<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Maciej Eckardt</title>
	<atom:link href="http://www.eckardt.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.eckardt.pl</link>
	<description>Maciej Eckardt strona nieoficjalna - Cywilizacja, Gospodarka, Historia, Kultura, Polityka, Religia, Samorząd, Bydgoszcz</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Sep 2010 06:10:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>„Ciacho” do wzięcia</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/ciacho-do-wziecia.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/ciacho-do-wziecia.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Sep 2010 16:58:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Migalski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=3313</guid>
		<description><![CDATA[Stało się. Marek Migalski do wzięcia. Po burzliwym w ostatnim czasie pożyciu politycznym, pierwszy polityk wśród socjologów i pierwszy socjolog wśród polityków, znów jest singlem. Jeden z ciekawszych związków partnerskich (Migalski nie był członkiem PiS), jakim żył ostatnio świat polityki i mediów, okazał się mezaliansem. Pisowskiej braci nie spodobały się harce narowistego europosła, jego niewyparzony jęzor [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stało się. Marek Migalski do wzięcia. Po burzliwym w ostatnim czasie pożyciu politycznym, pierwszy polityk wśród socjologów i pierwszy socjolog wśród polityków, znów jest singlem. Jeden z ciekawszych związków partnerskich (Migalski nie był członkiem PiS), jakim żył ostatnio świat polityki i mediów, okazał się mezaliansem. Pisowskiej braci nie spodobały się harce narowistego europosła, jego niewyparzony jęzor i ogólny lans w kierunku zgoła nie partyjnym. Pisowski sanhedryn na wniosek swoich europejskich deputowanych w trybie ekspresowym uznał Migalskiego za egzemplarz trefny i bezceremonialnie wystawił za frakcyjne drzwi. Prawdopodobnie też rzucił na niego klątwę smoleńską.</p>
<p>Migalski podpadł matce partii po tym, jak na swoim blogu skrytykował Jarosława Kaczyńskiego w sposób niezwykle kulturalny i litościwy, oświetlając mankamenty Wielkiego Przywódcy oraz wieszcząc, niczym zrzędliwa Kasandra, że dni formacji pod takim przewodem są policzone. Myśli tak spora cześć PiS-u, także w sanhedrynie, ale ze względów oczywistych, czyli koniunkturalnych, woli nie mówić tego głośno, a tkwić co najwyżej w myślozbrodni. Pouczające przykłady Ludwika Dorna oraz kajających się dzisiaj w samokrytyce Jarosława Sellina i Jerzego Polaczka, są dla nich wystarczającą przesłanką do trzymania twarzy w pełnym radości partyjnym wyszczerzu i nicniemówieniu.</p>
<p>Komentując wyrok sanhedrynu, szef klubu PiS Mariusz Błaszczak uchylił rąbka tajemnicy tych nagłych wydarzeń. Otóż cała rzecz się wzięła z niezdolności Migalskiego do gry zespołowej oraz parciu na karierę, co ma być „dowodem na pewną miałkość intelektualną” pana europosła, jak obrazowo zauważył szef klubu Błaszczak. W tym momencie można się zasępić, bo skoro Migalski to intelektualny kiep, to jak bardzo wypasieni intelektualnie muszą być pozostali posłowie Prawa i Sprawiedliwości? Pozostawmy jednak to pytanie na poziomie retorycznym, bo jaki koń jest, każdy widzi.</p>
<p>W każdym razie od dzisiaj Migalski jest wolny. Może hasać ile wlezie i chlapać co chce. Czy skończy w PO, czy POPiSie typu Polska Plus, czy też w „Tańcu z Gwiazdami”, trudno dzisiaj wyrokować. Facet ma w każdym razie przed sobą cztery lata dostatniego życia, o jakim można pomarzyć. Każde jego słowo będzie podwajane echem przez mainstreamowe media, a i on sam obiektem westchnień pisowskich „dziewic”, co to by też chciały, ale boją się… powiedzieć, co myślą. Dla nich Migalski to prawdziwy macho. Macho, który samemu Kaczyńskiemu przestał się kłaniać, który odważył się rzucić Wielkiemu Przywódcy – z Panem nie wygramy! Bez dwóch zdań, prawdziwe „ciacho”. Do wzięcia.</p>
<p>Zobacz również:</p>
