Odszedł niezwykły kapłan

8 czerwca, 2011 | Postacie

Dziś o godzinie 16.50 przestało bić serce Patriarchy Wileńszczyzny. Odszedł tak jak żył, w modlitwie, wśród najbliższych. Po odmówieniu ostatniej w jego życiu koronki do Miłosierdzia Bożego, po słowach „Święty Boże, Święty Mocny, Święty a Nieśmiertelny” oddał ducha… Nie doczekał planowanych na najbliższą niedzielę obchodów 79-lecia swego kapłaństwa – kapłaństwa jednego z najstarszych księży Europy, a być może i świata. W tym roku, na Józefa, prałat Obrembski skończył 105 lat – poinformował polski portal na Litwie www.wilnoteka.lt.

Miałem możliwość poznania księdza prałata Obrembskiego. To było podczas wyjazdu na Litwę z darami dla Polaków w styczniu 1994 roku. Mieszkaliśmy wtedy w Mejszagole wśród naszych rodaków. Drewniane chaty, gorące piece, przepyszne pierogi, cepeliny, polskie pieśni i nocne Polaków rozmowy. Dookoła śnieg i siarczysty mróz. Drewniana ubikacja na dworze, letnia woda do mycia w misce. Zaszronione okna, drewniane łóżka, pierzyny z puchu i makatki na ścianach. Przecudny klimat. Wówczas to poznałem księdza prałata. Ciepły, życzliwy, uroczy kapłan, już wtedy bardzo wiekowy.

Dał mi na pamiątkę czarno-biały obrazek Matki Boskiej Ostrobramskiej. Mam go właśnie przed sobą: „Kochanemu Maciejkowi Ks. Józef Obrembski. Mejszagoła 31.I.1994 r.” – napisał na odwrocie z charakterystyczną dla siebie kresową bezpośredniością. Obrazek przetrwał ze mną wszystkie możliwe przeprowadzki. Nie zaginął. Jest niezwykłą pamiątką. Teraz tym bardziej wyjątkową i szczególną. Panie Boże, świeć nad Jego duszą. Cieszy się Niebo, a smuci Wileńszczyzna. Do zobaczenia Czcigodny Księże. Przecież nie żegnamy się na zawsze.