<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Maciej Eckardt &#187; PZPN</title>
	<atom:link href="http://www.eckardt.pl/tag/pzpn/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.eckardt.pl</link>
	<description>Maciej Eckardt strona nieoficjalna - Cywilizacja, Gospodarka, Historia, Kultura, Polityka, Religia, Samorząd, Bydgoszcz</description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Jan 2012 21:03:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Orzeł na wolności</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/orzel-na-wolnosci.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/orzel-na-wolnosci.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Nov 2011 10:18:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[orzeł]]></category>
		<category><![CDATA[PZPN]]></category>
		<category><![CDATA[reprezentacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=5826</guid>
		<description><![CDATA[- Usunięcie wizerunku Orła Białego z koszulek polskiej kadry narodowej to wstyd i kompromitacja. Kolejny, drobny krok w walce z tożsamością narodową – napisał na Facebooku Wojciech Wybranowski, dziennikarz „Rzeczpospolitej”, kibic piłkarski, sympatyk Lecha Poznań. Oburzenie podniosło się na licznych forach, gdzie przeważa pogląd, że jest to zamach na świętość, na którą nie targali się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Usunięcie wizerunku Orła Białego z koszulek polskiej kadry narodowej to wstyd i kompromitacja. Kolejny, drobny krok w walce z tożsamością narodową – napisał na Facebooku Wojciech Wybranowski, dziennikarz „Rzeczpospolitej”, kibic piłkarski, sympatyk Lecha Poznań. Oburzenie podniosło się na licznych forach, gdzie przeważa pogląd, że jest to zamach na świętość, na którą nie targali się nawet komuniści. Ogólnie zrobił się rwetes. Zupełnie niesłusznie. Decyzja PZPN z pewnych względów, nie branych przez ten związek pod uwagę, jest bardzo fortunna.<span id="more-5826"></span></p>
<p>Po pierwsze, polski orzeł biały nie będzie miał okazji żyrować tego, co się składa na polską piłkę nożną, a więc korupcji, tandety i tupeciarstwa, a także chamstwa, bandyterki i mentalności stadnej. Po drugie pojawia się szansa, że na murawę z orłem białym na piersiach nie będą wybiegać renciści, naturalizowani „gwiazdorzy” oraz różnego rodzaju ściemniacze, którzy z gry w reprezentacji uczynili swoje koryto.</p>
<p>Po trzecie wreszcie jest to dobra okazja do rozpoczęcia dyskusji nad dewaluowaniem się symboli narodowych w przestrzeni publicznej.  Paradoksalnie zatem, PZPN w bezmiarze obciachu jaki sobą reprezentuje, zrobił nareszcie coś pożytecznego. Mimochodem co prawda, ale jednak. Ech, żeby tak jeszcze hymn narodowy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/orzel-na-wolnosci.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Brawo Leo!!!</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/brawo-leo.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/brawo-leo.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Sep 2009 07:26:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[PZPN]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=1429</guid>
		<description><![CDATA[Kompletnie nie rozumiem kociokwiku, jaki powstał po wczorajszym meczu naszej reprezentacji w piłce kopanej ze Słowenią. To, że nasze „gwiazdy” do mundialu nie awansują było sprawą wielce prawdopodobną od samego początku, a od meczu z Irlandią Północną wręcz pewną. Przyznam się, co nie jest tajemnicą dla czytelników mojego bloga, że mój stosunek do piłki nożnej, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kompletnie nie rozumiem kociokwiku, jaki powstał po wczorajszym meczu naszej reprezentacji w piłce kopanej ze Słowenią. To, że nasze „gwiazdy” do mundialu nie awansują było sprawą wielce prawdopodobną od samego początku, a od meczu z Irlandią Północną wręcz pewną. Przyznam się, co nie jest tajemnicą dla czytelników mojego bloga, że mój stosunek do piłki nożnej, zwłaszcza w jej polskiej odsłonie, dawno osiągnął stan wiecznej zmarzliny. Uważam polską piłkę za dziwoląg (patrz reprezentacja) i patologię (patrz liga i PZPN), dlatego brak awansu na mundial w RPA przyjąłem jako sprawę oczywistą i w sumie… bardzo korzystną dla jej przyszłości.</p>