<p><a href="http://www.eckardt.pl/czy-wyscie-sie-blekotu-najedli-migalski.html">Czy wyście się blekotu najedli, Migalski?</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/ciacho-do-wziecia.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Partia na czas oznaczony?</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/partia-na-czas-oznaczony.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/partia-na-czas-oznaczony.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Sep 2010 07:00:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=3298</guid>
		<description><![CDATA[Kto zastąpi Jarosława Kaczyńskiego? Takie pytanie pada w ostatnim czasie wyjątkowo często. Stawiają je publicyści, politolodzy i, co oczywiste, politycy. W tym kontekście pojawiają się przeróżne nazwiska, od Ziobry po Kluzik-Rostkowską. Krążąca w obiegu informacja, że Jarosław Kaczyński jesienią ma oddać stołek prezesa sprawia, że spekulacje sukcesorskie nabrały wyjątkowo intesywnych rumieńców. Nikt rozsądny w to nie wierzy, ale przynajmniej media [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kto zastąpi Jarosława Kaczyńskiego? Takie pytanie pada w ostatnim czasie wyjątkowo często. Stawiają je publicyści, politolodzy i, co oczywiste, politycy. W tym kontekście pojawiają się przeróżne nazwiska, od Ziobry po Kluzik-Rostkowską. Krążąca w obiegu informacja, że Jarosław Kaczyński jesienią ma oddać stołek prezesa sprawia, że spekulacje sukcesorskie nabrały wyjątkowo intesywnych rumieńców. Nikt rozsądny w to nie wierzy, ale przynajmniej media mają o czym pisać.<span id="more-3298"></span></p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość nie jest i nigdy nie będzie gotowe zmianę prezesa. Z chwilą odejścia Jarosława Kaczyńskiego PiS po prostu odpłynie w niebyt. To on stworzył tę formację, to on tchnął w nią swoją osobowość i to on dostarcza jej politycznego tlenu. Popełniając liczne błędy i odnosząc porażki, wciąż jest jej najtęższyym umysłem, motorem i sercem. Tylko on jest w stanie utrzymać pisowskie towarzystwo przy partyjnym dyszlu tak, by szło w określonym kierunku, nawet jeśli przy dyszlu towarzystwo wierzga, rży i kąsa.</p>
<p>PiS i Jarosław Kaczyński to najczystsza symbioza na poziomie molekularnym. Nie do rozdzielenia. Dlatego każde utrącenie prezesa oznaczać będzie utrącenie PiS-u. Mamy do czynienia z formacją autorytarną, silnie spersonifikowaną, w której Jarosław Kaczyński jest instancją ostateczną i rozstrzygającą. Dlatego medialne pławienie się potencjalnych delfinów, musi w nim wywoływać pobłażliwy uśmiech. Żaden z nich nawet w części nie niezbędnego autorytetu, by przewodzić PiS-owi.</p>
<p>Prawo i Sprawiedliwość jest formacją na czas oznaczony. Będzie istnieć tak długo, jak długo będzie przewodzić jej Jarosław Kaczyński. Potem zacznie się rozpadać. Poziom niechęci i wrogości panujący w jego szeregach ma wystarczającą siłę, by stać się skutecznym detonatorem, kiedy Kaczyńskiego zabraknie. Z PiS-u wyodrębnią się wówczas dwie-trzy mutacje z marionetkowymi wodzami, wzajemnie się zwalczającymi i oskarżającymi o rozpad partii. Po Prawie i Sprawiedliwości pozostanie wówczas wspomnienie.</p>
<p>Racją bytu dla PiS-u jest dzisiaj chuchanie na Jarosława Kaczyńskiego. Nawet jeśli prowadzi partię pod prąd sondaży, nie licząc się z „dobrymi radami” jajogłowych. Problem w tym, że w mediokracji takie bezwarunkowe popieranie „kontrowersyjnego” prezesa budzi zrozumiały dyskomfort i niewygodę. Dlatego „delfiny” głośno uderzają ogonami o taflę wody, tocząc między sobą bój o zajęcie jak najlepszych miejsc w blokach startowych. Czy któryś z nich okaże się „królobójcą”?</p>
