Idźmy i dobrze wybierzmy

5 czerwca, 2009 | Polityka

Dzisiaj ostatni dzień kampanii wyborczej. Niespodzianek przy urnach nie będzie. Do euro parlamentu wejdą cztery partie, tak jak to było do przewidzenia. W kampanii srodze się wynudziłem, bo była niemrawa, bez polotu, z przewidywalnymi lejtmotywami, a kandydaci, jak to mawiają młodzi – łba nie urywali. Najciekawiej było na politycznym zapleczu, gdzie o swoim istnieniu donosiły głównie komitety prawicowe. Najsensowniej robiła to Prawica RP i jej lider Marek Jurek. Jasny, spójny przekaz, ciekawe spoty, w sumie dobra kampania, jeśli wziąć pod uwagę kruchość finansową i ostracyzm publicznych mediów. Pomysł z wykorzystaniem w kampanii Wojciecha Cejrowskiego i Arki Noego był dobrym pociągnięciem, bo nawet jeśli nie poszerzał elektoratu, to mocno utwardzał ten, po który sięgała konkurencja.

Zabawna była natomiast kampania taboru politycznego pod nazwą Libertas. Zebrana naprędce ekipa mająca ułatwić ucieczkę w immunitet dwóm osobom, za którymi chodzi prokurator, dała ludziom moc uciechy. Naprawdę rzadko zdarza się, by schizofrenia polityczna objawiała się w tak ekstremalnej, a zarazem widowiskowej formie. Skrajni euro-nagacjoniści przebrani w błękitno-żółte fatałaszki eurofilów, to doprawdy rzadkiej urody polityczna transwestycja, o której powstawać będą prace magisterskie, jeśli nie doktorskie. Brzuch bolał od śmiechu, kiedy na różnych prawicowych forach i portalach, ludzie zdawałoby się wykształceni, przekonywali, że Libertas to alternatywa dla PiS i jutrzenka polskiej prawicy.

Gdyby do euro wyborów zamiast Libertas wystartowała LPR, sytuacja w tej niszy elektoratu byłaby jakościowo inna. Tam rozgościł się teraz Marek Jurek i trudno go będzie stamtąd wygonić, zwłaszcza, że kampanią do euro parlamentu rozpoczął on całkiem udanie kampanię prezydencką. W przypadku LPR i Libertas doskonale sprawdziło się polskie powiedzenie – zamienił stryjek siekierkę na kijek. Lata inwestycji w nazwę LPR właśnie szlag trafił, bo szyld nie zaistniał w ważnych wyborach. Aż dziw bierze, że można było popełnić taki błąd. Stokroć mądrzejszy od ligowych adwokackich głów okazał się tutaj Andrzej Lepper, który nie bacząc „zgnojenie” nazwy Samoobrona, cały czas się jej trzyma, bo wie, że to jedyna skuteczna taktyka na przetrwanie, zamiast ucieczki pod obcobrzmiące szyldy.

W tych wyborach oddam swój głos na Przemysława Przybylskiego, który startuje z drugiego miejsca na liście PiS w województwie kujawsko-pomorskim i do tego zachęcam wszystkich, którzy mogą głosować. Nie czas i miejsce rozwodzić się, dlaczego właśnie on. Powiem krótko – jest „świeżą krwią” na politycznym rynku, ma w głowie poukładane i solidnie w tej kampanii pracował. Poza tym posługuje się tym samym kodem pojęciowym, którym ja się posługuję, więc w lot się rozumiemy, nie tracąc czasu na zbędne dialogi. Nie ma w sobie nic z partyjnego aparatczyka i samodzielnie myśli. Nie bierze udziału w grach partyjnych, bo robi swoje, zarówno na gruncie zawodowym, jak i społecznym. Dlatego na niego zagłosuję.

W tej kampanii wyborczej Wspólnota Małych Ojczyzn, którą systematycznie rozbudowujemy, zorganizowała dwie debaty z kandydatami do euro parlamentu, w Tucholi i Golubiu-Dobrzyniu. Szczególnie ta druga dała sporo satysfakcji, bo i miejsce (zamek golubski) i wypełniona po brzegi sala, pokazały, że ludzie i kandydaci chcą rozmawiać o sprawach ważnych i czynią to merytorycznie. Trzy komitety (PO, PSL, PiS) reprezentowali kandydaci z dalszych miejsc, co tylko dodało kolorytu debacie, która zapewne trwałaby długo, gdyby nie ramy czasowe. Debaty takie będziemy jako Wspólnota Małych Ojczyzn organizować w przyszłości, poświęcając je konkretnym tematom. Ludzie chcą, by z nimi rozmawiać i my ten postulat zamierzamy spełniać. Tymczasem za dwa dni wybory. Idźmy i dobrze wybierzmy.

