<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Maciej Eckardt &#187; Samorząd</title>
	<atom:link href="http://www.eckardt.pl/tag/samorzad/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.eckardt.pl</link>
	<description>Maciej Eckardt strona nieoficjalna - Cywilizacja, Gospodarka, Historia, Kultura, Polityka, Religia, Samorząd, Bydgoszcz</description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Jan 2012 21:03:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Becikiem w łeb</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/becikiem-w-leb.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/becikiem-w-leb.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Nov 2011 15:20:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bydgoszcz]]></category>
		<category><![CDATA[Samorząd]]></category>
		<category><![CDATA[becikowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=5956</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy w ciągu dekady z miasta ubywa prawie 20 tysięcy mieszkańców, to jest to wiadomość mało fajna. Z wielu względów. Każdy normalny włodarz takiego miasta zastanowiłby się, dlaczego tak jest? W mieście tym włodarz tak nachylanych pytań sobie nie stawia. Włodarz się cieszy, że zaoszczędza właśnie 1 mln złotych na becikowym, które obcięła Rada Miasta. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy w ciągu dekady z miasta ubywa prawie 20 tysięcy mieszkańców, to jest to wiadomość mało fajna. Z wielu względów. Każdy normalny włodarz takiego miasta zastanowiłby się, dlaczego tak jest? W mieście tym włodarz tak nachylanych pytań sobie nie stawia. Włodarz się cieszy, że zaoszczędza właśnie 1 mln złotych na becikowym, które obcięła Rada Miasta. Dla jasności &#8211; budżet tego miasta, to ponad miliard złotych rocznie.<span id="more-5956"></span></p>
<p>Wymierające miasto zakomunikowało właśnie wszystkim chcącym posiadać dzieci, że dzielą się one na właściwe i niewłaściwe.  Niewłaściwe – bo o nie mi tutaj chodzi &#8211; to takie, których rodzice nieopatrznie postanowili zapieprzać na dwóch etatach, brać dorywczą pracę do domu, prowadzić własny biznes, czyli ogólnie rzecz biorąc – zarabiać pieniążki. Pieniążki, które to miasto bardzo lubi, bo czerpie z nich ewidentną korzyść. Są wydawane właśnie w tym mieście.</p>
<p>Z tych ciężko zarobionych pieniążków rodzice płacą podatki i opłaty lokalne, dzielą się z miastem PIT-em i CIT-em, robią zakupy w miejscowych sklepach, korzystają z lokalnych firm usługowych, szczodrze płacą za ciepłą i zimną wodę dostarczaną do mieszkań z miejskich wodociągów, supłają pieniądze za komunalne ciepło w ich domach, płacą za wywóz śmieci, jednym słowem są największym klientem miasta, które właśnie dało im do zrozumienia, że ich forsa jest ok., natomiast dzieci już niekoniecznie.</p>
<p>Od zabranego becikowego zaradnym mieszkańcom tego miasta nie ubędzie. Poradzą sobie. Nie o to jednak w tym wszystkim chodzi. Być może jestem naiwny, ale wydawało mi się, że becikowe to przede wszystkim prezent dla dzieci, będących powodem dumy i satysfakcji Miasta, które w ten sposób wita swoich nowych mieszkańców, przyszłych – warto o tym wspomnieć  &#8211; podatników. Becikowe to nie socjal, to gest. Gest wprawdzie kosztujący, ale bardzo opłacalny, mający konkretną stopę zwrotu, jeśli rzecz mierzyć konkretnie.</p>
