<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Maciej Eckardt &#187; UB</title>
	<atom:link href="http://www.eckardt.pl/tag/ub/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.eckardt.pl</link>
	<description>Maciej Eckardt strona nieoficjalna - Cywilizacja, Gospodarka, Historia, Kultura, Polityka, Religia, Samorząd, Bydgoszcz</description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Jan 2012 21:03:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Esbecy szturmują Trybunał</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/esbecy-szturmuja-trybunal.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/esbecy-szturmuja-trybunal.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 16:10:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[SB]]></category>
		<category><![CDATA[SLD]]></category>
		<category><![CDATA[UB]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/2009/02/26/esbecy-szturmuja-trybunal/</guid>
		<description><![CDATA[Janusz Zemke i Jan Widacki w imieniu Klubu Lewicy oraz koła SdPl-NL i DKP, złożyli do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją ustawy, która odbiera przywileje emerytalne funkcjonariuszom byłych służb PRL, w tym UB i SB oraz członkom WRON. Nic dziwnego, wszak wszelkiej maści postkomunistyczna lewica, a także jej akolici, od dawna zapowiadali, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Janusz Zemke i Jan Widacki w imieniu Klubu Lewicy oraz koła SdPl-NL i DKP, złożyli do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją ustawy, która odbiera przywileje emerytalne funkcjonariuszom byłych służb PRL, w tym UB i SB oraz członkom WRON. Nic dziwnego, wszak wszelkiej maści postkomunistyczna lewica, a także jej akolici, od dawna zapowiadali, że esbekom żadnej krzywdy zrobić nie pozwolą. Zaskoczenia zatem nie ma, a co najwyżej zniesmaczenie argumentacją, jakiej użyli obrońcy portfeli Piotrowskiego, Pietruszki oraz innych morderców z SB. Warto do niej sięgnąć, by sprawdzić co tam też w lewicowych głowach pobrzmiewa:</p>
<blockquote><p>Z historii wiadomo, ilu funkcjonariuszy tych organów poległo w latach de facto wojny domowej toczącej się w Polsce po 1945 roku, broniąc porządku prawnego legalnej Polski, jaka wówczas istniała z woli mocarstw sprzymierzonych, i jaka była uznawana przez społeczność międzynarodową. Tej samej, której następcą prawnym jest III Rzeczpospolita. Funkcjonariusze organów bezpieczeństwa państwa walczyli też z terrorem UPA, czy pohitlerowskim podziemiem Wehrwolf. Na jakiej historycznej podstawie, w preambule do ustawy twierdzi się, że nie ryzykowali utratą życia, czy zdrowia funkcjonariusze wywiadu, kontrwywiadu PRL oraz funkcjonariusze służb ochrony granic?</p></blockquote>
<p>Mamy więc Wehrwolf i UPA, a ani słowa o mordowaniu żołnierzy AK, WiN i NSZ, którzy jakoś nie byli przekonani do „porządku prawnego legalnej Polski, jaka wówczas istniała z woli mocarstw sprzymierzonych”. O tym, jaki ten porządek był, świadczą mogiły pomordowanych polskich patriotów, świadczą złamane życiorysy tych, którzy działali w Polskim Państwie Podziemnym. Porządek prawny, na który powołuje się pan poseł Zemke i Widacki, to groby pomordowanych księży, lata plucia na podstawowe prawa człowieka, fale emigracji, antysemickie czystki, kneblowanie wolności słowa, poniżanie tych, którzy nie chcieli się wpisać w ustrój zła.</p>