Komentarze

Komentarz od awangarda
Data 5 czerwca 2009, 11:21

Pierwsza część tekstu wnikliwa i można się z nią zgodzić, najciekawsza kampania Marka Jurka, co do Libertas również zgoda, ale skąd wytrzasnąłeś Przemysława Przybylskiego, kto o nim słyszał, co on reprezentuje, od lat jestem związany z Toruniem i nie wiem kto zacz – no trochę wiem klon przyszłego prezesa regionu PiS – Girzyńskiego, rozumiem, że to wazelina w stosunku do niego. Ty dawny narodowiec na PiS i to teraz gdy nastąpiło w nim oczyszczenie z „groźnych” elementów związanych z ZChN-em, SKL i przeciwników Lizbony (został tylko Ryś Czarnecki, który zresztą ma choć jakieś poglądy których zasadniczo nie zmienia), rozumiem, że już jesteś od kiedy zasiadasz na stolcu Marszałkowskim zwolennikiem Traktatu?? PiS czyli sanacja w słabym wy daniu i co na to Dmowski :)

Komentarz od ReNDekZ
Data 5 czerwca 2009, 19:08

Do Autora – Awangarda
Drogi Autorze Awangardo, Idź więc na wybory i zagłosuj na Janusza Zemke z SLD, ponieważ on jest najbardziej znany, gdyż najdłużej uprawia „politykę” – jeszcze w Matce Partii PZPR zbierał pierwsze szlify. Co to za argumentacja? Przemysław Przybylski jest uczciwym człowiekiem, a to jak na polską „politykę” i tak bardzo wiele. Jeżeli Ci to wystarcza, to zagłosuj właśnie na Przybylskiego, tak jak i ja NARODOWIEC zrobię.

Komentarz od Awangarda
Data 6 czerwca 2009, 11:07

Chyba się nie rozumiemy, ludzi uczciwych to znajdziemy pewnie znacznie więcej na listach innych komitetów Prawicy RP, UPR-u, nawet pojedyncze przypadki na listach PO, ale nie w tym rzecz, facet jest w partii, która szkodzi Polsce, w partii która jest za Lizboną, partii monoideowej w której liczy się tylko głos Kaczyńskiego i dawnych działaczy PC – czyli współczesnego wydania sanacji!!!od co, czy Przybylski jest uczciwy, może jest i kryształowy ale będzie tak skakał jak Kaczyński zagra, od co tak to jest z politykami z PiS-u, trzeba patrzeć trochę dalej, wybór to nie jednorazowe oddanie głosu!

Komentarz od ReNDekZ
Data 7 czerwca 2009, 07:08

Co do oceny PiS, to całkowicie się zgadzam. Czy jednak Pan Papis z PR, którego Marek Jurek przeflancował z Warszawy jest lepszym wyborem? Wydaje mi się, że nie. Oczywiście kibicuję Prawicy. Nie uważam jednak, że jest kryształowa, zresztą tak jak Jurek. Postawa Prawicy budzi szacunek, lecz wcześniej chłopaki myśleli tylko o sobie, jak się „załapali”, a całą masę działaczy z dawnego ZChN wyrolowali ciągnąc ich za sobą, a następnie zlewając.

Komentarz od awangarda
Data 7 czerwca 2009, 10:37

Z tym się zgadzamy

Komentarz od ReNDekZ
Data 7 czerwca 2009, 16:34

Amen

Komentarz od sas
Data 7 czerwca 2009, 22:17

Ten libertas jest (a właściwie był) bombowy w sensie sromotnego niewypału.
Mimo totalnego wsparcia TVP klapa po całości. Jak się okazało nawet nachalna reklama(nie wiedzieć czemu w szeregach Młodzieży W. uznawana jako jedyna droga do sukcesu wyborczego) nie pomoże gdy towar nie pierwszej świeżości.
Jednak ludzie dwa razy nie dają zrobić w konia.
Gdyby głupota mogła unosić w powietrzu całe libertas unosiłoby się w powietrzu
niczym stado dorodnych gołąbków, że posłużę się klasykiem.