<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Maciej Eckardt &#187; geje</title>
	<atom:link href="http://www.eckardt.pl/tag/geje/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.eckardt.pl</link>
	<description>Maciej Eckardt strona nieoficjalna - Cywilizacja, Gospodarka, Historia, Kultura, Polityka, Religia, Samorząd, Bydgoszcz</description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Jan 2012 21:03:25 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Gejowisko</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/gejowisko.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/gejowisko.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jan 2009 15:20:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cywilizacja]]></category>
		<category><![CDATA[geje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/2009/01/29/gejowisko/</guid>
		<description><![CDATA[Sąd w Edynburgu odebrał szkockiemu małżeństwu prawo do opieki nad wnukami. Dzieci zostaną adoptowane przez parę homoseksualistów. Sędziowie uznali argumenty pracowników opieki społecznej, którzy przekonywali, że dziadkowie są za starzy na wychowywanie maluchów – doniósł  dzisiejszy „Dziennik”. I dalej: Nie mieli już jednak pieniędzy na apelacje i dalsze procesy. Jedynym pocieszeniem było dla nich to, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><a title="geje.jpg" href="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2009/01/geje.jpg" rel="shadowbox[post-549];player=img;"><img class="prawy" style="width: 90px; height: 121px;" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2009/01/geje.miniatura.jpg" alt="geje.jpg" width="90" height="121" /></a>Sąd w Edynburgu odebrał szkockiemu małżeństwu prawo do opieki nad wnukami. Dzieci zostaną adoptowane przez parę homoseksualistów. Sędziowie uznali argumenty pracowników opieki społecznej, którzy przekonywali, że dziadkowie są za starzy na wychowywanie maluchów</em> – doniósł  dzisiejszy <a href="http://www.dziennik.pl/swiat/article306489/Zabrali_dzieci_dziadkom_i_oddali_gejom.html#reqRss">„Dziennik”</a>.</p>
<p>I dalej:</p>
<p><em>Nie mieli już jednak pieniędzy na apelacje i dalsze procesy. Jedynym pocieszeniem było dla nich to, że </em>–<em> jak zapewniali pracownicy opieki społecznej </em>–<em> pięcioletni chłopczyk i jego czteroletnia siostrzyczka trafią do kochającej rodziny zastępczej. Ze zgrozą przyjęli wiadomość, że nową rodziną zastępczą dla ich wnuków będzie para homoseksualistów. Jakby tego było mało, pracownicy społeczni ostrzegli zdruzgotanych dziadków, że jeśli będą protestować, to nigdy<br />
więcej nie zobaczą wnuków.</em></p>
<p>To nie jest żadna political fiction. To nie jest fabuła gejowskiej książki, ani gejowskiej sztuki teatralnej. To europejska rzeczywistość, w której homoseksualna optyka wyparła to, co normalne i oczywiste. Nie mamy tu do czynienia z jakąś ekstrawagancją środowiska „kochających inaczej”, ale ze sprawnie realizowanym scenariuszem, mającym prawnie i mentalnie usankcjonować to, co najzwyczajniej woła o „pomstę do nieba”. Informacja, którą publikuje „Dziennik” (to nie pierwszy tego typu przypadek), doskonale ilustruje regres cywilizacyjny, w jakim z własnej winy znalazła się Europa.</p>
<p>Jako wspólnota cywilizacyjna zaczynamy gnić, bo nie jesteśmy w stanie powstrzymać zarazy, która za sprawą wykoślawionej filozofii tolerancji zainfekowała system immunologiczny Europy, którym był dotychczas – najoględniej rzecz ujmując – Dekalog. Wyrugowanie ze sfery życia publicznego zasad moralno-etycznych, które ukonstytuowały nowoczesną Europę, dając jej najpełniejszą wizję ludzkiej wolności – personalizm, i zastąpienie ich zwulgaryzowaną koncepcją „beztroskiej egzystencji”, wolnej od „opresyjnego” gorsetu moralnego, kończy się tym, co obserwujemy w przytoczonym przez „Dziennik” przypadku: gwałceniem prawa dziecka do życia w normalności.</p>