<p>23 listopada 2011 roku władze Bydgoszczy ukarały zaradnych bydgoszczan, obłudnie argumentując, że budżetu miasta nie stać na becikowe dla „najbogatszych”. Ci „najbogatsi”, bezczelnie targani po kieszeni przez własne państwo, dostali właśnie pouczającą lekcję życia od swojego miasta &#8211; miasta wymierającego, pauperyzującego się na każdym kroku, bez pomysłu na siebie, z władzami nie mającymi sensownej wizji jego rozwoju. Dają temu miastu kapitał, swoistą polisę na przyszłość – dzieci.</p>
<p>Miasto Bydgoszcz postanowiło z tego daru nie skorzystać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/becikiem-w-leb.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawo i Sprawiedliwość urodziło &#8222;zasady&#8221;</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/prawo-i-sprawiedliwosc-urodzilo-zasady.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/prawo-i-sprawiedliwosc-urodzilo-zasady.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Nov 2010 16:53:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[PiS]]></category>
		<category><![CDATA[Samorząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=3780</guid>
		<description><![CDATA[Nie żebym był uprzedzony, niemniej zachęcony przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego, zerknąłem na „Samorządowe zasady Prawa i Sprawiedliwości” i… się zadumałem. Czytam sporo różnych rzeczy, ale przyznam się, że takiego „cuda” dawno nie widziałem. Zarówno pod względem merytorycznym, logicznym, jak i gramatycznym, mamy do czynienia z kompletną niezbornością, a momentami wręcz śmiesznością. Komunał pogania komunał, tak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie żebym był uprzedzony, niemniej zachęcony przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego, zerknąłem na „Samorządowe zasady Prawa i Sprawiedliwości” i… się zadumałem. Czytam sporo różnych rzeczy, ale przyznam się, że takiego „cuda” dawno nie widziałem. Zarówno pod względem merytorycznym, logicznym, jak i gramatycznym, mamy do czynienia z kompletną niezbornością, a momentami wręcz śmiesznością. Komunał pogania komunał, tak jakby pisał to ktoś na kolanie. Z jednej strony mamy słowa o prawie obywateli do „pełnej wolności gospodarczej”, a z drugiej możemy przeczytać o wrogu publicznym w postaci prywatnej służby zdrowia, która „jest ukierunkowana na osiąganie wysokich zysków dla właścicieli”. Jednym słowem: wolność gospodarcza &#8211; tak, zyski dla właścicieli – nie! Ot, pisowska logika.<span id="more-3780"></span></p>
<p>Idźmy dalej. PiS zawalczy o prawo do „dobrej opieki nad dziećmi” (sic!), a także zapewni „sprawną pomoc społeczną dla osób, które nie potrafią sobie poradzić”. Poradzić z czym? Tego PiS, niestety, nie precyzuje, a warto. Jak wiadomo np. menele z wieloma sprawami sobie nie radzą i kto wie, czy w tym przypadku nazbyt dosłownie nie wezmą do siebie słów partii Jarosława Kaczyńskiego. Wszak pomoc to pomoc, a wszyscy mamy żołądki równe. Kolejny cymes, to szkolnictwo. Okazuje się, że PiS skutecznie wykastruje szkoły prywatne i niepubliczne poprzez niepreferowanie „prywatnych szkół dla wybranych” prowadzących „do dzielenia wedle statusu majątkowego rodziców, czy miejsca zamieszkania”. Ot, historia zatoczyła swoje lewicowe koło. To tylko niektóre sprawy, które na szybko wychwyciłem. Może Państwo wydłubiecie inne. Zapraszam do lektury.</p>
<p><strong>Samorządowe zasady Prawa i Sprawiedliwości</strong></p>
<p>Deklarujmy, że naszą pracą w samorządach będziemy dążyć do zapewnienia wszystkim mieszkańcom prawa do:</p>
<p>1) bezpieczeństwa osobistego oraz bezpieczeństwa członków rodziny i życiowego dorobku,</p>
<p>2) pełnego korzystania z wolności gospodarczej oraz godnych warunków pracy z poszanowaniem wartości wspólnotowych i ochrony środowiska naturalnego,</p>
