Witajcie w czasach pierza, śrutu i krwi
No i pięknie nam się wydarzyło. Oto Roman Giertych postanowił wypatroszyć i powiesić na politycznym haku Jarosława Kaczyńskiego. Za haki. Dintojra pomiędzy niedawnymi przyjaciółmi z rządu dokona się na sali sądowej, na którą panowie wzajemnie się pozwali. Będzie zatem niezwykle ciekawie, bo Giertych bezceremonialnie oświadczył, że właśnie tam dokona się jego sąd nad Prawem i Sprawiedliwością, choć słowo sąd w ustach Giertycha brzmi raczej jak zemsta, i to słodka.
O co chodzi Giertychowi? Ano, po pierwsze – o najsłodsze i dające ukojenie uczucie zemsty. Po drugie – o powrót na pierwsze strony gazet. Po trzecie – o wymacanie gruntu pod ewentualny start w wyborach prezydenckich. Po czwarte – o zasianie fermentu w Prawie i Sprawiedliwości. Po piąte – o rozpoczęcie gry na nieformalne zbliżenie z Platformą Obywatelską. Po szóste – o pokazanie, że pozycja politycznego outsidera Romana Giertycha nie dotyczy. Po siódme – o przyspieszenie zmiany wizerunku z antyeuropejskiego nacjonalisty na pragmatyczno-konserwatywnego mentora. Po ósme – o zdemolowanie wizerunku Jarosława Kaczyńskiego, jako zbieracza haków. Po dziewiąte – o wywołanie politycznego trzęsienia ziemi. Po dziesiąte – o udział w politycznym mordobiciu, które uwielbia Giertych.
Zakładam, że teraz jak w filmie Hitchcocka, napięcie będzie rosło. Platforma wniebowzięta tak cudnym prezentem w oczywisty sposób będzie go eksploatować, chuchając na pyskatego mecenasa, by czasami się nie zaziębił i nie zaniemógł. Media będą wyć z radości, bo nie ma nic piękniejszego medialnie, niż kłótnia w rodzinie rozstrzygana w sądzie. Kaczyści będą się taplać w żółci, a antykaczyści w szampanie. Sezon polityczny nabierze dawno nie oglądanych rumieńców, a wzburzona breja polityczna schlapie wszystkich dokumentnie. Jednym słowem wkraczamy w okres pierza, śrutu i krwi.
Panie i Panowie, zasiądźmy wygodnie w fotelach – szykuje się nowa sejmowa komisja śledcza ds. zbadania nielegalnego gromadzenia i przetwarzania informacji o członkach rządu, opozycji i biznesu przez Prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego. Czyż nie żyjemy w cudownym kraju?





Były marszałek Sejmu RP odsłania kulisy swojego odejścia z PiS. Daje czytelnikom wnikliwą wykładnię swoich poglądów na kwestie obrony życia, zasad w polityce i przyszłości prawicy. To portret człowieka, który w imię wyznawanych wartości powiedział Jarosławowi Kaczyńskiemu "Nie", tracąc drugie w hierarchii ważności stanowisko w państwie.
"Encyklopedia końca świata" ks. Andrzeja Zwolińskiego, to solidna porcja wiedzy o procesach i zjawiskach dotykających czasów ostatnich. W formie encyklopedycznej prowadzi nas przez świat pojęć, który być może pobieżnie znamy, ale nie zawsze mieliśmy czas, by się w niego zagłębić i strawić intelektualnie.
Wnikliwa rozmowa o sprawach ważnych. Vittorio Messori odsłania swoją drogę, jaką przebył od antyklerykalizmu i racjonalizmu do pełnego nawrócenia. Rozmawia o sprawach trudnych, nie unikając tematów drażliwych. Imponujący ładunek erudycji i wiedzy o współczesnym Kościele. Idealna lektura na wieczór.
Wywiad-rzeka ze słynnym "trzecim bliźniakiem" braci Kaczyńskich. Smakowite kąski na temat kulis rozstania z PiS-em, okraszone bon-motami, z których słynie Ludwik Dorn. To także opowieść o PRL-owskiej opozycji bez unikania nazwisk i sądów wartościujących. Obowiązkowa lektura dla tych, którzy interesują się polityką.
Obszerna praca dra Grzegorza Radomskiego o endeckiej wizji samorządu, to nie tylko kawał rzetelnej i ożywczej pracy badawczej, ale również doskonały materiał do przemyśleń. To naprawdę imponujący materiał faktograficzny i źródłowy.
Rozmowa z księdzem profesorem to doskonała rozprawa o polskiej historii najnowszej, stosunkach polsko-żydowskich, dyplomacji i kulisach wielu wydarzeń, takich jak eksmisja Karmelitanek z klasztoru w Oświęcimiu.
Najnowsze komentarze