<p>Tak, widzę jednego, ale nie ma go w rankingach sukcesorów. Nic dziwnego, gdyż bardziej przypomina rekina. Nikt nie bierze go pod uwagę, choć jest bardzo widoczny. Zawsze lubił przewodzić. Potrafi celnie strzelać, także do swoich. Ma ambicje i determinację. Widzi dalej i wnikliwiej, niż inni. W tej chwili dokarmia się na piersi Jarosława Kaczyńskiego. Usadowił się w newralgicznym dla niego miejscu. Wyczuł, że broniąc mitu będzie nabierać siły, także w stosunku do prezesa. Tam obmyśla swoją „nocną zmianę”. Intuicja podpowiada mi, że prezes to przewidział. Sęk w tym, że prezes nie jest wieczny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/partia-na-czas-oznaczony.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Solidarność&#8221; bez solidarności</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/solidarnosc-bez-solidarnosci.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/solidarnosc-bez-solidarnosci.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 19:21:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Solidarność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=3285</guid>
		<description><![CDATA[W atmosferze „obciachu” mijają obchody XXX-lecia powstania Solidarności. Z jednej strony „liberały” z drugiej „pułki smoleńskie”. Wzajemne oskarżenia, polityczne manifesty, docinki i supozycje. Solidarność bez solidarności. Miliony polskich życiorysów grillowane na ogniu plemiennej nienawiści. Rocznica, która w każdym innym normalnym kraju stałaby się okazją do wielkiego święta, u nas uchyla bramy polskiego piekła. Gwizdy, buczenie, śmiechy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W atmosferze „obciachu” mijają obchody XXX-lecia powstania Solidarności. Z jednej strony „liberały” z drugiej „pułki smoleńskie”. Wzajemne oskarżenia, polityczne manifesty, docinki i supozycje. Solidarność bez solidarności. Miliony polskich życiorysów grillowane na ogniu plemiennej nienawiści. Rocznica, która w każdym innym normalnym kraju stałaby się okazją do wielkiego święta, u nas uchyla bramy polskiego piekła. Gwizdy, buczenie, śmiechy i szyderstwa. Motto Solidarności „Jedni z drugimi, nigdy jedni przeciw drugim” wylądowało na bruku.<span id="more-3285"></span></p>
<p>Za chwilę resztki styropianu wirujące na tym bruku rozgoni wiatr niepamięci…</p>
<p><a rel="attachment wp-att-3291" href="http://www.eckardt.pl/solidarnosc-bez-solidarnosci.html/solidarnosc_big"><img class="aligncenter size-full wp-image-3291" title="SOLIDARNOSC_big" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/SOLIDARNOSC_big.jpg" alt="" width="600" height="430" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/solidarnosc-bez-solidarnosci.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dożynki</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/dozynki.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/dozynki.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Aug 2010 09:31:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=3270</guid>
		<description><![CDATA[W sąsiedniej wsi dożynki. Tradycyjne. Polskie. Msza św., wieńce dożynkowe, dzielenie chleba, lokalni notable, podziękowania, poświęcenie nowego wozu bojowego dla OSP, bryczki… Święto wsi. Wciąż tradycyjnej, wielopokoleniowej i przywiązanej do ziemi. Po roku ciężkiej pracy i pogodowych dopustów przyszedł czas na chwilę oddechu i zabawy. Trwała do samego rana.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W sąsiedniej wsi dożynki. Tradycyjne. Polskie. Msza św., wieńce dożynkowe, dzielenie chleba, lokalni notable, podziękowania, poświęcenie nowego wozu bojowego dla OSP, bryczki… Święto wsi. Wciąż tradycyjnej, wielopokoleniowej i przywiązanej do ziemi. Po roku ciężkiej pracy i pogodowych dopustów przyszedł czas na chwilę oddechu i zabawy. Trwała do samego rana.</p>