<p>3) publicznej opieki medycznej, która w odróżnieniu od prywatnej służby zdrowia nie jest ukierunkowana na osiąganie wysokich zysków dla właścicieli. Publiczna służba zdrowia wymaga dziś naprawy, ale jedyną drogą jej naprawy nie powinna być jej prywatyzacja. Nad tym w każdym powiecie i województwie powinien czuwać rzecznik praw pacjenta.</p>
<p>4) dobrej opieki nad dziećmi, zarówno w formie przedszkoli i żłobków, jak i pomocy dla rodziców, którzy nie mogą z nich skorzystać a także sprawnej pomocy społecznej dla osób, które nie potrafią sobie poradzić,</p>
<p>5) dobrej edukacji, funkcjonującej w oparciu o zasadę równych szans i promocję rozwoju ucznia, nie preferującej prywatnych szkół dla wybranych i nie prowadzącej do dzielenia wedle statusu majątkowego rodziców, czy miejsca zamieszkania,</p>
<p>6) dobrej jakości usług publicznych i funkcjonalnej infrastruktury, w tym do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych, bezpiecznej i sprawnej komunikacji, możliwości uprawiania sportu i wypoczynku oraz,<br />
 <br />
7) wyrównywania szans mieszkańców obszarów wiejskich pod względem jakości i poziomu życia, dostępu do opieki medycznej, edukacji i kultury, dostępu do pozarolniczego rynku pracy oraz wyrównywania poziomu świadczeń społecznych,</p>
<p>8) godnego traktowania osób starszych oraz przeciwdziałania ich izolacji i samotności w społeczeństwie,</p>
<p>9) pełnego uczestnictwa w kulturze, a także poszanowania tradycji i dziedzictwa narodowego, tradycji lokalnych, regionalnych i etnicznych oraz dbałości o wychowanie patriotyczne,</p>
<p>10) pełnej możliwości samorozwoju, niezależnie od statusu majątkowego, pozycji społecznej, płci, wieku, wykształcenia, stanu zdrowia, czy miejsca zamieszkania.</p>
<p>Za <a href="http://www.pis.org.pl/article.php?id=17968">pis.org.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/prawo-i-sprawiedliwosc-urodzilo-zasady.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bydgoszcz przed wyborami &#8211; krótka analiza</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/bydgoszcz-przed-wyborami-krotka-analiza.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/bydgoszcz-przed-wyborami-krotka-analiza.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Nov 2010 09:02:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bydgoszcz]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Samorząd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=3725</guid>
		<description><![CDATA[Kandyduję na radnego Rady Miasta Bydgoszczy. Decyzję w tej sprawie podjąłem kilka miesięcy temu. Otwieram bezpartyjną listę obecnego prezydenta Konstantego Dombrowicza w okręgu nr 5: Wzgórze Wolności, Bocianowo, Śródmieście, Glinki-Rupienica, Jachcice, Stare Miasto. W poprzednich wyborach lista prezydenta uzyskała ponad 11 proc. głosów i dosłownie o włos nie zdobyła mandatów. W tym roku lista prezydencka jest znacznie silniejsza, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-3726" href="http://www.eckardt.pl/bydgoszcz-przed-wyborami-krotka-analiza.html/plakacik"></a></p>
<p><a rel="attachment wp-att-3726" href="http://www.eckardt.pl/bydgoszcz-przed-wyborami-krotka-analiza.html/plakacik"></a></p>