<p>Na straży tego porządku stał aparat bezpieczeństwa, którego działalność wyczerpuje wszelkie znamiona działalności przestępczej, podobnie jak znamiona takiej działalności wyczerpywało Gestapo czy NKWD. Broniąc komunistycznego prawa, w jego imię mordowali, torturowali, znieważali i dręczyli. Wyposażeni we władzę, inwigilowali, prowokowali i poniżali setki tysięcy Polaków, dławiąc najmniejszy nawet odruch sprzeciwu czy niezadowolenia. W tym aparacie pracowały setki tysięcy funkcjonariuszy, którzy doskonale wiedzieli w czym uczestniczą. Z tego tytułu czerpali nieuzasadnione profity i z tego tytułu naliczone mają zawyżone pobory emerytalne.</p>
<p>Ustawa odbierająca nadmierne uposażenia emerytalne esbekom jest próbą przywrócenia elementarnej sprawiedliwości. Ustawa o odebraniu przywilejów emerytalnych funkcjonariuszom byłych służb PRL, nie odpłaca chłopcom od Bermana, Różańskiego, Moczara i Kiszczaka pięknym za nadobne. Nie reguluje tego, jak wyrywać paznokcie, bić pałką po genitaliach, sadzać na odwróconym taborecie, urządzać „ścieżki zdrowia”, uderzać tak, by nie było śladów czy szkalować dobre imię. Ustawa nie skazuje nikogo na więzienie czy internowanie. Jest wyjątkowo humanitarna w stosunku do tych, którzy humanitaryzmem nigdy nie zdążyli się wykazać.</p>
<p>Mamy jednak wolny kraj i każdy może zaskarżyć dowolną ustawę. Nie mogę jednak w tym miejscu nie sparafrazować znanego powiedzenia – pokaż mi jaką ustawę zaskarżasz i jak to argumentujesz, a powiem ci kim jesteś. Mam nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny stanie na wysokości zadania i nie podzieli pokrętnej argumentacji tych, którym tak dobrze było, kiedy na straży ich partyjnych karier, stali panowie Piotrowski, Pękala czy Pietruszka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/esbecy-szturmuja-trybunal.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rocznica pewnego mordu</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/rocznica-pewnego-mordu.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/rocznica-pewnego-mordu.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 May 2008 09:57:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Postacie]]></category>
		<category><![CDATA[Pilecki]]></category>
		<category><![CDATA[UB]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/2008/05/25/rocznica-pewnego-mordu/</guid>
		<description><![CDATA[Mija właśnie 60. rocznica zamordowania przez komunistów rotmistrza Witolda Pileckiego. Był bohaterem i wzorem patrioty, który w żaden sposób nie pasował do rodzącego się po 1945 roku systemu bezprawia i gwałtu na niepodległości Polski. Pochwycony przez czerwonych bandziorów i poddany niezwykle brutalnym przesłuchaniom w katowniach UB, „przyznał się” do rzeczy niepopełnionych i sfingowanych. Podzielił los tysięcy polskich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a title="witold_pilecki_11.jpg" href="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2008/05/witold_pilecki_11.jpg" rel="shadowbox[post-433];player=img;"><img class="prawy" style="width: 87px; height: 128px;" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2008/05/witold_pilecki_11.miniatura.jpg" alt="witold_pilecki_11.jpg" width="87" height="128" /></a>Mija właśnie 60. rocznica zamordowania przez komunistów rotmistrza Witolda Pileckiego. Był bohaterem i wzorem patrioty, który w żaden sposób nie pasował do rodzącego się po 1945 roku systemu bezprawia i gwałtu na niepodległości Polski. Pochwycony przez czerwonych bandziorów i poddany niezwykle brutalnym przesłuchaniom w katowniach UB, „przyznał się” do rzeczy niepopełnionych i sfingowanych. Podzielił los tysięcy polskich bohaterów podziemia, dla których władza ludowa przyszykowała krwawą łaźnię.</p>
