Nowe bydgoskie sanktuarium

7 października, 2008 | Religia

12.jpgSą miejsca, które „krzyczą” bólem i rozpaczą. „Krzyczą” przejmującą prawdą o tym, co człowiek jest w stanie zrobić drugiemu człowiekowi. Bydgoskim miejscem „krzyczącego” bólu, oprócz Starego Rynku, jest Dolina Śmierci w Fordonie. Już sama nazwa nie pozostawia złudzeń, jakiego rodzaju semantyczny ciężar ze sobą niesie. Miejsce przepięknie położone, eksplodujące zielenią i piękną panoramą bydgoskiego osiedla Fordon. Miejsce jednak wyjątkowo smutne.

To tutaj podczas nawały II wojny światowej Niemcy dokonywali masowych rozstrzeliwań bydgoskiej inteligencji: nauczycieli, urzędników, prawników, lekarzy, księży…  Wśród pagórków i wąwozów, z dala od ludzkich oczu, ginęli Polacy, kwiat mieszkańców Bydgoszczy i okolic. Do dzisiaj w tym szczególnie przejmującym miejscu leżą zakopane ich szczątki – nieme memento niewyobrażalnego dramatu.

U stóp Doliny Śmierci 25 lat temu powstała parafia pod wezwaniem Matki Boskiej Królowej Męczenników. Z dniem 7 października 2008 r. Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Jan Tyrawa ustanowił Sanktuarium Królowej Męczenników. Kalwaria Bydgoska – Golgota XX wieku, podnosząc parafię Matki Boskiej Królowej Męczenników do godności sanktuarium. To odpowiedź na słowa Ojca Świętego, który podczas pobytu w Bydgoszczy, wskazał Bydgoszcz, wymieniając przy okazji Dolinę Śmierci, jako miejsce naznaczone szczególnym męczeństwem.

foto_6.jpgDzisiejsza uroczystość była szczególnie podniosła. Ksiądz Prymas Józef Glemp poświęcił kamień węgielny Kalwarii Bydgoskiej i fundamenty XII stacji Drogi Krzyżowej. Miałem zaszczyt i honor, obok księdza prymasa podpisać w imieniu władz województwa, wespół z innymi honorowymi gośćmi stosowny akt erekcyjny i wmurować kamień węgielny. To było wielkie przeżycie, bo zdaję sobie sprawę w jakim miejscu się to odbywało. Miałem uczucie tak jakby Pan Bóg na chwilę otworzył bramy Nieba, z którego zeszli na to szczególne miejsce bydgoscy męczennicy, których tak bestialsko w liczbie 1200 wymordowali Niemcy zaczadzeni hitlerowską obsesją.

Bydgoszcz zyskało tym samym czwarte sanktuarium. Deo Gratias!