Resztki trotylu potwierdzają zamach!

22 września, 2010 | Inne

Zamach jednak był. Ślady materiału wybuchowego wyraźnie wskazują, że na pokładzie TU 154, którym leciał polski prezydent doszło do eksplozji. Także nieznaczne ślady materiałów izotopowych, które odkryto w resztkach samolotu mogą wskazywać, że za tragedią stały siły dysponujące najnowocześniejszą techniką do niszczenia celów powietrznych. W świetle tych ustaleń nie może być wątpliwości - był zamach. Kto za nim stoi?

Tak mogą wkrótce wyglądać medialne dywagacje, jeśli w dalszym ciągu wrak polskiego TU 154 będzie stał, tak jak stoi, czyli bez dozoru i niezabezpieczony. Można sobie przecież wyobrazić, że ktoś, komu zależałoby na eskalowaniu „tematu”, uraczyłby resztki samolotu śladami zdetonowanego trotylu czy jakiegoś plastiku, kapnąłby tu i ówdzie jakimiś promilami izotopu, osmalił czymś okolice silnika… Przecież nikt szczątków samolotu nie pilnuje, więc w czym problem?

Po jakimś czasie w wyniku dokładniejszych badań polscy eksperci natknęliby się ślady trotylu i izotopu. Nagle śledczy dostaliby „dowód”, który wywraca dotychczasowe ustalenia. Wiadomość przedostałaby się do opinii publicznej. Rozpoczęłyby się spekulacje. Wnikliwe badania wskazałyby, że zachowana struktura kadłuba i resztek samolotu nie prowadzą do takich wniosków, ale nikt w to już nie wierzy…  Przecież są ślady trotylu i innych substancji. Niech nie wciskają kitu. Był zamach. Zabili polskiego prezydenta.

Według wczorajszych informacji medialnych wrak zostanie zabezpieczony najwcześniej za miesiąc.

Komentarze

Komentarz od Wacek
Data 22 września 2010, 09:32

Cały zamach był spiskiem wymierzonym w bogu ducha winnych Rosjan.
Szkoda tylko, że w tak kompromitujący sposób odbywa się śledztwo i nie zabezpieczają wraku samolotu, miejsca śmierci 96 osób. To jest celowe poniżanie ofiar, rodzin, Polaków którzy byli w żałobie.
Z pro rosyjskości wyleczyłem się dożywotnio. To jest złe państwo, szkoda tylko zwykłych Rosjan, których lubię i szanuję.

Komentarz od Krzepicki
Data 22 września 2010, 16:47

Panie Wacku, popieram w 100 %. Nie wiem czy był zamach (tego nie wykluczam), ale mój stosunek do władz Rosji jest na – NIET. Jeżeli natomiast był zamach to bez udziału polskich służb, nie mógł by miec miejsca. Tylko z drugiej strony, kto mógłby sie zgodzic na coś takiego. Władza jest samo sobie winna, że przekazał śledztwo Rosji. Należało powołać międzynarodową komisję i byłoby po sprawie. A tak jesteśmy nadal częścia careskiej Rosji. Pozdrawiam

Komentarz od Arkadiusz OWP
Data 23 września 2010, 10:35

Zamachu nie było! Ale zaniedbania w śledztwie występują po oby dwóch stronach.