<p>Zamiast odbierać po wyniszczającej wojnie uznanie za życiową drogę i być wzorem dla młodego pokolenia, został zamordowany. Z całą premedytacją i obłudą, na jaką stać komunę. Nie znalazł uznania w oczach sowieckiego agenta Bolesława Bieruta, który pełniąc groteskowy urząd ówczesnego prezydenta RP, nie skorzystał z prawa łaski po sfingowanym procesie. Pilecki, pomimo tego wszystkiego, do końca zachował godność i spokój, czym wzbudzał szacunek innych więźniów.</p>
<p>Syn rotmistrza Pileckiego, Andrzej, tak wspomina w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” postawę ojca w mokotowskim więzieniu: <em>Kiedyś podszedł do mnie nieznajomy mężczyzna i powiedział: &#8222;Siedziałem jako kryminalny w więzieniu na Mokotowie, nosiłem jedzenie do celi twojemu ojcu. Czasami nic nawet nie tknął, był skupiony, jakby się modlił. To był człowiek blisko Boga. Pod jego wpływem postanowiłem nie szkodzić innym&#8221;. Ojciec go nawrócił, a on uważał go za świętego. Jeśli to prawda, a chyba tak, to było bardzo wzruszające.</em></p>
<p>To jedno z najciekawszych świadectw o tej postaci, bardzo osobiste i inne. Poniżej za <a href="http://www.pilecki.ipn.gov.pl/">stroną IPN</a>, krótkie wspomnienie o ostatnim rozdziale życia rotmistrza Witolda Pileckiego. Cześć Jego pamięci!</p>
<blockquote><p>Witolda Pileckiego zatrzymano 8 maja 1947 r., a od 6 do 22 maja 1947 r. uwięziono 23 osoby, z których tylko 7 zostało uznanych za niewinne i zwolniono. Od 9 maja Pilecki znajdował się w X Pawilonie więzienia mokotowskiego w całkowitej izolacji. Śledztwo przeciwko niemu nadzorował płk R. Romkowski i na protokołach przesłuchań znajdują się dopiski i polecenia pisane jego ręką (dokumenty ze śledztwa są zgromadzone w Archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciw Narodowi Pilskiemu, Instytucie Pamięci Narodowej).</p>
<p>Przesłuchiwany był przez: por. S. Łyszkowskiego, por. Krawczyńskiego, ppor. J. Kroszela, por. T. Słowianka, ppor. E. Chimczaka i por. S. Alaborskiego, którzy słynęli z okrucieństwa. Koszmar przesłuchiwania trwał pół roku. 4 listopada 1947 r. w obecności oficera śledczego MBP por. M. Krawczyńskiego i prokuratora Naczelnej Prokuratury Wojska Polskiego mjr Rychlika, Witold Pilecki potwierdził złożone w śledztwie zeznania, składając podpis pod formułą o ich dobrowolności i bez represyjności.</p>
<p>Tymczasem rtm. Pilecki był torturowany! Potwierdzają ten fakt zeznania więźniów – współtowarzyszy i informacje księży Jana Stępnia i Antoniego Czajkowskiego, którzy w tym czasie też znajdowali się w więzieniu Rakowieckim. Jednak podpisanie spreparowanych materiałów śledczych zamykało śledztwo i można było odpocząć od tortur i udręki przesłuchań. Ponadto oczekiwanie na proces dawało nadzieję na możliwość odparcia wymuszonych zeznań i spreparowanych, absurdalnych zarzutów.</p>
<p>Zaraz po uwięzieniu Pileckiego, jego oświęcimscy przyjaciele zwrócili się do innego współwięźnia – premiera Józefa Cyrankiewicza z prośbą o interwencję. Zamiast odpowiedzi, Cyrankiewicz wystosował pismo do przewodniczącego składu sędziowskiego, w którym sugerował, by nie brano pod uwagę działalności „Tomasza Serafińskiego” w Auschwitz, lecz by rozprawiono się z nim jako „wrogiem ludu i Polski Ludowej”.</p>