<p><span id="more-1429"></span>Głównym wrogiem polskiej piłki nożnej jest PZPN. Wiedzą o tym wszyscy w miarę przytomni wielbiciele tej dyscypliny. Z wrogiem, wiadomo, trzeba walczyć lub sprzyjać tym, którzy tego wroga zwalczają lub osłabiają. Tak się właśnie stało – brak awansu na mundial oznacza ciężką stratę finansową dla towarzystwa wzajemnej adoracji spod znaku pana Laty i Kręciny. Towarzystwo to śliniło już tłuste paluchy i liczyło ciężkie miliony za awans, którego przytomnie i roztropnie pozbawili ich nasi piłkarze oraz selekcjoner. Kasa made in FIFA przeszła właśnie towarzystwu  koło nosa, za co kibice powinni dać na mszę dziękczynną.</p>
<p> Na mszę w tej intencji z pewnością nie da szef PZPN, znany działacz lewicy Grzegorz Lato, który tocząc pianę zapowiedział wywalenie Leo Beenhakkera na zbity pysk. A ten, w moim odczuciu, urasta do rangi bohatera. Po pierwsze – po raz pierwszy w historii wprowadził polską reprezentację na mistrzostwa Europy. Po drugie – uchronił polską piłkę od kompromitacji na najbliższym  mundialu. Pod trzecie – sprawił, że ciężka kasa nie trafi do kieszeni PZPN, co jest działaniem na wskroś patriotycznym i dla Polski wielce korzystnym. Z tych trzech powodów powinniśmy jako Polacy ciepło i miło wspominać Leo Beenhakkera.</p>
<p>Oglądając wczorajszy mecz wcale nie irytował mnie poziom gry biało-czerwonych (żadne zaskoczenie) ale słowne tyrady Dariusza Szpakowskiego, znanego PRL-owskiego mamuta, którego nie wiedzieć czemu, wciąż trzyma polska telewizja. Otóż ten znany od czasów PRL-u sportowy ględuła, który jeszcze niedawno wynosił Leo pod niebiosa, nagle (kiedy już było na 1000 proc. wiadomo, że odpadamy z mundialu) wygarnął, co myśli o selekcjonerze, wzbijając się na wyżyny „obiektywizmu” i sportowej troski. Było o beznadziejnej formie, błędach selekcjonera i tym, że najwyższy czas godnie odejść i godnie pożegnać się z mundialem.  Szkoda, że Szpakowski słów o godnym odejściu niech chce odnieść także do siebie.</p>
<p>Reasumując – Dziękujemy Leo, że na koniec trzepnąłeś finansowo w pysk to szemrane i mętne towarzystwo! Towarzystwo, któremu powinno zabronić się używania hymnu, symboli i barw narodowych, bo nie jest ich godne. I może właśnie o tym należało wczoraj powiedzieć na antenie, panie redaktorze Szpakowski?</p>
<p>Przeczytaj również:</p>
<p><a href="http://www.eckardt.pl/i-nastal-lato-jesienia.html">I nastał Lato jesienią</a><br />
<a href="http://www.eckardt.pl/futbolowi-jurgieltnicy.html">Futbolowi Jurgieltnicy</a><br />
<a href="http://www.eckardt.pl/okregowka-made-in-poland.html">Okręgówka made in Poland</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/brawo-leo.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>I nastał Lato jesienią&#8230;</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/i-nastal-lato-jesienia.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/i-nastal-lato-jesienia.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Oct 2008 17:40:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[PZPN]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/2008/10/30/i-nastal-lato-jesienia/</guid>