<p>Nie sposób nie zauważyć, iż ustępowanie pola, pochylanie się z troską, wyrażanie zrozumienia i empatii dla czcicieli wyuzdanych praktyk sprawia, że tęczowa zaraza ma się coraz lepiej i pewniej, i że nie wystarcza jej już zwykła – i tak mocno dyskusyjna – akceptacja, ale że dąży ona do narzucenia swojego kagańca wszystkim tym, którzy nie życzą sobie uczynienia z systemu prawnego gejowskiego zamtuzu. Póki co, tradycyjna i normalna Europa przegrywa. Przegrywa niemocą swoich obywateli, którym po prostu nie chce się chcieć zawalczyć o normalność. Zastanawiam się tylko, kiedy zaraza w takiej formie dotrze do Polski. Nie jesteśmy przecież moralną oazą. Nigdy zresztą nią nie byliśmy. Raczej papugą.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/gejowisko.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tęczowe mózgi</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/teczowe-mozgi.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/teczowe-mozgi.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Oct 2008 07:32:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cywilizacja]]></category>
		<category><![CDATA[geje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/2008/10/11/teczowe-mozgi/</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Homoseksualiści wychowywali, wychowują i będą wychowywać dzieci. Społeczeństwo jest różnorodne, trzeba mówić o zachodzących w nim zmianach i uczyć się tolerancji. Głównie dla dobra dzieci&#8221; – wypalił na łamach „Dziennika” Robert Biedroń, lider środowisk homoseksualnych. Rzecz dotyczy mającego odbyć się za dwa tygodnie w Warszawie tzw. Festiwalu Tęczowych Rodzin, które jako związki jednopłciowe wychowują dzieci. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Homoseksualiści wychowywali, wychowują i będą wychowywać dzieci. Społeczeństwo jest różnorodne, trzeba mówić o zachodzących w nim zmianach i uczyć się tolerancji. Głównie dla dobra dzieci&#8221; – wypalił na łamach „Dziennika” Robert Biedroń, lider środowisk homoseksualnych.</p>
<p>Rzecz dotyczy mającego odbyć się za dwa tygodnie w Warszawie tzw. Festiwalu Tęczowych Rodzin, które jako związki jednopłciowe wychowują dzieci. Temat ten, jak zawsze przy tego typu okazjach, znajduje stosowne zainteresowanie mediów, które łapczywie przekazują, co też geje i lesbijki mają do powiedzenia. A ci łżą jak zawsze, epatując, że 50.000 polskich dzieci wychowują rodzice „kochający inaczej”. Państwo są zdziwieni? Ja nie. W końcu geje to 10 proc. populacji, jak sami podają, więc czemu się dziwimy?</p>
<p>W tym wszystkim wcale już nie chodzi o tolerancję, akceptację odmienności i tym podobne banialuki. Tu chodzi o narzucanie, krok po kroku, homoseksualnej optyki, która z politycznej poprawności uczyniła taran do łamania porządku naturalnego i zasad przyzwoitości. Grupy owładnięte obsesją rozporka i rozpasanej chuci wychodzą dzisiaj z cienia i wrzeszczą – kto nie z nimi ten przeciw nim. I żeby wrzeszczeli sami, pal licho, ale wciągają w to dzieci, bo jak podaje a propos tęczowego festiwalu „Dziennik” – <em>Po raz pierwszy mają się ujawnić tam publicznie pary homoseksualne z dziećmi.</em></p>
<p>Póki co mamy w Polsce ustawodawstwo ograniczającego gejowskie i lesbijskie zapędy, ale kto wie, czy środowiska te nie skorzystają z doświadczeń pewnego jednopłciowego związku ze Szwecji, w którym dwie lesbijki postanowiły, że biologiczną matką będzie ta, której na macierzyństwie najbardziej zależy. A wyglądało to tak:</p>
<blockquote><p>– Tessa o mały włos nie straciła życia pędząc na rowerze ze słoiczkiem, w którym znajdowało się zmieszane nasienie dwóch znajomych homoseksualistów (&#8230;). Który z nich jest biologicznym ojcem kilkuletniej dziś Hanny, nie wiadomo i nie będzie wiadomo, bowiem obydwie lesbijki utrzymują, że to one i tylko one są rodzicami dziewczynki.</p></blockquote>
<p>Prawda jakie to proste. Tym oto sposobem potrzeba okazała się matką kolejnego wynalazku, a w zasadzie patentu na homofobiczne ustawodawstwo.</p>
