Przerwa urlopowa :)

3 lipca, 2009 | Inne

mac_7497Wreszcie urlop. Daleko, ciepło, z mnóstwem zabytków i kuszącą kuchnią. Morskie stwory przypiekane, prażone, duszone, panierowane, marynowane w towarzystwie czerwonego wina, to wyczekiwana nirwana dla moich kubków smakowych, którym przyda się taki reset po urokach polskiej kuchni, za którą, żeby była jasność, także przepadam. Kraina flamenco, znaczona wpływami Rzymian, Kartagińczyków, Wandalów, Wizygotów, Maurów i Żydów, to wystarczająca przynęta i inspiracja dla mojego Nikona, który aż rwie się do pracy. Dwa tygodnie nie wystarczą, by dobrze wgryźć się w Andaluzję, ale przecież dobre i to. Tymczasem zmykam. Czas się pakować. Potem, jak co roku, popas w Borach Tucholskich.