Gej gejowi Niemcem
„Biedroń i Niemiec to bardzo ambitne osoby, które myślą tylko o własnym interesie” – wyjątkowo dwuznacznie stwierdził na łamach „Dziennika” Krzysztof Halama, przedstawiciel portalu Gejowo.pl. Rzecz jednak dotyczy awantury, jaka wybuchła pomiędzy dwoma działaczami lewicy, od lat „robiącymi na odcinku” gejowskim, co – jak się okazuje – oprócz wszetecznych uciech, daje całkiem niezłą kasę. A kasa, jak wiemy z historii i nie tylko, podzielić jest w stanie każdego, a co dopiero wrażliwych gejów.
Jęła zatem brać gejowska – jak donosi „Dziennik” – brać się za łby na swoich forach internetowych, przykładając raz jednemu, raz drugiemu za to, że nie są autentycznymi gejami, ino „gejami profesjonalnymi”, jak o Biedroniu pozwolił sobie stwierdzić Lee Andrew Cavitt, obecny amerykański „facet” pana Niemca. Sprawa zatem musi być nielicha, bo dotychczas wszyscy byli święcie przekonani, że kto jak kto, ale geje między sobą prawdziwie się kochają i tolerancji oddają. A tu masz ci chłopie placek… Swąd homofobii wdarł się do samego jądra homomanii.
Sprawy zaszły na tyle daleko, że Biedroń pozwał Niemca do sądu, donosząc przy okazji, że ten „publicznie przeszedł na protestantyzm i stał się członkiem sekty, która udziela ślubów osobom homoseksualnym”. Jako żywo, coś na rzeczy jest, bo jeszcze niedawno Niemiec paradował w koloratce, siejąc popłoch pośród gejów, a rozbawienie u heteryków. Nowy kościół Niemca z oczywistych względów nie wypalił, bo nikt – w tym i część gejów – z wariatami nie chce mieć nic wspólnego, ale co z tego, skoro sami sobie takiego wariata wychowali.
Huczą zatem gejowskie kluby, sauny i lupanary, skąd nagle tyle nienawiści w środowisku tak miłości pełnym, skąd tu nagle sądy i prasowe napaści z gejowskiej ręki. Gdzie te czasy, kiedy każdy gej był gejowi bratem, a Niemiec gejem Biedroniowi. Cóż takiego się stało, pytają gejowskie zamtuzy i obłudna Kampania Przeciwko Homofobii? Ano, forsa panie, forsa i kasiora. I to nielicha, bo jak informuje „Dziennik” ustami anonimowego działacza gejowskiego – „w tym roku kwota 500 tys. złotych przekazanych w różnych dotacjach na rzecz Kampanii Przeciwko Homofobii prawdopodobnie się podwoi”. Ot, cała tajemnica.
Wiadomo, pecunia non olet…





Były marszałek Sejmu RP odsłania kulisy swojego odejścia z PiS. Daje czytelnikom wnikliwą wykładnię swoich poglądów na kwestie obrony życia, zasad w polityce i przyszłości prawicy. To portret człowieka, który w imię wyznawanych wartości powiedział Jarosławowi Kaczyńskiemu "Nie", tracąc drugie w hierarchii ważności stanowisko w państwie.
"Encyklopedia końca świata" ks. Andrzeja Zwolińskiego, to solidna porcja wiedzy o procesach i zjawiskach dotykających czasów ostatnich. W formie encyklopedycznej prowadzi nas przez świat pojęć, który być może pobieżnie znamy, ale nie zawsze mieliśmy czas, by się w niego zagłębić i strawić intelektualnie.
Wnikliwa rozmowa o sprawach ważnych. Vittorio Messori odsłania swoją drogę, jaką przebył od antyklerykalizmu i racjonalizmu do pełnego nawrócenia. Rozmawia o sprawach trudnych, nie unikając tematów drażliwych. Imponujący ładunek erudycji i wiedzy o współczesnym Kościele. Idealna lektura na wieczór.
Wywiad-rzeka ze słynnym "trzecim bliźniakiem" braci Kaczyńskich. Smakowite kąski na temat kulis rozstania z PiS-em, okraszone bon-motami, z których słynie Ludwik Dorn. To także opowieść o PRL-owskiej opozycji bez unikania nazwisk i sądów wartościujących. Obowiązkowa lektura dla tych, którzy interesują się polityką.
Obszerna praca dra Grzegorza Radomskiego o endeckiej wizji samorządu, to nie tylko kawał rzetelnej i ożywczej pracy badawczej, ale również doskonały materiał do przemyśleń. To naprawdę imponujący materiał faktograficzny i źródłowy.
Rozmowa z księdzem profesorem to doskonała rozprawa o polskiej historii najnowszej, stosunkach polsko-żydowskich, dyplomacji i kulisach wielu wydarzeń, takich jak eksmisja Karmelitanek z klasztoru w Oświęcimiu.
Komentarz od anna
Data 29 czerwca 2008, 08:35
Ależ piękny widok, dwóch gejów okładających się torebkami