<p>Bo też czego się nie dotkniemy w dzisiejszych czasach, to gejostwem trąci. Wiadomo, że geje nie byliby sobą, gdyby nie wypomnieli heteryckiemu ciemnogrodowi, że wszystko co najpiękniejsze w sztuce, filozofii, modzie i polityce, ma swoje źródła w homoseksualizmie. Padają nazwiska Platona, Williama Szekspira, Leonarda da Vinci, Oscara Wilde’a, Tomasza Manna, Jarosława Iwaszkiewicza, Gianni Versace, Freddiego Mercury, Edwarda Stachury, Juliana Stryjkowskiego, Jerzego Waldorffa, czy o zgrozo – Adolfa Hitlera i Martina Bormana. Wprawdzie tych dwóch ostatnich dżentelmenów gejowska międzynarodówka skwapliwie pomija, ale cóż, skoro geje są wszędzie, to i wśród nazistów być musieli.</p>
<p>A czy wiedzą Państwo, że na przykład taki Georg-Friedrich Haendel, kompozytor słynnego oratorium „Mesjasz”, został wytropiony jako gej. Otóż niejaka Ellen Harris w książce „Heandel jako Orfeusz” przeprowadziła dowód, że słynne oratorium jest homoseksualne, podobnie jak wiele innych dzieł znakomitego kompozytora. I co? Prawda jak człowiek niewiele wie o życiu. Idąc tokiem rozumowania wytyczonym przez czcicieli uciech wszetecznych, bez pudła można zaryzykować tezę, że Kopernik też był gejem, gdyż w gwiazdy namolnie może wpatrywać się tylko romantyk, a wiadomo, od romantyka do czułego geja już tylko krok.<br />
 <br />
Jako Polacy nie wiemy, że jesteśmy homofobami. A to straszna przypadłość. Odkrył ją już w 1972 roku przez niejaki George Weinberg i oznacza ona lęk przed zetknięciem ze światem osób zorientowanych homoseksualnie. Choróbsko to wykazuje podobno większe nasilenie w przypadku mężczyzn niż kobiet, co objawia się tym, że normalni faceci <em>powstrzymują się od obejmowania i całowania siebie nawzajem i nie okazują tego nawet jeśli bardzo się lubią</em>.</p>
<p>To oznacza, że jestem klasycznym homofobem, bo całować i obejmować moich kumpli nie zamierzam, ani oni mnie. Podejrzewam nawet, że jestem przypadkiem nieuleczalnym, nadto leczyć się z tego nie zamierzam, ani innych to tego namawiać.</p>
<p>Lewica tradycyjnie wszelkie dziwactwa i aberracje traktuje optymistycznie, dlatego też ustami Katarzyny Piekarskiej podsumowała zapowiadany tęczowy spęd nadzwyczaj miło – &#8222;Jeśli festiwal nie przyjmie formy prowokacji, to może przynieść pozytywny skutek&#8221;. Ze smutkiem uzupełniła jednak, że na razie nie ma klimatu nawet na zalegalizowanie związków osób o tej samej płci, których sama jest zwolenniczką. To przykre, naprawdę.</p>
<p>Dla ścisłości warto jednak oddać sprawiedliwość lewicy, że w dziele przezwyciężania seksualnych uprzedzeń ma swoich historycznych bohaterów, bo wszak nie kto inny, jak towarzysze Gierek i Breżniew, bez żadnej gry wstępnej, o ile tylko na siebie wpadli, od razu całowali się w usta, chlupocząc długo i namiętnie, na tyle ekstatycznie, że w ślad za nimi szły całe bratnie delegacje, co widać na filmach i zdjęciach z epoki. Czy był to pierwszy, jakże proroczy zwiastun kampanii przeciw homofobii, czy też zwykła czujność socjalistyczna, nikt dzisiaj nie dociecze, choć bardziej leciwi posłowie lewicy mogliby tutaj uchylić rąbka z co bardziej pikantnych tajemnic partyjnej alkowy. Pani Katarzyno, Pani popyta w klubie.</p>
<p>Faktem jednak jest, że czerwonym gejom adopcja się wówczas nie śniła. Ale co tam, postęp jest najważniejszy, a za nim towarzysze podążali jak pies za kiełbasą. Pądażąją zatem i teraz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/teczowe-mozgi.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gej gejowi Niemcem</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/gej-gejowi-niemcem.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/gej-gejowi-niemcem.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Jun 2008 13:12:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[geje]]></category>
		<category><![CDATA[lewica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/2008/06/28/gej-gejowi-niemcem/</guid>
