„Solidarność” bez solidarności
W atmosferze „obciachu” mijają obchody XXX-lecia powstania Solidarności. Z jednej strony „liberały” z drugiej „pułki smoleńskie”. Wzajemne oskarżenia, polityczne manifesty, docinki i supozycje. Solidarność bez solidarności. Miliony polskich życiorysów grillowane na ogniu plemiennej nienawiści. Rocznica, która w każdym innym normalnym kraju stałaby się okazją do wielkiego święta, u nas uchyla bramy polskiego piekła. Gwizdy, buczenie, śmiechy i szyderstwa. Motto Solidarności „Jedni z drugimi, nigdy jedni przeciw drugim” wylądowało na bruku.
Za chwilę resztki styropianu wirujące na tym bruku rozgoni wiatr niepamięci…
Komentarze
Komentarz od Kit
Data 31 sierpnia 2010, 19:49
Wacek to było 21 lat temu, zrób coś dla swojego kraju teraz – przestań bruździć!
Komentarz od Wacek
Data 31 sierpnia 2010, 21:01
Nie rozśmieszaj mnie. Przeceniasz mnie. Ja tylko próbuję wytłumaczyć dlaczego tak jest i najpewniej się oczywiście mylę. PRL-bis(dziedzictwo mentalne, kulturowe, materialne, władza) kontra antyPRL.











Komentarz od Wacek
Data 30 sierpnia 2010, 22:11
To jest efekt braku radykalnej dekomunizacji i lustracji. W 1989 komuchy weszły w układy z kontrolowaną częścią opozycji. Antylegenda założycielska z 1989 stanowi podstawę post-PRLu. Była esbecja, uwłaszczona nomenklatura, złodzieje oraz kapusie tworzą dziś klasę rządzącą w naszym pożal się boże wolnym państwie.