<a href='http://www.eckardt.pl/dozynki.html/urlopowo-1158' title='urlopowo 1158'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/urlopowo-1158-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="urlopowo 1158" title="urlopowo 1158" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/dozynki.html/urlopowo-1049' title='urlopowo 1049'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/urlopowo-1049-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="urlopowo 1049" title="urlopowo 1049" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/dozynki.html/urlopowo-1067' title='urlopowo 1067'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/urlopowo-1067-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="urlopowo 1067" title="urlopowo 1067" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/dozynki.html/urlopowo-1069' title='urlopowo 1069'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/urlopowo-1069-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="urlopowo 1069" title="urlopowo 1069" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/dozynki.html/urlopowo-1163' title='urlopowo 1163'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/urlopowo-1163-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="urlopowo 1163" title="urlopowo 1163" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/dozynki.html/urlopowo-1074' title='urlopowo 1074'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/urlopowo-1074-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="urlopowo 1074" title="urlopowo 1074" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/dozynki.html/urlopowo-1137' title='urlopowo 1137'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/urlopowo-1137-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="urlopowo 1137" title="urlopowo 1137" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/dozynki.html/urlopowo-1103' title='urlopowo 1103'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/urlopowo-1103-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="urlopowo 1103" title="urlopowo 1103" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/dozynki.html/urlopowo-1108' title='urlopowo 1108'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/urlopowo-1108-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="urlopowo 1108" title="urlopowo 1108" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/dozynki.html/urlopowo-1110' title='urlopowo 1110'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/urlopowo-1110-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="urlopowo 1110" title="urlopowo 1110" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/dozynki.html/urlopowo-1168' title='urlopowo 1168'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/urlopowo-1168-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="urlopowo 1168" title="urlopowo 1168" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/dozynki.html/urlopowo-1087' title='urlopowo 1087'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/urlopowo-1087-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="urlopowo 1087" title="urlopowo 1087" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/dozynki.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zbigniew &#8222;Zidane&#8221; Girzyński</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/zbigniew-zidane-girzynski.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/zbigniew-zidane-girzynski.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Aug 2010 18:34:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=3229</guid>
		<description><![CDATA[Z zaciekawieniem sięgnąłem po tekst Zbigniewa Girzyńskiego „Kto będzie prezesem PiS?”. Wiadomo, że jeszcze niedawno takie aspiracje sygnalizował sam autor, ale – jak tłumaczył dla jednej ze stacji komercyjnych – choroba gardła nie pozwoliła mu w pełni rozwinąć skrzydeł na kongresie partii, kiedy wybierano prezesa, więc dał sobie spokój. Ale co się odwlecze, to nie uciecze, mawia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z zaciekawieniem sięgnąłem po tekst Zbigniewa Girzyńskiego <a href="http://girzynski.salon24.pl/222538,kto-bedzie-prezesem-pis">„Kto będzie prezesem PiS?”</a>. Wiadomo, że jeszcze niedawno takie aspiracje sygnalizował sam autor, ale – jak tłumaczył dla jednej ze stacji komercyjnych – choroba gardła nie pozwoliła mu w pełni rozwinąć skrzydeł na kongresie partii, kiedy wybierano prezesa, więc dał sobie spokój. Ale co się odwlecze, to nie uciecze, mawia ludowa mądrość. Tymczasem mamy tekst interesujący, zdecydowanie ciekawszy niż inne, w których zdarzało się panu posłowi babulić. Piłkarskie porównanie z mundialu, jakie zastosował, doskonale nadaje się do opisania problemu, z którym Prawo i Sprawiedliwość będzie musiało się w końcu zmierzyć wchodząc w epokę postkaczyńską.<span id="more-3229"></span></p>