		<description><![CDATA[„Biedroń i Niemiec to bardzo ambitne osoby, które myślą tylko o własnym interesie” – wyjątkowo dwuznacznie stwierdził na łamach „Dziennika” Krzysztof Halama, przedstawiciel portalu Gejowo.pl. Rzecz jednak dotyczy awantury, jaka wybuchła pomiędzy dwoma działaczami lewicy, od lat „robiącymi na odcinku” gejowskim, co – jak się okazuje – oprócz wszetecznych uciech, daje całkiem niezłą kasę. A [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Biedroń i Niemiec to bardzo ambitne osoby, które myślą tylko o własnym interesie” – wyjątkowo dwuznacznie stwierdził na łamach „Dziennika” Krzysztof Halama, przedstawiciel portalu Gejowo.pl. Rzecz jednak dotyczy awantury, jaka wybuchła pomiędzy dwoma działaczami lewicy, od lat „robiącymi na odcinku” gejowskim, co – jak się okazuje – oprócz wszetecznych uciech, daje całkiem niezłą kasę. A kasa, jak wiemy z historii i nie tylko, podzielić jest w stanie każdego, a co dopiero wrażliwych gejów.</p>
<p>Jęła zatem brać gejowska – jak donosi „Dziennik” – brać się za łby na swoich forach internetowych, przykładając raz jednemu, raz drugiemu za to, że nie są autentycznymi gejami, ino „gejami profesjonalnymi”, jak o Biedroniu pozwolił sobie stwierdzić Lee Andrew Cavitt, obecny amerykański „facet” pana Niemca. Sprawa zatem musi być nielicha, bo dotychczas wszyscy byli święcie przekonani, że kto jak kto, ale geje między sobą prawdziwie się kochają i tolerancji oddają. A tu masz ci chłopie placek… Swąd homofobii wdarł się do samego jądra homomanii.</p>
<p>Sprawy zaszły na tyle daleko, że Biedroń pozwał Niemca do sądu, donosząc przy okazji, że ten „publicznie przeszedł na protestantyzm i stał się członkiem sekty, która udziela ślubów osobom homoseksualnym”. Jako żywo, coś na rzeczy jest, bo jeszcze niedawno Niemiec paradował w koloratce, siejąc popłoch pośród gejów, a rozbawienie u heteryków. Nowy kościół Niemca z oczywistych względów nie wypalił, bo nikt – w tym i część gejów – z wariatami nie chce mieć nic wspólnego, ale co z tego, skoro sami sobie takiego wariata wychowali. </p>
<p>Huczą zatem gejowskie kluby, sauny i lupanary, skąd nagle tyle nienawiści w środowisku tak miłości pełnym, skąd tu nagle sądy i prasowe napaści z gejowskiej ręki. Gdzie te czasy, kiedy każdy gej był gejowi bratem, a Niemiec gejem Biedroniowi. Cóż takiego się stało, pytają gejowskie zamtuzy i obłudna Kampania Przeciwko Homofobii? Ano, forsa panie, forsa i kasiora. I to nielicha, bo jak informuje „Dziennik” ustami anonimowego działacza gejowskiego – „w tym roku kwota 500 tys. złotych przekazanych w różnych dotacjach na rzecz Kampanii Przeciwko Homofobii prawdopodobnie się podwoi”. Ot, cała tajemnica.</p>
<p>Wiadomo, pecunia non olet…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/gej-gejowi-niemcem.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Geje i albatrosy</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/geje-i-albatrosy.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/geje-i-albatrosy.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Jun 2008 17:18:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Cywilizacja]]></category>
		<category><![CDATA[geje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/2008/06/16/geje-i-albatrosy/</guid>
		<description><![CDATA[Świat pędzi niemiłosiernie. Ani się obejrzeliśmy, a tu – jak podaje Newsweek – mamy wreszcie naukowy dowód na istnienie długotrwałych związków homoseksualnych wśród zwierząt. Ten dowód to – ni mniej ni więcej – tylko pary albatrosów żyjące na Hawajach. Odkrycia dokonała niejaka pani Lindsay C. Young z hawajskiego uniwersytetu, co nadaje wydarzeniu stosowny naukowy wymiar i powagę. Pani [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Świat pędzi niemiłosiernie. Ani się obejrzeliśmy, a tu – jak podaje Newsweek – mamy wreszcie naukowy dowód na <em>istnienie długotrwałych związków homoseksualnych wśród zwierząt.