Nie fundujmy sobie drugiego „Gibraltaru”!

11 kwietnia, 2010 | Polityka

Totalny dramat. Zbolali ludzie, wyciszone ulice, trudne do uwierzenia obrazy w telewizji… Ciała Prezydenta i jego małżonki za chwilę zostaną sprowadzone do kraju. Jak w jakimś foto-plastikonie, obrazy przesuwają się w rytm niepojętego scenariusza, jakiego nie spodziewali się Polacy. Obowiązki głowy państwa przejął marszałek Sejmu, bez swoich szefów zostały najważniejsze polskie instytucje: Narodowy Bank Polski, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, Instytut Pamięci Narodowej, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, wszystkie rodzaje polskich wojsk. Po prostu niewyobrażalna tragedia.

Tymczasem, z coraz większą natarczywością zaczynają pojawiać się pytania o przyczyny tego dramatu. Czy był to błąd pilota, który zlekceważył ostrzeżenia płynące z wieży kontrolnej, sugerujące, by ze względu na panujące warunki atmosferyczne wybrał lotnisko zapasowe? Dlaczego na kilka dni przed odlotem w obiegu była niemal pełna lista osób, które miały lecieć prezydenckim samolotem? Dlaczego jednym samolotem polecieli dowódcy wszystkich rodzajów wojsk? Dlaczego różnią się między sobą wersje świadków opisujących ostatnie chwile lotu polskiego samolotu (dwa odgłosy uderzenia przed upadkiem, brak dźwięku silników, mocny przechył na lewą stronę)?

To wszystko musi być szybko i dogłębnie wyjaśnione, po to, byśmy jako naród nie zafundowali sobie drugiego „Gibraltaru”, który jak memento zawisł nad polską psychiką. Nad tragedią już zaczynają unosić się nieprawdopodobne domysły i scenariusze, które mogą zatruć atmosferę polskiego bólu. Chcę wierzyć, że ta tragedia była jedynie splotem nieszczęśliwych okoliczności, które rzutowały na dramatyczne w skutkach decyzje pilotów. Rodzą się jednak pytania o procedury bezpieczeństwa i dobrze pojęty pragmatyzm państwa, które MUSI chronić bezwzględnie bezpieczeństwo swoich najwyższych przedstawicieli.
 
I na koniec moje ostatnie spostrzeżenie. Wielkie faux pas Bronisława Komorowskiego, który po słabym orędziu, udał się wraz z małżonką na Plac Piłsudskiego, gdzie udzielił wywiadu z harcerzami w tle. Kurcze, nie w tym momencie i nie w taki sposób… Wolałbym, żeby przez najbliższy czas, będąc kandydatem na prezydenta RP, bardziej powściągnął tego typu medialną aktywność. Po prostu nie wypada. To zbyt duży dysonans jak na tak tragiczne okoliczności.

Komentarze

Komentarz od q-bazz
Data 11 kwietnia 2010, 11:51

Szanowny Panie Macieju

Absolutnie się z Panem nie zgadzam. Jest wiele osób, w tym Pan, którzy znają się na polityce, dużo czytają, rozważają i starają się zrozumieć rzeczywistość. To jednak jest 3-5% społeczeństwa. Reszta obywateli Polski na co dzień nie myśli o takich sprawach i – gdy stanie się taka tragedia – Polacy potrzebują wypowiedzi polityków, znanych im z telewizji, którzy ich uspokoją i zapewnią, że wszystko będzie dobrze.

Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz od DarePL
Data 11 kwietnia 2010, 16:49

Coraz więcej teorii spiskowych powstaje, zwłaszcza w środowisku Radia Maryja. Dziś w TV słyszałem A. Macierewicza, który sugerował, iż w sprawie maczali palce Rosjanie. Mam nadzieję, że ludzie będą inteligentni i poczekają, ze swoimi sądami do czasu ustaleń obu komisji powołanych ds. wypadku. Szkoda by było zmarnować taką historyczną okazję do pojednania z Rosjanami, którzy okazali taką pomoc i zrozumienie.

Komentarz od Jan
Data 11 kwietnia 2010, 21:20

W nawiązaniu do wypowiedzi DarePL dodam, że nikt tak skutecznie jak Macierewicz nie potrafił niszczyć polskiej prawicy, wielokrotnie doprowadził do destrukcji w jej szeregach tworząc kolejne podziały. To postać demoniczna, z samego „centrum kręgu zła” o mocno antypolskim obliczu, żyjący w swym schizofrenicznym świecie.

Komentarz od Andy
Data 11 kwietnia 2010, 21:26

Najgorsze co może być, to kolejne pogorszenie stosunków z Rosją. Wydawało się, że od tego uciekliśmy….

Komentarz od -luna
Data 11 kwietnia 2010, 21:54

Gdzie slyszales w RM jakas teorie spiskowa? Chyba komentarzy na onecie sie naczytales. Boze w takim dniu propagande uprawiac. Zenada.