<p>Girzyński wskazuje na ośmiu pretendentów do przejęcia berła po obecnym prezesie, każdemu z nich przyporządkowując narodową reprezentację oraz krótko charakteryzując: Zbigniew Ziobro – Brazylia (pewniak i faworyt),  Jacek Kurski – Argentyna (wirtuoz mediów), Joanna Kluzik-Rostkowska – Portugalia (subtelność i finezja), Mariusz Błaszczak – Niemcy (rozkręca się powoli), Joachim Brudziński – Włochy (bez większej lekkości), Paweł Poncyliusz – Nigeria (afrykańska fantazja), Paweł Kowal – Hiszpania (analityk gry), oraz, ach to urocze krygowanie się, Zbigniew Girzyński – Francja (temperament Zidana).</p>
<p>Mundial, jak wiemy, wygrała Hiszpania. Czyżby więc w ten zawoalowany sposób Zbigniew Girzyński  chciał dać do zrozumienia, że gra na Pawła Kowala? Kto wie, gdyż laurkę wystawił mu ładną, cyt. – Jest politykiem niezwykle, wręcz wybitnie utalentowanym. Łączy w sobie ogromne zalety doskonałego analityka gry i powoli kształtuje swoje polityczne doświadczenie szlifując je na europejskich salonach. A Ziobro, zapyta ktoś? – Można porównać jego sytuację z drużyną Brazyli. W zasadzie ma wszelkie atuty w ręku, ale czy udźwignie presje i sięgnie po sukces? – kontekstowo zauważa autor. Co to wszystko może oznaczać? Ano nic innego, jak to, że Zbigniew Girzyński gra przede wszystkim na… Zbigniewa Girzyńskiego.</p>
<p>Nie będąc umocowanym w żadnym ważnym ciele politycznym PiS – poza Radą Polityczną, do której posłowie wchodzą z klucza – Zbigniew Girzyński skazany jest na drogę samotnika. Musi swoją pozycję wyrąbywać poza ciałami statutowymi, w których prym wiodą przede wszystkim zakonnicy z PC, a jako kwiatki do kożucha spin doktorzy,  „ziobryści” i „muzealnicy”. W żadnej z tych frakcji Girzyński nie występuje, a w niektórych traktowany jest wręcz wrogo. Gra więc tym, czym potrafi najlepiej – aktywnością medialną i autoafiliacją przy Radiu Maryja, czym do wściekłości doprowadza nie tylko wierchuszkę PiS-u, ale także posłankę Annę Sobecką, która RM uważa za swoją oczywistą strefę wpływów. Jako że oboje pochodzą z tego samego okręgu wyborczego, to możecie sobie Państwo sami dopowiedzieć dalszy rozwój wypadków.</p>
<p>Od jakiegoś czasu Zbigniew Girzyński przemawia innym głosem. Coraz rzadziej używa dewocyjnej narracji, słusznie upatrując szansy w przesunięciu akcentów na świeckie obszary życia. Nie zdołał wprawdzie uwolnić się jeszcze od nieznośnej homiletyki, którą razi w swoich licznych dyskusjach medialnych, czyni to jednak z pewnych względów mimowolnie, ale i z tym w końcu powinien sobie poradzić. Widać wyraźnie, że chce zająć miejsce autorytetu. Na pewno nie chce być <em>fighterem</em> typu Jacek Kurski czy Marek Migalski, bo to za bardzo pachnie palikotowską stygmatyzacją, która może ciągnąć się za delikwentem latami.</p>
<p>Planując swoją karierę postawił na spokojny i wyważony wizerunek. Nie daje się prowokować do agresywnych pyskówek, stawiając raczej na koncyliację. Kąsa czasami, bo to przydaje politycznego uroku, ale czyni to tak, by nie zabić. Inwestuje przede wszystkim w swój wizerunek. Kiedy trzeba, dystansuje się od swojej partii, puszczając tym samym oko w kierunku nieortodoksyjnego świata – patrzcie, nie jestem radykałem, jestem przewidywalny, w razie czego można się ze mną dogadać. Jakby co, to wicie, rozumicie&#8230;</p>
<p>Zbigniew Girzyński nie zrobi wielkiej kariery w PiS-ie. Wie to Jarosław Kaczyński, wie to również Zbigniew Girzyński. Ma on jednak w sobie instynkt samozachowawczy i dopóki w samej partii nie nastąpi widoczna dekompozycja, nie przedsięweźmie żadnej samodzielnej akcji. Będzie czekać i obserwować, kultywując równolegle miłość własną i medialny wizerunek (kolejność nieprzypadkowa). Kiedy zacznie się przetasowanie, albo PiS zacznie się rozpadać, wkroczy do akcji. Jego kapitałem nie będzie frakcja, czy polityczne zaplecze, ale „marka”, którą pieczołowicie wyrabia.</p>