<p>Proces Witolda Pileckiego i jego towarzyszy: Marii Szelągowskiej, Tadeusza Płużańskiego, Szymona Jamontta-Krzywickiego, Maksymiliana Kauckiego, Jerzego Nowakowskiego, Witolda Różyckiego i Makarego Sieradzkiego rozpoczął się 3 marca 1948 r. w siedzibie warszawskiego Rejonowego Sądu Wojewódzkiego przy ul. Nowowiejskiej. Na ten „jawny” proces wpuszczono za specjalnymi biletami część najbliższej rodziny oraz ludzi z resortu. Sądowemu składowi przewodniczył mgr ppłk Jan Hryckowian, a członkami składu byli: sędzia wojskowy mgr kpt. Józef Badecki, ławnik kpt. Stefan Nowacki i protokolant por. Ryszard Czarkowski. Oskarżycielem „Witolda” był wiceprokurator Naczelnej Prokuratury Wojska Polskiego mjr Czesław Łapiński. Oskarżał go o posiadanie broni, którą Pilecki po upadku powstania – podobnie jak większość powstańców – ukrył w skrytce i nie używał. Kolejne oskarżenie dotyczyło przygotowywania zamachów zbrojnych na prominentów reżimu, ale częściowo je utajniono, gdyż opierało się na materiale pozostałym po nieudanej prowokacji. Ostatnim zarzutem było oskarżenie o posługiwanie się fałszywymi dokumentami wystawionymi na nazwisko Romana Jezierskiego. Podczas rozprawy prokurator nie dopuścił do przesłuchania świadków oskarżenia przebywających w większości w więzieniach oraz zrezygnował ze światków obrony.</p>
<p>Rozstrzygnięcia zapadały poza salą sądową. Proces w swym założeniu miał dostarczyć materiału propagandowego na potwierdzenie tezy o szpiegowskiej działalności grupy „Witolda” i współpracy z Niemcami w czasie okupacji. Ponadto miał stać się środkiem sterroryzowania społeczeństwa w jego odruchach niepodległościowych. Dlatego oskarżyciel żądał dla oskarżonych kary śmierci. W ostatnim słowie oskarżeni odrzucili zarzut szpiegostwa i świadomego uczestnictwa w działalności tego typu, podkreślali natomiast postawę żołnierskiej służby w dobrej sprawie.</p>
<p>15 marca 1948 r. w południe ogłoszono wyrok: W. Pilecki, M. Szelągowska i T. Płużański zostali skazani na karę śmierci, M. Sieradzki na dożywocie, a pozostali na kilkanaście lat więzienia. W uzasadnieniu wyroków śmierci sąd wojskowy podał: „dopuścili się najcięższej zbrodni stanu i zdrady narodu, cechowało ich wyjątkowe napięcie złej woli, przejawiali nienawiść do Polski Ludowej i reform społecznych, zaprzedali się obcemu wywiadowi i wykazali szczególną gorliwość w akcji szpiegowskiej”. Można zauważyć, że to uzasadnienie potwierdza polityczny i propagandowy charakter procesu u wyroku.<br />
Skarga rewizyjna jaką złożyli obrońcy oskarżonych przyczyniła się do zmiany kary śmierci Marii Szelągowskiej na dożywocie – tylko ze względu na jej płeć. Karę śmierci zamieniono na dożywocie także Tadeuszowi Płużańskiemu. Prośby o ułaskawienie skierowane do prezydenta Bolesław Bieruta przez obrońcę, przez przyjaciół oświęcimskich i przez Marię, żonę Pileckiego zostały odrzucone.</p>
<p>25 maja 1948 r. o godz. 21.30 w obecności Wiceprokuratora Naczelnej Prokuratury Wojska Polskiego mjr S. Cypryszewskiego, Naczelnika więzienia Mokotowskiego – por. Ryszarda Mońko, lekarza por. dr lek. Kazimierza Jezierskiego, duchownego – ks. kpt. Wincentego Martusiewicza rozstrzelano Witolda Pileckiego, a ciało potajemnie pogrzebano prawdopodobnie na tzw. „Łączce” dziś kwatera „Ł” cmentarza Powązkowskiego.<br />
Dopiero we wrześniu 1990 r. Sąd Najwyższy uniewinnił rotmistrza i jego towarzyszy, ukazał niesprawiedliwy charakter wydanych wyroków, uwypuklił patriotyczną postawę skazanych w tym procesie.</p>
<p>W lipcu 2006 r. Prezydent RP Lech Kaczyński w uznaniu zasług Witolda Pileckiego i jego oddania sprawom ojczyzny odznaczył go pośmiertnie Orderem Orła Białego.</p></blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/rocznica-pewnego-mordu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