</em> Ten dowód to – ni mniej ni więcej – tylko<em> pary albatrosów żyjące na Hawajach</em>. Odkrycia dokonała niejaka pani Lindsay C. Young z hawajskiego uniwersytetu, co nadaje wydarzeniu stosowny naukowy wymiar i powagę. Pani Young w wyniku starannie prowadzonych badań wykazała, że, cyt.: <em>gdy w pobliżu brakuje samców, samice łączą się w parę, aby wspólnie wychowywać pisklę jednej z nich. Okazało się, że samice albatrosów co trzecią parę tworzyły związek lesbijski. To pierwszy taki przypadek długotrwałych relacji wśród zwierząt.</em> Widomość ta przez cały dzień okupowała stronę informacyjną w Onecie, co oznacza, że musi to być wydarzenie w tak zwany – nie w kij dmuchał.</p>
<p>I gdy się tak gruntownie zastanowić, to rzeczywiście mamy do czynienia niemalże z przewrotem kopernikańskim, na który z nadzieją wyczekiwała populacja gejów i lesbijek. Oto natura, jak się okazuje, sama z siebie generuje lesbijskie postawy, co dotychczas nie było takie pewne. Odbywa się to co prawda pod nieobecność samczego (fuj!) surogatu, ale co tam – natura wreszcie stanęła po właściwej, czyli postępowej stronie. I wcale nie Kampania Przeciw Homofobii, Stowarzyszenie Lambda, czy inny dziwoląg zajęły pierwszoplanowe miejsce w pochodzie postępu, ale poczciwe hawajskie albatroski, przynosząc w dziobach homoseksualnej międzynarodówce dowód na coś, na co dowodu dotychczas znaleźć się nie udawało.</p>
<p>I w zasadzie można by się cieszyć, że oto natura stanęła w służbie postępu, gdyby nie fakt, że ta sama natura nie tylko lesbijkom dostarcza dowodów na ich naturalną oczywistą oczywistość. Weźmy dla przykładu taką srokę, tym razem polską, a nie hawajską. Nie od dziś wiadomo, że ma toto inklinację do wszelkich paciorków i świecidełek. Co nieopatrznie błyśnie, to już w dziobie ciekawskiego ptaszyska siedzi. Niejedna niewiasta do dziś szuka pierścionka tudzież naszyjnika, podejrzewając o niecność męża lub sąsiadkę, a tymczasem za stratą cennych precjozów stoi, a właściwie lata, poczciwa i wszędobylska sroka. Można by skonstatować, bez zbędnych badań, że sroka musi od czasu do czasu sobie coś „skubnąć”, bo taka jej natura. Przypadłość taka zwie się w świecie człowieczym kleptomanią.</p>
<p>I oto, idąc postępowym tropem hawajskich albatrosek, wszyscy kleptomani i klepotomanki otrzymali mocne, bo oparte na naturze alibi, że ich ciągoty są w sumie cacy, no bo skoro geje i lesbijki mają swoje odpowiedniki w postaci albatrosów z Hawajów, to co stoi na przeszkodzie, by kleptomani mieli sroki na podorędziu. Przykładów można by zresztą w tym miejscu mnożyć wiele, bo i wyrodne matki z miejsca mogłyby przytomnie wskazać na kukułki, jako wzór niedościgły w podrzucaniu przyszłego potomstwa innym, a i postkomuna znalazłaby dla siebie stosowne ptactwo, co to barwy i pióra zmienia wraz ze zmianą eko(systemu). Ale w sumie nie tylko o tym chciałem.</p>
<p>W ślad za hawajskimi albatrosami, brytyjska gazeta &#8222;Sunday Telegraph&#8221; doniosła, orbitując jakby w temacie, że <em>dwaj duchowni Peter Cowell oraz David Lord złożyli sobie przysięgę małżeńską i wymienili się obrączkami w kościele św. Bartłomieja w dzielnicy finansowej Londynu 31 maja tego roku</em>. Dla jasności dodam, że chodzi o kościół anglikański i kraj Howarda Webba – znanego w Polsce arbitra z gwizdkiem. Zrobiła się z tego nawet urocza chryja, dająca moc uciech i wrażeń, do których należy cudowna wprost riposta jednego z brytyjskich „duchownych”, który broniąc prawa do gejowskich “ślubów” pomiędzy anglikańskimi “księżmi”, powołał się na przykłady takich filmów jak: “Cztery wesela i pogrzeb”, “Zakochany Shakespeare” oraz “Elizabeth: Złoty Wiek”. Nieprawdaż, że urocze? No bo skoro albatrosy hawajskie…</p>
<p>Resztę dopowiedzą sobie państwo sami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/geje-i-albatrosy.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pisuardessy pod lupą</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/pisuardessy-pod-lupa.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/pisuardessy-pod-lupa.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Nov 2005 09:10:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Obyczaje]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[geje]]></category>