		<description><![CDATA[Cały dzień upłynął mediom pod znakiem wyboru nowego prezesa PZPN. Relacje na żywo, wywiady, analizy… Patrzę na salę warszawskiego Sheratona, gdzie zebrał się kwiat polskiej piłki nożnej… Eksponaty mocno leciwe, przysypiające na fotelach, rozdziawiające usta w półśnie… Oto obraz PZPN-u, jaki wyzierał z telewizyjnego okienka. Chwila ożywienia podczas ogłaszania wyników głosowania. Wygrał Grzegorz Lato w pierwszej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a title="grzegorz_lato21.jpg" href="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2008/10/grzegorz_lato21.jpg" rel="shadowbox[post-488];player=img;"><img class="prawy" style="width: 86px; height: 123px;" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2008/10/grzegorz_lato21.miniatura.jpg" alt="grzegorz_lato21.jpg" width="86" height="123" /></a>Cały dzień upłynął mediom pod znakiem wyboru nowego prezesa PZPN. Relacje na żywo, wywiady, analizy… Patrzę na salę warszawskiego Sheratona, gdzie zebrał się kwiat polskiej piłki nożnej… Eksponaty mocno leciwe, przysypiające na fotelach, rozdziawiające usta w półśnie… Oto obraz PZPN-u, jaki wyzierał z telewizyjnego okienka. Chwila ożywienia podczas ogłaszania wyników głosowania. Wygrał Grzegorz Lato w pierwszej turze. Sromotnie przegrał Zbigniew Boniek, którego media wylansowały na faworyta. Zero żalu z mojej strony.</p>
<p>Przyznam od razu, że sytuacja w PZPN-ie ani mnie ziębi, ani parzy. Piłka nożna w krajowym wydaniu, jako taka, nie jest obiektem moich westchnień. Z daleka śmierdzi mi stęchlizną i piłkarskim „zbowidem”. Stetryczałe eksponaty, niedosłyszące, co się do nich od lat mówi, niezdolne tchnąć jakiegokolwiek ducha w obumarłe ciało, którego rozkład od dawna cała Polska czuje. Park jurajski w czystej postaci i wyjątkowej urody. Żywa skamielina, której żadne promienie Lata czucia już nie przywrócą.</p>
<p>Trudno mi traktować poważnie towarzystwo, które ustami jednego ze swoich działaczy stwierdziło, że cała ostatnia nagonka na władze piłkarskie, to  nic innego jak gwałt na 90 letnim staruszku, bo tyle lat liczy sobie PZPN. Tłumaczenie, przyznać trzeba, niezwykłej urody, choć cała Polska widzi, że w tym przypadku gwałt się komuś ewidentnie pomylił z samogwałtem, ale w końcu mamy do czynienia z PZPN-em, który z rozpoznawalnością własnych czynów i praktyk, zwłaszcza tych wstydliwych, kłopoty miewa od dawna.</p>
<p>Lato na czele PZPN-u to jedynie werniks i lukier. Wszystko pozostaje po staremu. Będzie sporo pozoranctwa i mieszania łyżeczką w gorzkiej herbacie, co &#8211; jak wiadomo &#8211; słodkości jej nie przysparza. Starzy wyżeracze mogą spać spokojnie, żadnych ruchawek w związku nie będzie. Karawana złożona z figur woskowych jedzie dalej. Na szczęście, jak już wspomniałem, polski futbol i jego władze, to nie mój cyrk, ani tym bardziej małpy. Faktem na pewno pozostaje jedno – niejedna flaszka dzisiaj w Sheratonie zostanie odbita. W końcu nieczęsto zdarza się Lato jesienią.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/i-nastal-lato-jesienia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>futbol kanciaty</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/futbol-kanciaty.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/futbol-kanciaty.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Aug 2005 08:49:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[piłka nożna]]></category>
		<category><![CDATA[PZPN]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://test.w.bydgoszcz.pl/2005/08/08/futbol-kanciaty/</guid>
