Dzieci równe i równiejsze

7 grudnia, 2015 | Polityka

Kraczą o tym 500 zł na dziecko i kraczą, a to jest w sumie wnerwiająca sprawa. Pieniądze mają być na Dziecko, tak? Konkretnie na drugie i kolejne, tak? To ja się pytam, a w czym jest gorsze Dziecko, które nie ma ani brata ani siostry? Jest same, bo tak często bywa. Ono na cukierki i czekoladę od RP (diabli wiedzą której), nie dostanie? Bo niby co, bardziej wypasione życie wiedzie, czy jak?

Gówno prawda. Znam wielu rodziców jednego dziecka, którym się mocno nie przelewa. Żyją od pierwszego do pierwszego. Dziecku dają, co mogą, ale jest jak jest. Skromnie. Podobnie jest, jeśli mamy do czynienia z rodzicem samotnie wychowującym dziecko, co się nagminnie zdarza. Pachnie to, jakby nie patrzeć, swoistą stygmatyzacją.

Więc proszę nie chrzanić, szanowny rządzie, że dajecie kasę na Dziecko. Bo jeżeli tak, to znaczy, że jedne dzieci macie w poważaniu, a inne w dupie. Dziecko to Dziecko. Jedynak czy nie jedynak, tak samo lubi czekoladę, cukierki, klocki lego czy kino. Nie ma dzieci lepszych i gorszych. Przynajmniej z perspektywy państwa. Tak mi się przynajmniej wydaje.

Przepraszam za język, ale wnerwiłem się.