“Imagination”
Alicja przysłała mi swoją płytę. Słucham jej po raz któryś… Nosi tytuł „Imagination”, doskonale oddając charakter i klimat krążka. Subtelnie zaśpiewana i zaaranżowana, inkrustowana niezwykłym piano Gregory Gaynair’a. Odpręża i wprowadza w błogostan, taki jaki lubię. Bo taka właśnie jest muzyka jazzowa, chadzająca własnymi ścieżkami, indywidualistyczna, oryginalna i wciąż… inna, wciąż do odkrywania. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie, nawet, jeśli z definicji zakłada, że jej nie lubi. On się nie narzuca, jedynie delikatnie świdruje, muska łagodną część naszej duszy, uspokaja i buduje harmonię. I taka też jest płyta Alicji.
Radość z płyty jest tym większa, że Alicja to dziewczyna stąd. Znamy te same kluby, miejsca i klimaty Bydgoszczy, choć jej rodzinnym miastem jest Kcynia, będąca o rzut beretem od Bydgoszczy. Płyta ukazała się w Niemczech (tam teraz przebywa i nagrywa), co sprawia, że jej ciepły głos znajdzie szerszą publikę. A głos ten jest rzeczywiście rzadkiej urody i barwy. Silny i delikatny zarazem, nie narzucający się, ale niezwykle obecny, kiedy rozbrzmiewa. Wystarczy raz posłuchać, zapada w pamięć. Tak, jak posłuchać trzeba „Imagination” z jej tytułowym utworem, oraz jakże miłymi uchu „Aqua de Berber” czy „W Moim Magicznym Domu”. Prima sort. Gorąco polecam.
Z niecierpliwością czekam i zęby sobie ostrzę na okolice lipca, kiedy to ma się ukazać nowa płyta Alicji, po… portugalsku. A z innej beczki dodam, że Alicja robi wyśmienite sałatki. Wiem, co mówię, bo jadłem i winem popijałem. Na to drugie już się wstępnie umówiliśmy, kiedy tylko odwiedzi Polskę.
Alice – „Imagination”, 2008 r.
1. Imagination
2. What a Difference a Day Makes
3. My One and Only Love
4. How High the Moon
5. Aqua de Berber
6. W Moim Magicznym Domu
7. Lover Man
8. Masquerade
9. Just the Two of Us
10. Feel Like Making Love
Produkcja: son-x, Niemcy (www.son-x.de)


