<p><a rel="attachment wp-att-3726" href="http://www.eckardt.pl/bydgoszcz-przed-wyborami-krotka-analiza.html/plakacik"><img class="alignleft size-medium wp-image-3726" title="plakacik" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/11/plakacik-277x392.jpg" alt="" width="149" height="212" /></a>Kandyduję na radnego Rady Miasta Bydgoszczy. Decyzję w tej sprawie podjąłem kilka miesięcy temu. Otwieram bezpartyjną listę obecnego prezydenta <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Konstanty_Dombrowicz"><strong>Konstantego Dombrowicza</strong></a> w okręgu nr 5: Wzgórze Wolności, Bocianowo, Śródmieście, Glinki-Rupienica, Jachcice, Stare Miasto. W poprzednich wyborach lista prezydenta uzyskała ponad 11 proc. głosów i dosłownie o włos nie zdobyła mandatów. W tym roku lista prezydencka jest znacznie silniejsza, co przyznają nawet konkurenci. W odróżnieniu od poprzednich wyborów, więcej kandydatów prowadzi aktywną kampanię, jest ona bardziej widoczna i profesjonalna. Do boju o głosy ruszyli także zastępcy prezydenta. Warto zauważyć, że nie obowiązuje już dawna ordynacja wyborcza, pozwalająca na blokowanie list wyborczych, a to sprzyja takim komitetom jak<strong> <a href="http://www.miastodlapokolen.pl/">Miasto dla Pokoleń</a></strong>.<span id="more-3725"></span></p>
<p>W bydgoskiej rozgrywce liczyć się będą cztery komitety: <strong>PO</strong>, <strong>SLD</strong>, <strong>PiS</strong> i <strong>Miasto dla Pokoleń</strong>, które między siebie rozdzielą mandaty. O ile sprawa pierwszego miejsca nie wzbudza kontrowersji (powinna wygrać PO), to kwestia drugiego miejsca jest otwarta. Szansę na nie ma SLD i Miasto dla Pokoleń. Lewica tradycyjnie notowała dobre wyniki w Bydgoszczy, jednak tym razem za sprawą posłanki <strong>Grażyny Ciemniak</strong> (dawniej SLD), głosy te się rozproszą. Startując samodzielnie na prezydenta miasta Grażyna Ciemniak pozyskała do swojego komitetu takie lewicowe środowiska jak: PPS, SDPL, ZNP, PL, Zieloni 2004, Partia Kobiet, OPZZ, Polska Unia Lokatorów, Polski Komitet Obrony Bezrobotnych, Unia Lewicy, Racja PL oraz PPP. To sprawia, że SLD ma poważny kłopot, tym większy, że lewicowa konkurentka SLD jest nadzwyczaj aktywna i na pewno urwie kilka punktów procentowych wyjątkowo niemrawemu SLD.</p>
<p>W trudnej sytuacji znalazło się <strong>Prawo i Sprawiedliwość</strong>. Pomimo posiadania paru aktywnych radnych i znanej marki, partia ta nie ma szans na powtórzenie wyniku z poprzednich wyborów, kiedy zdobyła dwanaście mandatów &#8211; o jeden mniej niż PO. Realny wynik, na który może liczyć w tym roku, to sześciu radnych, po jednym w każdym okręgu. W tegorocznych wyborach głosy Prawu i Sprawiedliwości odbierze Miasto dla Pokoleń, z którego list startuje wielu znanych kandydatów kojarzonych z prawicą i PiS, oraz wyrosły po prawej stronie komitet <strong>Ruchu Przełomu Narodowego</strong> prof. Jerzego Roberta Nowaka, kojarzonego z <strong>Radiem Maryja</strong>, który wystawia na prezydenta Bydgoszczy swojego kandydata <strong>Henryka Bociana</strong>, działacza Solidarności i spółdzielcę. Tym samym na ważny dla PiS-u target wyborców, równolegle oddziaływać będzie środowisko, którego w wyborach PiS sobie z pewnością nie życzyło. Tutaj bój o target wyborców związanych z Radiem Maryja będzie wyjątkowo interesujący.</p>