<p>Chciałby się cieszyć mirem. Stąd jego niedawny tekst <a href="http://girzynski.salon24.pl/218449,umowa-z-polakami">„Umowa z Polakami”</a>, mający być zachętą do poważnej – jak nawołuje autor – debaty, która „przygotuje Polskę na okres ważnych i niezbędnych zmian systemowych jakie nas czekają”. Tekst jednak nie poraża oryginalnością. Momentami wręcz razi oczywistymi oczywistościami. Nie ma w nim, poza ogólnikami, żadnych konkretnych propozycji, są za to truizmy typu: „Polska potrzebuje głębokich reform!”, „czeka nas wiele wyzwań i problemów do rozwiązania”, „należy radykalnie ograniczyć wydatki budżetowe”, „przed Polską stoją ogromne wyzwanie w ciągu najbliższych 10 lat”, itp., itd. Jak na nauczyciela akademickiego z tytułem doktora, to jednak trochę za mało.</p>
<p>Tytuł „Umowa z Polakami” zdradza predylekcję autora do grania wysokim „c”. Oto ktoś proponuje Polakom poważną „umowę”. Skoro to robi, to znaczy, że się o nich troszczy, że ma wizję i wie, jak to zrobić. I choć z tekstu to absolutnie nie wynika, to w tym przypadku liczy się dobry PR. Pokażcie mi zwykłego posła, który by zaproponował Polakom jakąś umowę? Porywać się na to może tylko osoba, która ma bardzo duże ambicje i poczucie wyjątkowości. Czy taką osobą jest Zbigniew Girzyński? Oczywiście. Konsekwentnie dąży do tego, by przewodzić, by znaleźć się wreszcie w jakiejś strefie decyzyjnej. W PiS-ie ma z tym wyraźny kłopot. Ale jak sam o sobie napisał, słynie z temperamentu Zidane&#8217;a i zdarzają mu się „zarówno finezyjne zagrania w światło bramki przeciwnika, jak i „pociągnięcia z główki” wobec politycznych Materazzich&#8230;”.</p>
<p>Nieodżałowanej pamięci Kazimierz Górski mawiał, że piłka to prosta gra. Można wygrać, można przegrać, można także zremisować. Póki co, Zbigniew Girzyński w swojej partii ani nie wygrał, ani nawet nie zremisował. Ale dopóki piłka w grze, jak nauczał mistrz Górski, wszystko jest możliwe. W końcu mamy do czynienia z Zinedinem Zidanem, wprawdzie kieszonkowym i znad Wisły, ale jak to się mawia, na bezrybiu i rak ryba.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/zbigniew-zidane-girzynski.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pilnuj swoich snów</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/pilnuj-swoich-snow.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/pilnuj-swoich-snow.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Aug 2010 14:59:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=3209</guid>
		<description><![CDATA[W świecie snów toczy się walka. Tylko nieliczni potrafią wejść do snów innych. Potrafi to Cobb (Leonardo DiCaprio), który uczynił z tego zyskowny fach. W snach kradnie informacje, a nawet zaszczepia idee, które mają wpływ na późniejsze życie tych, którzy nieopacznie pozwolili mu wśliznąć się do swojego intymnego świata. Ale sen może być czymś więcej. Okazuje się, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W świecie snów toczy się walka. Tylko nieliczni potrafią wejść do snów innych. Potrafi to Cobb (Leonardo DiCaprio), który uczynił z tego zyskowny fach. W snach kradnie informacje, a nawet zaszczepia idee, które mają wpływ na późniejsze życie tych, którzy nieopacznie pozwolili mu wśliznąć się do swojego intymnego świata. Ale sen może być czymś więcej. Okazuje się, że śnić można na kliku poziomach. To tzw. sen we śnie. I tam też nasz bohater potrafi dotrzeć. Podejmuje się tego, by naprawić błędy z przeszłości, by odzyskać kogoś, kogo nieroztropnie stracił.</p>
