Świętych obcowanie
Wszystkich Świętych. Czas niezwykłej łączności z tymi, którzy żyją w naszych wspomnieniach. Ze szczególną siłą wracają, pukając do naszej pamięci. Delikatnie szarpią strunę nostalgii i tęsknoty. Z uchylonych bram nieba, idą ku nam zastępy naszych przodków. Spoglądają na nas pożółkłe od patyny niepamięci twarze ciotek, które umilały nam szczenięce lata cukierkami, powracają dostojne i pełne ciepła spojrzenia prababć i pradziadków, którzy odeszli, zanim mogliśmy ich lepiej poznać i zadać mądrzejsze pytania.
Przewijają się twarze i postacie towarzyszy dziecięcych zabaw, którzy nie doczekali dorosłości, a z którymi smakowaliśmy świat cukrowej waty, niedojrzałych jabłek z ogrodu sąsiada, majowych kąpieli, solidarnie podartych spodni na płocie i rowerowych wypraw. Oni wszyscy odeszli. Do świata ciszy i spokoju. Dyskretnie i po cichu ulotnili się z naszego życia zasiawszy w nas ziarno pamięci, które ciągle wzrasta. Tak jak dzisiaj.
Wracają wspomnienia chwytające za serce, szarpiące strunę jakiegoś niespełnienia i tęsknoty za tymi, do których chcielibyśmy się znowu przytulić, posłuchać ich głosu, popatrzeć na nich, po prostu być z nimi… Zamieszkują w naszej pamięci, przysypywani kurzem niepamięci dnia codziennego. Nie narzucają się nam. Jedynie czasami proszą dyskretnie modlitwę, bo jest ona dla nich pomocą i wsparciem, ciepłem, jakie możemy im ofiarować, nienazwaną formą miłości, która przenika przez śmierć.
Na co dzień rzadko kto myśli o tym, że zegar naszego życia zaczął odmierzać czas od chwili naszych narodzin. W dobie niezwykłych osiągnięć techniki, kiedy komputer zaczyna regulować nasze życie, a zdrowie i zadowolenie z życia stały się atrybutami szczęścia, śmierć ze swoją nieuchronnością, nierozpoznana przez dostępne człowiekowi instrumenty, uwiera. Zbanalizowana przez kulturę masową, wzbudza obawę i niepewność, zwłaszcza kiedy człowiek zostaje sam na sam z myślami o ostateczności, znanymi tylko jemu, pośród pytań, od których nie sposób uciec.
W jakimś sensie życie samo przygotowuje nas na nieuchronność. Wraz z wiekiem staje się to pełniejsze i wyraźniejsze. I być może dlatego natura starzenia się polega właśnie na psychicznym wyciszeniu się, refleksyjności i w końcu na pogodzeniu się z odejściem. To ludzie starsi najlepiej wiedzą, co oznaczają noce spędzone na rozmyślaniach, samotności i czuwaniu, kiedy dynamika życia zostaje zastąpiona dynamiką przeczuwania, wyostrzającą te zmysły, które u młodych zagłusza hałaśliwa codzienność, ich tężyzna i witalność.
A gdy jeszcze choroba, często nieuleczalna, podcina ostanie lata życia, wtedy dogasające życie nabiera, jakby na przekór okolicznościom, owego niesamowitego blasku, widocznego jedynie dla tych, którzy widzą człowieczeństwo w pełnym wymiarze, jako odbicie tego, co nas czeka za bramą majestatycznej ciszy. Za rok znowu będzie listopad, a w miesiącach go poprzedzających odejdzie na zawsze ktoś z naszych bliskich, jakiś wielki mędrzec i wielki przywódca. Nie wezmą nic z tego świata. W proch się obrócą…












Były marszałek Sejmu RP odsłania kulisy swojego odejścia z PiS. Daje czytelnikom wnikliwą wykładnię swoich poglądów na kwestie obrony życia, zasad w polityce i przyszłości prawicy. To portret człowieka, który w imię wyznawanych wartości powiedział Jarosławowi Kaczyńskiemu "Nie", tracąc drugie w hierarchii ważności stanowisko w państwie.
"Encyklopedia końca świata" ks. Andrzeja Zwolińskiego, to solidna porcja wiedzy o procesach i zjawiskach dotykających czasów ostatnich. W formie encyklopedycznej prowadzi nas przez świat pojęć, który być może pobieżnie znamy, ale nie zawsze mieliśmy czas, by się w niego zagłębić i strawić intelektualnie.
Wnikliwa rozmowa o sprawach ważnych. Vittorio Messori odsłania swoją drogę, jaką przebył od antyklerykalizmu i racjonalizmu do pełnego nawrócenia. Rozmawia o sprawach trudnych, nie unikając tematów drażliwych. Imponujący ładunek erudycji i wiedzy o współczesnym Kościele. Idealna lektura na wieczór.
Wywiad-rzeka ze słynnym "trzecim bliźniakiem" braci Kaczyńskich. Smakowite kąski na temat kulis rozstania z PiS-em, okraszone bon-motami, z których słynie Ludwik Dorn. To także opowieść o PRL-owskiej opozycji bez unikania nazwisk i sądów wartościujących. Obowiązkowa lektura dla tych, którzy interesują się polityką.
Obszerna praca dra Grzegorza Radomskiego o endeckiej wizji samorządu, to nie tylko kawał rzetelnej i ożywczej pracy badawczej, ale również doskonały materiał do przemyśleń. To naprawdę imponujący materiał faktograficzny i źródłowy.
Rozmowa z księdzem profesorem to doskonała rozprawa o polskiej historii najnowszej, stosunkach polsko-żydowskich, dyplomacji i kulisach wielu wydarzeń, takich jak eksmisja Karmelitanek z klasztoru w Oświęcimiu.