<p>Dużym ciosem dla PiS-u, niezauważonym i przemilczanym przez media, było <a href="http://www.ojczyzny.pl/?p=2994"><strong>oświadczenie</strong></a> „<strong>Solidarności” Regionu Bydgoskiego</strong>, w którym związek odciął się od partii Jarosława Kaczyńskiego, zarzucając pisowskiemu kandydatowi na prezydenta <strong>Kosmie Złotowskiemu</strong> „małą wiarygodność”, „małostkowość” i „butę”. Swoje oświadczenie „Solidarność” zakończyła wyjątkowo mocno, stwierdzając: „W takiej sytuacji nie widzimy możliwości wspierania kandydatów Pana partii (słowa są kierowane do J. Kaczyńskiego – przyp. moje) w nadchodzących wyborach samorządowych, zwłaszcza Pana Kosmę Złotowskiego na prezydenta Bydgoszczy, wręcz przeciwnie, jego postawa dyskredytuje go na pełnienie tak ważnej funkcji.” Przyznam, że dawno nie czytałem tak nokautujących słów w stosunku do PiS-u ze strony środowiska, które miało być jego głównym zapleczem i sojusznikiem w walce o władzę.</p>
<p>Dużą niewiadomą jest lista <strong>Miasta dla Pokoleń</strong>, związana z obecnym prezydentem Konstantym Dombrowiczem. Na jej listach są osoby o przeróżnej proweniencji politycznej. Mamy dawną przewodniczącą Rady Miasta Bydgoszczy, która wystąpiła z SLD, byłego prawicowego prezydenta miasta, trzech obecnych zastępców prezydenta, trzech byłych radnych PiS, jednego radnego z PO, działaczy osiedlowych, sportowców, przedsiębiorców i społeczników. Nie wiadomo, jak ta mozaika przełoży się na mandaty, ale z pewnością sporo głosów przyciągnie ze względu na znane nazwiska. Skromne szacunki wskazują, że tych mandatów może być co najmniej sześć. Wiele zależeć będzie od tego, jak rozłożą się głosy pozostałych komitetów, zwłaszcza tych mniejszych. Formuła komitetu, mocno dystansująca się od partii politycznych i ich wpływu na samorządy, może przyciągnąć tych, którzy z niesmakiem patrzą na partyjne awantury i sączączoną przez nie do życia publicznego nienawiść.</p>
<p>Wszystko w rękach wyborców. To oni zdecydują.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/bydgoszcz-przed-wyborami-krotka-analiza.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Siła Polski w samorządach</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/sila-polski-w-samorzadach.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/sila-polski-w-samorzadach.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Jun 2009 21:04:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Samorząd]]></category>
		<category><![CDATA[Wspólnota Małych Ojczyzn]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=1155</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy spływ Małych Ojczyzn za nami. Drwęca okazała się niezwykle przyjazna, co sprawiło, że ze starostą golubsko-dobrzyńskim, z którym zawsze razem płyniemy, o czterdzieści minut poprawiliśmy nasz rekord 25 kilometrowej trasy. Pośród pól i lasów w towarzystwie śmigających jaskółek i zimorodków, zrywających się do lotu czapli i mknących zygzakiem po powierzchni wody zaskrońców, był czas nagadać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwszy spływ Małych Ojczyzn za nami. Drwęca okazała się niezwykle przyjazna, co sprawiło, że ze starostą golubsko-dobrzyńskim, z którym zawsze razem płyniemy, o czterdzieści minut poprawiliśmy nasz rekord 25 kilometrowej trasy. Pośród pól i lasów w towarzystwie śmigających jaskółek i zimorodków, zrywających się do lotu czapli i mknących zygzakiem po powierzchni wody zaskrońców, był czas nagadać się do woli. O wszystkim: samorządach, polityce, sporcie, muzyce i planach na przyszłość. A te nieśmiało majaczące dotąd na horyzoncie, zaczynają nabierać coraz bardziej realnych kształtów.  Wspólnota Małych Ojczyzn, jako niepartyjna i nie ideologiczna przestrzeń dla ludzi aktywnych, zaczyna budzić zainteresowanie.</p>