		<description><![CDATA[Piotr Dziurowicz, jako pierwszy działacz w polskim futbolu ujawnił to, o czym wiedziała cała Polska. Kupowane miecze, sprzedajni sędziowie, zawodnicy i trenerzy. Okazuje się, że od lat żaden sezon ligowy nie był czysty. Skala zjawiska dla nie obeznanych w piłkarskim światku może porażać. Padają kwoty, nazwiska i konkretne mecze. Koszmar, wszyscy polscy kibice uczestniczyli w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="styleyyyyy">Piotr Dziurowicz, jako pierwszy działacz w polskim futbolu ujawnił to, o czym wiedziała cała Polska. Kupowane miecze, sprzedajni sędziowie, zawodnicy i trenerzy. Okazuje się, że od lat żaden sezon ligowy nie był czysty. Skala zjawiska dla nie obeznanych w piłkarskim światku może porażać. Padają kwoty, nazwiska i konkretne mecze. Koszmar, wszyscy polscy kibice uczestniczyli w wyreżyserowanym spektaklu oszustów, hochsztaplerów i zwykłej bandy łapówkarzy. </span></p>
<p><span class="styleyyyyy">Malowany goguś polskiego futbolu Michał Listkiewicz będzie zapewne dokonywał kolejnych cudów w słownej i proceduralnej woltyżerce, byleby ocalić wizerunek. Już jakiś czas temu  pisałem tutaj na ten temat. Niestety, miałem rację.</span></p>
<p><span class="styleyyyyy"><br />
</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/futbol-kanciaty.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piłka drukowana</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/pilka-drukowana-2.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/pilka-drukowana-2.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Jun 2005 19:36:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[Sport]]></category>
		<category><![CDATA[piłka nożna]]></category>
		<category><![CDATA[PZPN]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://test.w.bydgoszcz.pl/2005/06/01/pilka-drukowana-2/</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem dlaczego, ale ilekroć widzę Michała Listkiewicza &#8211; szefa PZPN, to mi się drobne nie zgadzają. Jeśli cokolwiek, na temat kogokolwiek, można wyczytać z twarzy, to Listkiewicz jest wprost modelowym przykładem tego, że piłka polska sięgnęła dna. Na okoliczność tego wszystkiego wygarnąłem w Racji Polskiej mniej więcej tak: &#8222;(&#8230;) Oto bowiem w dziecinny sposób [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie wiem dlaczego, ale ilekroć widzę Michała Listkiewicza &#8211; szefa PZPN, to mi się drobne nie zgadzają. Jeśli cokolwiek, na temat kogokolwiek, można wyczytać z twarzy, to Listkiewicz jest wprost modelowym przykładem tego, że piłka polska sięgnęła dna. Na okoliczność tego wszystkiego wygarnąłem w Racji Polskiej mniej więcej tak:</p>
<p><em>&#8222;(&#8230;) Oto bowiem w dziecinny sposób policja upolowała pierwszoligowego sędziego, dokonując mało skomplikowanej prowokacji w postaci 100 tys. złotych w zamian za obietnicę ustawienia dwóch meczów pierwszej ligi. Zarzut postawiono poważny, bo działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Nic dodać nic ująć, gdyż polski futbol to par excellence jedna wielka banda kombinatorów, wydrwigroszów i pozerów. Pijawek, które do perfekcji opanowały sztukę ssania każdego cycka, choćby o parametrach wągra.</em></p>
<p>Na czele tego piłkarskiego grzęzawiska od lat stoi szpakowaty goguś Michał Listkiewicz, który na wieść o &#8222;wpadce&#8221; swojego kolegi wielce był zaskoczony, że w polskim futbolu zdarzają się rzeczy tak niesłychane. Ten mało udany aparatczyk PZPN, straszący aparycją powiatowego fordansera jest wprost modelowym przykładem bylejakości polskiej piłki kopanej, jej zepsucia i braku jakiejkolwiek racjonalnej, przejrzystej i uczciwej wizji. Łasy na poklask i szum kamer prezes gawędziarz, dzisiaj ma pełne portki, bo już wiadomo, że kajdanki zatrzaskiwać się będą nie tylko na przegubach prowincjuszy, ale i piłkarskich bonzów z Warszawy. Era pana prezesa zdaje się zmierzać ku końcowi, niestety o kilka lat za późno. (&#8230;)&#8221;</p>
<p>Ciekawe co w tej sprawie przyniesie jeszcze życie. Raczej nie będą to rzeczy miłe.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/pilka-drukowana-2.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

