcze ciałami ofiar.
Nie dajmy sobie wmówić, że my Polacy-katolicy jesteśmy nienormalni…

Komentarz od Maciej Eckardt
Data 16 lutego 2011, 14:37

Czy aby my, „Polacy-katolicy”, nie mamy sobie nic do zarzucenia?

Komentarz od Wacek
Data 16 lutego 2011, 22:34

My Polacy-katolicy nie mamy sobie wiele do zarzucenia, może oprócz braku zachowania czujności i zbytniej chrześcijańskiej ufności. Przecież 10 kwietnia może wystarczyłoby żeby komuś z otoczenia prezydenta zapaliła się mocno lampka kontrolna w głowie: panie prezydencie uwaga, lecimy do ROSJI.
To nie Polacy-katolicy wybierali rządy Tuska, który politycznie odpowiada za tą katastrofę.

Komentarz od Magog
Data 17 lutego 2011, 10:31

Czerwona lampka….
Tą czerwoną lampkę obaj bliźniacy mieli zapaloną od urodzenia. Oczywiście lampka w dzieciństwie była nie ostrzegawcza ale pro. Potem jak wszystkim nomenklaturowym bachorom przestał się podobać jej kolor, bo rodzice przy stole podśmiewali się z nonsensu w którym żyli, ale podtrzymywali nonsens własną zaangażowaną pracą w układzie i wiarą, że winni są łajdacy którzy zdradzili szczytną myśl leninowską. Typowe postępowanie rozczarowanych do idei która dominowała dzieciństwo. Miłość przerodziła się w nienawiść. A jak się nienawidzi tak jak bliźniacy i ich otoczenie ostrzegawcza lampka zawsze się świeci. Jak dołożymy do tego biegłą znajomość języków obcych obydwu braci pozwalających na zrozumienie sąsiednich narodów i rozmowy bez świadków z ich przedstawicielami to obraz jest pełny.
„Panie Prezydencie lecimy do Rosji a ci mówią że pogoda kiepska i należy polecieć gdzie indziej.”
„jakie gdzie indziej !! mamy znakomitych pilotów !! bo złych i tchórzliwych wy… na trawkę!! Lądujemy!! bo wiemy że kłamią!! aby zakłocić nasze uroczystości, które im są solą w oku !!”
S F ? może ??

Komentarz od Wacek
Data 17 lutego 2011, 12:13

To jest narracja, która wynika konsekwentnie z wizerunku, czyli gęby którą urobiły Kaczyńskiemu niesprzyjające media (podążający za Paliotem, Niesiołowskim, Kutzem, który woła o autonomię Śląska) w okresie jego prezydentury. Według nich Kaczyński był małym, zapiekłym, głupim człowieczkiem…
To jest propaganda geobelsowsko-urbanowska.
A kto nadal nie może się w tym wszystkim rozeznać to niech pamięta, że prawdziwi bohaterowie oddają bardzo często to co najcenniejsze: swoje życie.
A gnidy i świnie wegetują.

Komentarz od Krzepicki
Data 17 lutego 2011, 18:57

Może warto byłoby zastanowić się, dlaczego odbyły sie dwie uroczystości. Polecam obejrzeć film -”Mgła”, jest tam dużo ciekawych informacji. Skandalem jest to, ze były szpieg PRL-u (pracownik ambadasy) organizuje wizyty z 7 i 10 kwietnia. Więcej optymizmu internauci, tylko prawda jest ciekawa.