<p>Wielu chce w tę przestrzeń wejść, m.in. dlatego, że nie atakujemy partii politycznych (każdy ma prawo należeć do jakiejś z nich), wskazując na ich ważne usytuowanie w życiu publicznym, podkreślając jednak, że nie wyczerpują one całości społecznego zaangażowania. Interesuje nas obywatel aktywny, będący przykładem dla tych, którzy takiej aktywności nie przejawiają. Tacy są i żyją w „małych ojczyznach”, robiąc fenomenalną robotę na rzecz swoich wspólnot, nie oglądając się na wsparcie polityczne. To najbardziej wartościowa forma patriotyzmu, nie napuszonego, pozytywistycznego i organicznego, nie szafującego wzniosłymi hasłami, nie wycierającego sobie gęby słowem „Polska”, odmienianym przez wszystkie możliwe przypadki.</p>
<p>To patriotyzm budowany jak słoje drzewa. Stopniowo, logicznie i… mocno. Tego nam dzisiaj potrzeba, a nie buńczucznych liderów bardziej lub mniej kanapowych partii. Zanim zacznie się mówić w imieniu Polski, wypada najpierw zdać z niej egzamin na samym dole, wśród ludzi, we wspólnotach lokalnych, tam gdzie tę Polskę najlepiej widać i czuć. Dlatego najcenniejszymi politykami są samorządowcy lub osoby wywodzące się z samorządów, ludzie którzy przeszli wcześniej bezpośrednią weryfikację &#8211; burmistrzowie, starostowie, prezydenci, radni… Są solą, a przynajmniej być nią powinni, polskiej polityki. I choć samorządy nie są wolne od patologii, to tylko one zdały egzamin z ostatnich 20 lat Wolnej Polski. Dlatego warto zabiegać, by ich głos był coraz silniejszy. Takie między innymi zadanie stawia sobie Wspólnota Małych Ojczyzn.</p>
<p>Przeczytaj również:</p>
<p><a href="http://www.eckardt.pl/powstala-wspolnota-malych-ojczyzn.html">Wspólnota Małych Ojczyzn</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/sila-polski-w-samorzadach.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Potrzeba nowego spojrzenia</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/potrzeba-nowego-spojrzenia.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/potrzeba-nowego-spojrzenia.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2009 20:52:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samorząd]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Wspólnota Małych Ojczyzn]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=1145</guid>
		<description><![CDATA[Tylko 25 proc. wyborców poszło głosować w wyborach do Parlamentu Europejskiego. 75 proc. polskiego społeczeństwa uznało, że nie warto sobie zaprzątać głowy „nic nie znaczącymi” wyborami. Pomimo licznych zachęt, zdecydowana większość dorosłych Polaków została w domu, zwłaszcza na wsi. Tam frekwencja wyniosła niespełna 18 proc. Lepiej wypadły miasta, w których do urn pofatygowało się 28 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tylko 25 proc. wyborców poszło głosować w wyborach do Parlamentu Europejskiego. 75 proc. polskiego społeczeństwa uznało, że nie warto sobie zaprzątać głowy „nic nie znaczącymi” wyborami. Pomimo licznych zachęt, zdecydowana większość dorosłych Polaków została w domu, zwłaszcza na wsi. Tam frekwencja wyniosła niespełna 18 proc. Lepiej wypadły miasta, w których do urn pofatygowało się 28 proc. ludzi. Wielu obserwatorów spodziewało się znacznie niższej frekwencji w granicach 15-18 proc., co – jak już wiemy – się nie sprawdziło. Pomimo, że okazała się ona wyższa od zakładanej, nasuwa się pytanie, czy jest się z czego cieszyć?</p>
<p>Otóż nie. Przygniatająca część populacji nie wykazuje żadnego zainteresowania życiem publicznym, co sprawia, że to życie podleje. Mierna frekwencja oznacza bowiem, że społeczeństwo w mniejszym stopniu sprawuje kontrolę nad systemem politycznym, a to z kolei  sprawia, że elity (być może należałoby pisać to słowo w cudzysłowie) reprezentujące ten system, nie czując społecznego oddechu nad sobą, najzwyczajniej w świecie „olewają” społeczeństwo. No bo skoro tylko niewielka część tego społeczeństwa wykazuje nimi zainteresowanie, to jaki powód ma elita, by na serio traktować to społeczeństwo?<br />
