O Bitwie Warszawskiej na chłodno
W Życiu Warszawy wreszcie jakiś normalny tekst historyczny o Bitwie Warszawskiej. W tekście Ofensywa, której nie było Andrzej Sztandera z Uniwersytetu Warszawskiego rozprawia się z kultem Józefa Piłsudskiego, jako genialnym dowódcy, który uratował Polskę przed bolszewicką zawieruchą. Autor spokojnie punktuje, że Piłsudski w rzeczywistości przeżywał w krytycznych dniach głęboki kryzys i niewiarę w zwycięstwo. W tej sytuacji ciężar opracowania planu bitwy warszawskiej wziął na siebie gen. Tadeusz Rozwadowski, który Piłsudski jedynie zaakceptował. Następnie Sztandera przywołał znamienny fakt powiadomienia przez Komendanta ówczesnego premiera Wincentego Witosa i wicepremiera Ignacego Daszyńskiego (10 lub 11 sierpnia) o rezygnacji ze stanowiska Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza Wojsk Polskich.
Po tym bezprecedensowym wydarzeniu Piłsudski, jak gdyby nigdy nic, pojechał do rodziny pod Kraków, skąd wrócił 15 sierpnia do Puław. Następnie 16 sierpnia rozpoczął spóźnioną, mocno przereklamowaną ofensywę znad Wieprza, której znaczenie jest co najmniej dyskusyjne, ale za sprawą mediów mocno rozreklamowane. Tyle o Piłsudskim, który na pewno patriotą był, ale jak widać, czasami dość osobliwym.










Najnowsze komentarze