		<category><![CDATA[kasy fiskalne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://test.w.bydgoszcz.pl/2005/11/27/pisuardessy-pod-lupa/</guid>
		<description><![CDATA[W kraju gej-party i manify w obronie demokracji, zagrożonej przez heteroseksualną kołtunerię, nieczułą, co oczywiste, na czułości czułych gejów i lesbijek. Jak zawsze przy tego typu okazjach, swoje lody kręcą tolerancjoniści, zawodząc nad rzekomym upadkiem polskiej demokracji, która uciech cielesnych, ani sprośnej swawoli na widoku publicznym nie toleruje. Grzmią zatem i mizdrzą się do kamer [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span class="styleyyyyy">W kraju <em>gej-party</em> i <em>manify</em> w obronie demokracji, zagrożonej przez heteroseksualną kołtunerię, nieczułą, co oczywiste, na czułości czułych gejów i lesbijek. Jak zawsze przy tego typu okazjach, swoje lody kręcą tolerancjoniści, zawodząc nad rzekomym upadkiem polskiej demokracji, która uciech cielesnych, ani sprośnej swawoli na widoku publicznym nie toleruje. Grzmią zatem i mizdrzą się do kamer światowej sławy intelekty, bo okazja przednia, by pokazać się pięknym, nowoczesnym i stroskanym stanem umysłów obywatelskich. </span></p>
<p><span class="styleyyyyy">A umysły te nijak się dają zaprząc do postępowego rydwanu, który z takim poświęceniem i pianą na pyskach ciągną od lat głośne autorytety, czułe przy tym jak membrana na wszelkie szowinizmy i homofobie. Pech jednak chce, że naród krnąbrny i uparty rzeczy nazywa po imieniu, by nie rzec dosadnie, bo jaki ten koń jest, każdy heteryk widzi.</span><span class="styleyyyyy">Tymczasem popłoch w szaletach. Po taksówkarzach przyszedł czas na <em>pisuardessy</em>. Otóż ministerstwo finansów rozważa wprowadzenie kas fiskalnych do przybytków użyteczności publicznej, które niejednemu obywatelowi będącemu w opałach, wydatnie wyregulowały ciśnienie w pęcherzu. W enklawach tych spokojny dotychczas żywot wiodły pisuardessy, rzadziej pissuardessi, skrupulatnie wydzielający petentom normatywne odcinki papieru toaletowego, a drzewiej bywało, że i kawałki mydła. </span></p>
<p><span class="styleyyyyy">Zdarzały się wprawdzie i tutaj randki starych rajfurów zorientowanych jednopłciowo, ale odkąd wynieśli się oni z szaletów do dziwnych klubów, problem jakby stracił na znaczeniu. Również radosna twórczość literacka, kwitnąca w obrębie pisuarów oraz na szaletowych drzwiach, nie stanowi dzisiaj wielkiego problemu. Środki chemiczne, jakie ma na wyposażeniu każdy szanujący się zakład świadczący usługi pierwszej potrzeby, skutecznie problem literackich wykwitów pacyfikują, choć trudno nie zauważyć, że wiele spośród tych uniesień, ze szkodą dla literatury, zostało bezpowrotnie utraconych. A warto zauważyć, że presja okoliczności towarzysząca temu cichemu gatunkowi literackiemu jest godna docenienia.</span></p>
<p><span class="styleyyyyy">Ale miało być o kasach fiskalnych, których pojawienie się w ostatnich enklawach wolności gospodarczej i wolnego rynku, zburzy nie tylko swoisty mikroklimat gospodarczy, ale naruszy naturalny stan foniczny, w który wedrą się obce odgłosy drukowanych paragonów fiskanych. Ba, zagrożona zostanie naturalna i niezbędna rytmiczność migracji występująca w szaletach, bo jeśli klient uprze się, by &#8211; dajmy na to &#8211; zapłacić kartą kredytową za pełen zakres usług, to kolejka do okienka kasowego niechybnie się wydłuży. Wówczas to, co bardziej niecierpliwi klienci, mogą dać po prostu nogę, czym poszerzą i tak już rozdętą do granic możliwości szarą strefę obrotu gospodarczego. I pomyśleć, że wszystko przez zachłanność fiskusa.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/pisuardessy-pod-lupa.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