 <br />
Dychotomiczny spór, który obserwujemy na scenie politycznej, mocno spauperyzował jakość publicznej debaty w Polsce. Widać wyraźny jej uwiąd, którego nie są w stanie przykryć łże-erystyczne popisy, które i tak przeradzają się w dziką agresję, znaczoną nienawiścią i prostactwem, okraszoną ewidentną głupotą i tupetem, będących na wyposażeniu politycznego „matolstwa”, które tylko w ten sposób jest w stanie wyrąbać sobie polityczną przestrzeń. W takich warunkach trudno o wykreować się ludziom przykładu, mogącym podnieść jakość życia publicznego. Nawet jeśli ktoś taki da się zauważyć, to z miejsca pada pod ciosami politycznego żołdactwa, które w ten sposób czyści sobie przedpole.<br />
 <br />
Patrząc na jakość życia publicznego w Polsce można dojść do wniosku, że w narodzie utrwalił się pogląd – skądinąd zrozumiały – że polityka, to taka dziedzina, która nie przystoi człowiekowi uczciwemu, więc trzeba na nią machnąć ręką i robić swoje. To wystarczyło, by do polityki najęli się ci, którzy nigdy nie powinni się w niej znaleźć. Zamiast ozdrowieńczego krążenia elit, niezbędnego dla właściwego funkcjonowania państwa, obserwujemy festiwal miernot. A wszystko przez nasze narodowe lenistwo, zwłaszcza umysłowe, które nie ogarnia skutków tak prostej czynności, jak pójście na wybory i rozsądne skreślenie kartki wyborczej.</p>
<p>Dlatego potrzeba nam dzisiaj zdywersyfikowanego spojrzenia na politykę. Nie ma sensu kopać się z koniem, który bez przerwy wierzga i rży. Przestrzeń publiczna została zarezerwowana konstytucyjnie głównie dla partii politycznych i to jest obowiązujący standard. To kanon ładu demokratycznego, który z lepszym lub gorszym skutkiem jednak funkcjonuje. Tak się jednak składa, że partie polityczne nie są w stanie ześrodkować całego spektrum obywatelskiego zaangażowania, gdyż przybierając ideologiczne szatki tworzą układ zamknięty. Niemniej pełnią ważną rolę, sprawując i rywalizując ze sobą o władzę. Takie mają umocowanie konstytucyjne.</p>
<p>Tymczasem obok nich aktywnie działają setki tysięcy Polaków, „spalając” się w samorządach, stowarzyszeniach oraz szeroko rozumianym sektorze pozarządowym. Działając społecznie z różnych względów nie znajdują dla siebie miejsca w ofercie politycznej, jaką serwują im partie polityczne. Wzbogacają przestrzeń społeczną o niezwykle cenny rodzaj aktywności obywatelskiej, którym nie są w stanie emanować partie polityczne, skupione na politycznej rywalizacji i technologii władzy. I właśnie głosu tych ludzi bardzo brakuje przy stanowieniu prawa, głosu wolnego od doraźnej taktyki partyjnej, uwzględniającego praktyczniejszą optykę, osadzoną w realiach zwykłego obywatela, który nazbyt często traktowany jest jako polityczny target i pijarowskie tworzywo.</p>
