Niezwykły pontyfikat
Trzydzieści lat temu świat „zadrżał” w posadach. Na Stolicy Piotrowej zasiadł Polak, Karol Wojtyła, kardynał z Krakowa. W Polsce wybuchła euforia. Świat zachodni zastygł w zdziwieniu i niedowierzaniu. Po świecie rozdzwoniły się telefony, zwłaszcza te w komunistycznym politbiurze. Pytano, kim jest ten „Wojtyla” i co może oznaczać ten pontyfikat. Jedno wiedziano na pewno – będzie wyjątkowy, chociażby ze względu na osobowość nowego papieża.
O największym z Polaków napisano wiele i mądrze. Trudno właściwie dodać coś nowego, poza osobistymi odczuciami. Dla mnie ten pontyfikat jest wciąż nie do ogarnięcia. Stanowi wyzwanie nie tylko moralne, ale i intelektualne. Spuścizna, jaką zostawił nam Jan Paweł II, to obfite źródło, z którego można czerpać w nieskończoność. To źródło czyste, uwodzące człowieka żwawym szumem wiary, bystrością języka, dające ukojenie, orzeźwiające miłością i nadzieją.
Dla mnie Jan Paweł II, to przede wszystkim orędownik wolności. Tej chrześcijańskiej, pełnej troski i odpowiedzialności. On dał wolność narodom, pokazał jej prawdziwy wymiar, zderzając jej sens z „wolnością” tego świata, która żadną wolnością nie jest, a jedynie jej karykaturą. Chciał człowieka wyzwolić do wolności, by mógł cieszyć się pełnią człowieczeństwa. On wolność „zadawał” człowiekowi, czynił z niej zadanie na całe życie.
Jest Jan Paweł II dla mnie apostołem wolności, o której tak wspaniale potrafił mówić i definiować, jak chociażby podczas Mszy św. na gdańskiej Zaspie 12 VI 1987 r.:
„Jeden drugiego brzemiona noście” – pisze św. Paweł do Galatów (6, 2), a słowa te mają wielką nośność. „Jeden… drugiego”. Człowiek nie jest sam, żyje z drugimi, przez drugich, dla drugich. Cała ludzka egzystencja ma właściwy sobie wymiar wspólnotowy – i wymiar społeczny. Ten wymiar nie może oznaczać redukcji osoby ludzkiej, jej talentów, jej możliwości, jej zadań. Właśnie z punktu widzenia wspólnoty społecznej musi być dość przestrzeni dla każdego.
Jednym z ważnych zadań państwa jest stwarzanie tej przestrzeni, tak aby każdy mógł przez pracę rozwinąć siebie, swoją osobowość i swoje powołanie. Ten osobowy rozwój, ta przestrzeń osoby w życiu społecznym jest równocześnie warunkiem dobra wspólnego. Jeśli człowiekowi odbiera się te możliwości, jeśli organizacja życia zbiorowego zakłada zbyt ciasne ramy dla ludzkich możliwości i ludzkich inicjatyw – nawet, gdyby to następowało w imię jakiejś motywacji „społecznej” – jest, niestety, przeciw społeczeństwu. Przeciw jego dobru – przeciw dobru wspólnemu. (…)”
Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak wielką łaską, dla nas Polaków, była możliwość wpisania się swoimi życiorysami w ten pontyfikat. Deo gratias!
Komentarze
Komentarz od Maciej Eckardt
Data 19 października 2008, 10:39
Takie komentarze jak ten wyżej się zdarzają, są wytworem jakiejś choroby lub czego innego. Dla zainteresowanych podaję IP autora powyższego anonima:
89.194.196.221
Komentarz od katolik
Data 10 listopada 2008, 22:22
Polecam znaki czasu, by wyjść z ciemności błędu.
Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności!
Komentarz od Konrad
Data 11 września 2009, 03:11
Jan Pawel II nikogo nie nawrocil, oslabil Kosciol Katoilicki i wiare katolicka, za to masoneria w swoich mediach okrzyknela go Santo Subito.
Wojtyla chociaz wyglada jak Polak to jednak zakrzeniony byl w cywilizacji zydowskiej. To byl kon trojanski w KK.
Popatrzmy na dzisiejszy zjudaizowany obsadzony zydami nie rzadko TW – hierarchami polski kosciol. Do kosciola chodzi o polow mniej ludzi niz 10 lat temu, a poza tym kosciol milczy i pozwala na grabienie Polakow z wlasnosci przez Zydow. Pierwszy raz w 1000 letniej histori Polski koscil katolicki zostawil swoje owieczki samym sobie i idzie ramie w ramie z ludzmi z Synagogi Szatana, ktorzy zarzadzaja Polska.
Teraz koszerny panie Eckardt moze pan podac moj IP. Tak to jest jak sie rrznie wielkiego pismaka ktory miesza w glowach gojow, a brak przyslowiowej uczciwosci.
Komentarz od Maciej Eckardt
Data 11 września 2009, 06:46
Uprzejmie proszę: 64.229.194.254
Komentarz od Konrad
Data 12 września 2009, 00:49
Polecam książke Darcy O’Briena pt. „Papież nieznany”










Komentarz od fiufiut
Data 18 października 2008, 15:58
A nie przyszlo panu do tej madry rabinackiej kiepele-Panie Eckardt- ze ten wielkie Wojtyllo- z matki zydowki Katz -to po prostu wtyczka zydomasonerii w Watykanie a wybrana papiezem po to by uspic czujnosc Polakow podczas grabienia -przez tychze zydow -calego polskiego majatku narododwego .Ot i cala wielkosc JP II ktora wreszcie powinni dostrzec Polacy.
Deo Gratias Judeochrystianism.