Karawana jedzie dalej

7 stycznia, 2010 | Inne

Sporo hałasu wywołała ostatnio w polskich mediach Wspólnota Małych Ojczyzn. Skromne stowarzyszenie zrodzone na ziemi kujawsko-pomorskiej wzbudziło zainteresowanie niewspółmierne w stosunku do jego znaczenia.  Począwszy od TVN i publicznego radia, po redakcje dzienników, tygodników i portali , a na redakcjach gazet regionalnych kończąc, wszyscy informowali o konkurencji, jaką nowe stowarzyszenie ma stanowić dla PiS-u. Ponoć z inspiracji ojca Rydzyka. Jako prezes wzmiankowanego stowarzyszenia, wiem – że tak powiem, z pierwszej ręki – iż nie jest to prawda, ale co począć – media wiedzą swoje.

Momentalnie Wspólnota Małych Ojczyzn otrzymała siarczyste kuksańce od ruchliwego, acz niewyśrubowanego intelektualnie posła PiS Joachima Brudzińskiego, który od razu uznał Wspólnotę za inicjatywę niepoważną, przyrównując jej znaczenie do… partii łysych. Ot, przyganiał kocioł garnkowi, chciałoby się rzecz, zerkając na zadziorność owłosienia pana posła. Ale mamy w końcu wolność słowa, więc każdy może wygadywać, co mu skromny umysł na język zapoda. Od razu też odnalazł się poseł Zbigniew Girzyński, alergicznie informując świat, że ze Wspólnotą nie chce mieć nic wspólnego, bo ona żadnego poparcia Ojca Rydzyka na pewno nie dostanie i żadnych podpisów pod swoimi listami nie zbierze.

Co to jest ta Wspólnota Małych Ojczyzn, że wywołuje tak wściekłą reakcję? Ki czort tu działa, że pianę solidarnie toczą prominentni przedstawiciele PiS-u, a także LPR-u? Dlaczego obiektem ataku staje się skromna grupa ludzi, którzy nie są na żadnym świeczniku, nie są posłami, nie korzystają z partyjnych pieniędzy, a co najwyżej pełnią funkcje radnych? Dlaczego potężny Przewodniczący Komitetu Wykonawczego Prawa i Sprawiedliwości kpi i szydzi z niewielkiej w końcu grupy ludzi, którzy postanowili się zorganizować? Co takiego ma w sobie Wspólnota Małych Ojczyzn, że wzbudza tyle obaw?

No właśnie, co? Ano to, czego jej krytycy nie mają – wolność, świeżość, pomysłowość i nowych, przychodzących do niej ludzi. Jak na początek, to w zupełności wystarczy. Zapraszam na naszą stronę internetową www.ojczyzny.pl, a także, jeśli ktoś jest zainteresowany, do wzięcia udziału w naszej ankiecie. Zapraszam także do współpracy.

Zobacz również:
PAP o Wspólnocie Małych Ojczyzn
W Radiu PiK o Wspólnocie Małych Ojczyzn

Komentarze

Komentarz od Andrzej
Data 10 stycznia 2010, 13:38

Wspólnota Małych Ojczyzn jest ideą, która w naturalny sposób odpowiada na pytania tysięcy, jeśli nie milionów Polaków. I od Was Panowie zależy, czy uda Wam się skupić przy WMO owe rzesze Polaków, zawiedzionych owym PiS, PO, LPR-em, UPR-em i wieloma partiami politycznymi. Nie usiłuję dowieść w swojej wypowiedzi tego, że skreślam dorobek i znaczenie tych wszystkich stronnictw politycznych. Uważam jednak, że na ten moment Polsce potrzebny jest ponadpartyjny ruch ogólnospołeczny o okreslonym profilu ideowym, który zbierze rozgonionych przez ostatnich dwadziescia lat ludzi w jedno miejsce. Spróbujcie więc stanąć na wysokości zadania i zbierzcie nas wszystkich razem! Ja nie twierdzę, że zbawicie przez to Polskę. Ja uważam tylko, że wspólnota Malych Ojczyzn jest wielką szansą na przywrócenie normalności. Właśnie tutaj i właśnie teraz, w roku wyborów samorządowych. Powodzenia!

Komentarz od Kaśka
Data 10 stycznia 2010, 23:16

Ma rację Pan Andrzej. Podpisuję się pod jego słowami bez żadnych wątpliwości

Komentarz od q-bazz
Data 11 stycznia 2010, 19:02

—> http://www.q-bazz.blog.onet.pl <— zapraszam serdecznie i pozdrawiam

Komentarz od Anna
Data 13 stycznia 2010, 00:57

Podoba mi się logo Wspólnoty a ruch ponadpartyjny jest bardzo potrzebny i chyba oczekiwany przez wielu ludzi.Jesteśmy zmęczeni już tym partyjniactwem,ustawianymi odgórnie kandydatami na listach wyborczych i walkami POPiSu. Pragnę przywrócenia normalności w naszej Ojczyżnie i bardzo na Was liczę.Nie będzie łatwo,ale jest szansa.Życzę powodzenia.