Jakubowski à la carte

13 lipca, 2008 | Kultura

Zajrzałem na stronę Jarka Jakubowskiego. Po długim niebyciu. Jarek to dziennikarz, poeta, prozaik. Wnikliwym i subtelnym piórem mocuje się z czasem, w którym przyszło mu żyć. Opisuje, analizuje, chwyta byka za rogi i głośno mówi o swoich przekonaniach. Jako jeden z nielicznych domaga się poezji zaangażowanej, takiej, która żywo reaguje na czas zamętu i nieostrych pojęć. Poezji, która nie boi się wartościowania i stosowania cezur. Nie bez kozery więc pisze o niej na swoje stronie – Nie ma „zmiłuj”, pięknoduchostwo, gierki intertekstualne i inne tego typu brednie nie mają dalej racji bytu. Trzeba się określić, tu i teraz, po której się jest stronie. Miód na duszę takich jak ja.

Lubię poezję Jarka Jakubowskiego, stąd z wielkim ukontentowaniem przeczytałem „Pożegnanie z Europą II”, poemat tchnący świeżością, opisujący klimat miasteczka, które znam. Klimat konfrontowany ze światem antywartości niesionym z niewiadomo skąd, a podmywającym naszą tożsamość. Nie potrafię odmówić sobie jego zamieszczenia tutaj na stronie. Naprawdę, warto czytać Jakubowskiego. Smakuje wybornie.

Spojrzałem kiedyś ze wzgórza na moje miasto
Nie miałoby żadnego sensu gdyby nie wieża kolegiaty
To ona spinała kompozycję w opowieść o ludziach
zwierzętach i maszynach To ona trwała
nad miastem jak maszt nad pokładem zalewanym
przez fale niepamięci Przypominała niemo strzelając
w to samo choć całkiem już inne niebo Niebo jałowe
poddane kwantowej logice zera absolutnego
Domy tonęły w mgle i szarości oddechy kładły się ciężko
na wilgotnych poduszkach ulicznych kamieni
W środku ciebie Europo zanikało już tętno
wieża kolegiaty stała w martwocie popołudnia
obmywana przez prądy zimnych wiatrów
jak przez ciągnące zewsząd armie barbarzyńców
Nie można było temu zapobiec robiło się coraz później
moje grzechy kładły się ciężko na wilgotnych
poduszkach ulicznych kamieni Brodziłem w nich
nie mogąc dojść do domu w środku gasnącej ciebie
Europo A jednak rano wieża kolegiaty stała jak zawsze
jak wielki stalaktyt ze Starego Świata
Wraz z pierwszymi promieniami słońca zabrzmiały dzwony
odpowiedziała im głucha cisza panująca we mnie.

Komentarze

Komentarz od Joanna
Data 13 lipca 2008, 20:39

Wiersz rzeczywiście piękny

Komentarz od Jaro
Data 14 lipca 2008, 10:04

Nie rozpieszczaj za bardzo młodzieżowca ;)