Święta, Święta…
Czegóż można życzyć w tak polskie, rodzinne Święta? Po prostu – radości i wielu spotkań. Ciepła i zrozumienia. Uśmiechu i nadziei. Narodził się przecież Chrystus. Alleluja!
Radujmy się tymi, których mamy. Przypomnijmy sobie tych, którzy odeszli, a wciaż tkwią w zakamarkach naszej pamięci. Odszukajmy w niej nasze stare ciotki, babcie, wujków i dziadków. Przywołajmy zapach Świąt, jakiego doświadczaliśmy w latach dzieciństwa. Przypomnijmy sobie magiczny dźwięk dzwonka zbliżającego się Świętego Mikołaja…
Pojednajmy się z tymi, którzy jeszcze są, zanim odejdą. A tych, którzy odeszli, z którymi nie zdążyliśmy powiedzieć sobie dobrego słowa i – być może – nawzajem wybaczyć, ogarnijmy naszą modlitwą i życzliwą pamięcią. Potrzebują tego. My zresztą też. Dajmy się ponieść odruchowi serca, dajmy się jemu w te Święta prowadzić. Ono w tym czasie na pewno nie pobłądzi.
Dotknijmy przeszłości. Tej jedynej w swoim rodzaju tajemnicy Świąt widzianej szeroko otwartymi oczami dziecka. Nabierzmy sił w rodzinnym gronie, odwiedźmy przyjaciół, pójdźmy na spacer… Cieszmy się. Pamiętajmy, że dyskretnie będzie przygladał się nam nowo narodzony Chrystus. Będzie się uśmiechał do nas i na pewno nam błogosławił.
Wszystkim, którzy zaglądają na moją stronę, życzę Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia.
Bóg się rodzi, moc truchleje
Pan niebiosów obnażony
Ogień krzepnie, blask ciemnieje
Ma granice – Nieskończony
Wzgardzony – okryty chwałą
Śmiertelny król nad wiekami
A Słowo Ciałem się stało
I mieszkało między nami…
Komentarze
Komentarz od Maciej Eckardt
Data 27 grudnia 2008, 11:09
Już jest ;)










Komentarz od AllRight
Data 26 grudnia 2008, 13:54
Chrześcijańskich, zdrowych, wesołych (w tej kolejności) Świąt Bożego Narodzenia, panie Maćku! I dlaczego nie ma pan linku do bloga JKM, hę? :D