Komentarz od DarePL
Data 12 kwietnia 2010, 09:03

Luna, nie napisałem, że na antenie słyszałem, tylko w środowisku RM zaczynają powstawać teorie, zresztą zajrzyj do dzisiejszego nr NDz, i chorych wypowiedzi posła Górskiego, zajrzyj na stronę internetową NDz i przeczytaj wczorajsze definitywne negowanie ewentualnego błędu pilota, posłuchaj co A. Macierewicz wygaduje od wczoraj… I co, to ja uprawiam propagandę??

Komentarz od -luna
Data 13 kwietnia 2010, 23:48

Bez komentarza. Niczego Cie ta tragedia nie nauczyla. Niczego. Do Gorskiego dorzuc na deser m.in Krasnodebskiego i Ziemkiewicza. Ich wypowiedzi sa rownie „chore” jak wyzej wymienionego. Wg twego mniemania rzecz jasna.

Komentarz od Jarosław
Data 14 kwietnia 2010, 15:16

„Prezydent Lech Kaczyński zakończy swoją karierę na jednej kadencji, tak jak Lech Wałęsa, bo łączą ich liczne podobieństwa charakterologiczne, które mają wpływ na obraz prezydentury. Obu nie udało się wypracować języka komunikacji ze współczesnym światem. Obaj grzęźli w personalnych utarczkach oraz infantylnej pamiętliwości. Obu nie udało się też zdystansować swojego urzędu do polityczno-partyjnej bieżączki, w którą niepotrzebnie się angażowali, stając na przegranej pozycji, bo pozycja prezydenta w polskich warunkach konstytucyjnych jest dość licha.”
Kto to napisał? Janusz Palikot? Otóż nie, to napisał Maciej Eckardt. Macieju Eckardt, takie dni jak obecne są także po to żeby spadły zasłony: ty już przegrałeś. Ciebie już nie ma.

Komentarz od DarePL
Data 17 kwietnia 2010, 10:48

Luna, czego mnie ta tragedia nie nauczyła??
Można było ten tydzień żałoby przeżyć inaczej, zwyczajnie, bez zadęcia, bez prób tworzenia nowej idolatrii, bez skandalicznego, bo grającego na wyższych uczuciach ludzkich, wykorzystywania śmierci dla doraźnych celów. Można było się, bez oglądania na polityczne podziały, po prostu pochylić nad dramatem tych, którzy zginęli, ich rodzin, także nad problemem państwa pozbawionego tylu osób funkcyjnych. Ale… Do tego potrzeba dotrzymywania przez wszystkich gentleman’s agreement polegającego na tym, że każda strona respektuje polityczne wyciszenie. Obóz Zmarłego Pana Prezydenta nie jest jednak do tego zdolny. To oni gentleman’s agreement złamali. Ludzi, którzy poddają w wątpliwość najnowsze pomysły dotyczące pochówku Głowy Państwa szantażuje się moralnie i piętnuje, mówiąc, że nie są prawdziwymi patriotami! Klamka zapadła, nie wolno nic powiedzieć, nie wolno myśleć inaczej! Wolno tylko przyłączyć się bez szemrania do stada owiec.. Obóz prezydencki i posłuszne, ale i usłużne mu media, nie wymyślił tego sam, lecz odziedziczył po przedwojennych sanatorach. To wciąż ta sama buta, ta sama pycha, ten sam brak pokory i megalomania. To ich antenaci wymusili na krakowskim Kościele pochowanie Piłsudskiego na Wawelu. Przeniesienie zwłok marszałka poza katedrę (w której znajdowano puste butelki i ślady po załatwianiu potrzeb naturalnych przez zwiedzających) stało się asumptem do chamskiej kampanii przeciw abp Sapieże, z wybijaniem okien, z demonstracjami, z publicznym sugerowaniem choroby psychicznej krakowskiego metropolity, z żądaniami usunięcia Go z kraju. Dziś Kościół krakowski nie tylko stoi po stronie wyznawców nowego kultu, ale jest, za pośrednictwem obecnego metropolity, kard. Dziwisza, tego kultu katalizatorem. Czasy, kiedy polski Kościół ostrzegał wiernych przed kultem jednostki (np. biskup piński Zygmunt Łoziński wydał w sprawie kultu, żyjącego jeszcze wówczas, Piłsudskiego, specjalny list pasterski), minęły.

Trumny wykorzystują dziś cynicy z obu stron – dla zbicia kapitału politycznego oraz, równie niebezpieczni z punktu widzenia interesów państwa, ludzie nawiedzeni – współcześni „mistycy” rusofobii.

Komentarz od Jan
Data 17 kwietnia 2010, 19:02

Jarosław, faktycznie takie dni jak obecne są potrzebne żeby spadły zasłony – giełda w górę, złotówka się umacnia. Wielki hamowniczy odszedł.