<p>Już w najbliższy piątek (26.06.09) odbędzie się pierwszy spływ kajakowy Małych Ojczyzn. W gronie samorządowców, liderów organizacji pozarządowych oraz najoględniej rzec ujmując,  ludzi aktywnych, pod patronatem <a href="http://www.eckardt.pl/powstala-wspolnota-malych-ojczyzn.html">Wspólnoty Małych Ojczyzn</a> na kajakowym szlaku spotkają się ci, którzy na co dzień są najbliżej zwykłych obywateli, podejmujący w ich imieniu decyzje, wkraczający w obszary, w których sprawdzają się lepiej i skuteczniej niż państwo… Spotkają się ludzie o różnych politycznych sympatiach i afiliacjach, acz nie lewicowych, by poznać się i rozmawiać, by wynieść z tego korzyść. W myśl znanych słów – jedni z drugimi, nigdy przeciw drugim. Tym razem płyniemy Drwęcą, a już niedługo Brdą. Już dzisiaj zainteresowanych zapraszamy, także na konferencje i Dysputy Obywatelskie, które ruszą od września.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/potrzeba-nowego-spojrzenia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po prostu samorząd</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/po-prostu-samorzad.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/po-prostu-samorzad.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Apr 2009 21:26:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Samorząd]]></category>
		<category><![CDATA[Dodaj nowy tag]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=820</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj Sejmik większością głosów przyjął sprawozdanie z realizacji budżetu za 2008 r. i udzielił absolutorium zarządowi województwa. W głosowaniu nad absolutorium wzięło udział 30 radnych, 25 było za, 3 przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu. Niby nic wielkiego – ot, samorządowa kolej rzeczy, ale jakże cieszy. Zwłaszcza tak jednoznaczny wynik głosowania. Mam satysfakcję, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj Sejmik większością głosów przyjął sprawozdanie z realizacji budżetu za 2008 r. i udzielił absolutorium zarządowi województwa. W głosowaniu nad absolutorium wzięło udział 30 radnych, 25 było za, 3 przeciw, a 2 wstrzymało się od głosu. Niby nic wielkiego – ot, samorządowa kolej rzeczy, ale jakże cieszy. Zwłaszcza tak jednoznaczny wynik głosowania.</p>
<p>Mam satysfakcję, że w obszarze mi podległym, czyli sporcie, udało się przy tym trudnym budżecie przeznaczyć  kwotę prawie 23 milionów złotych na modernizację i budowę nowych obiektów sportowych. W tym roku pieniędzy na sport będzie już 52 miliony złotych, z czego 40 mln stanowić będą środki własne województwa. Idziemy ostro do przodu, jak nigdy dotychczas.</p>
<p>Więcej na stronach <a href="http://www.kujawsko-pomorskie.pl">samorządu województwa</a>. Polecam również portal turystyczny województwa <a href="http://www.visitkujawsko-pomorskie.pl">www.visitkujawsko-pomorskie.pl</a>, realizowany przez Kujawsko-Pomorską Organizację Turystyczną, której mam zaszczyt prezesować. Zajął drugie miejsce w kategorii „serwis informacyjny” w konkursie „Złote Formaty” podczas Festiwalu Promocji Miast i Regionów.</p>
<p>Niezorientowanym przypomnę, że województwo kujawsko-pomorskie jest chyba jedynym, w którym funkcjonuje koalicja czterech partii: PO, PiS, PSL i Samoobrona. To ewenement, jeśli weźmie się pod uwagę sytuację ogólnokrajową. Co ciekawe, poza zrozumiałymi różnicami zdań, koalicja funkcjonuje dobrze, a współpraca w Zarządzie Województwa przebiega wręcz modelowo.</p>
<p>Im dłużej funkcjonuję w samorządzie, tym bardziej dostrzegam jego siłę. Jest rezerwuarem najbardziej wartościowych działaczy społecznych i politycznych, w minimalnym stopniu skażonych „wojnami na górze”. To wciąż niewykorzystany potencjał, na którym warto się oprzeć, bo jest prawdziwą  szkołą obywatelskiego zaangażowania. Nic dziwnego, że w odbiorze społecznym na głowę bije Parlament, w którym, niestety, samorządowców jest  zdecydowanie za mało.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/po-prostu-samorzad.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