<p>„Incepcja”, bo o nią chodzi, to film który porywa efektowną reżyserią i ciekawą fabułą. Christopher Nolan sprawnie prowadzi nas przez wielopoziomowy świat snów, nie pozwalając ani na chwilę przystanąć. Doskonale radzi sobie ze skomplikowaną materią scenariusza, tworząc porywający obraz światów, które w nas istnieją i w których, być może bez naszej wiedzy, ktoś od czasu do czasu buszuje. Dla mnie, póki co, hit sezonu. Za jedyne osiemnaście złociszy dwie i pół godziny doskonałego kina. Zakończenie filmu zapowiada jego dalszy ciąg.</p>
<p>„Incepcja”. Obsada: Leonardo DiCaprio, Michael Caine, Tom Berenger, Ellen Page, Marion Cotillard. Reżyseria: Christopher Nolan, Muzyka: Hans Zimmer. Warner Bros. Entertainment Inc. 148 min.</p>

<a href='http://www.eckardt.pl/pilnuj-swoich-snow.html/inception' title='Inception'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/02399671-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Inception" title="Inception" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/pilnuj-swoich-snow.html/inception-2' title='INCEPTION'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/02399691-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="INCEPTION" title="INCEPTION" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/pilnuj-swoich-snow.html/inception-3' title='Inception'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/02399701-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="Inception" title="Inception" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/pilnuj-swoich-snow.html/inception-4' title='INCEPTION'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/02399781-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="INCEPTION" title="INCEPTION" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/pilnuj-swoich-snow.html/inception-5' title='INCEPTION'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/02399821-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="INCEPTION" title="INCEPTION" /></a>
<a href='http://www.eckardt.pl/pilnuj-swoich-snow.html/inception-6' title='INCEPTION'><img width="80" height="80" src="http://www.eckardt.pl/wp-content/uploads/2010/08/02399881-80x80.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="INCEPTION" title="INCEPTION" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/pilnuj-swoich-snow.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Przyjaciele&#8221; Ryszarda Czarneckiego zdemolowali Zawiszę</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/%e2%80%9eprzyjaciele%e2%80%9d-ryszarda-czarneckiego-zdemolowali-zawisze.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/%e2%80%9eprzyjaciele%e2%80%9d-ryszarda-czarneckiego-zdemolowali-zawisze.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Aug 2010 12:15:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.testy.eckardt.pl/?p=3203</guid>
		<description><![CDATA[Czy Pan Prezydent zastanowił się nad faktem, że jeden z najbardziej rozśpiewanych stadionów w Polsce, najpierw wyrażał swoje niezadowolenie z Pańskich decyzji, a potem milczał, a nie skupiał się na dopingu dla drużyny? – napisał swego czasu w liście do prezydenta Bydgoszczy europoseł Ryszard Czarnecki (PiS, primo voto ZChN i Samoobrona), pouczając go w sprawach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Czy Pan Prezydent zastanowił się nad faktem, że jeden z najbardziej rozśpiewanych stadionów w Polsce, najpierw wyrażał swoje niezadowolenie z Pańskich decyzji, a potem milczał, a nie skupiał się na dopingu dla drużyny?</em> – napisał swego czasu w liście do prezydenta Bydgoszczy europoseł Ryszard Czarnecki (PiS, primo voto ZChN i Samoobrona), pouczając go w sprawach bydgoskiego klubu „Zawisza”, na który prezydent miasta, pomimo wrogości części kibiców, łoży spore pieniądze. Jako ciało obce i typowy partyjny spadochroniarz z Wrocławia, Czarnecki chciał za pomocą kokietowania miejscowych kibiców stać się swojakiem i tubylcem. Nie stał się. I nie stanie.<span id="more-3203"></span></p>
<p>Wczoraj „najbardziej rozśpiewany stadion w Polsce” został zdemolowany przez „przyjaciół” pana europosła. „Przyjaciele” udowadniali swoje racje za pomocą kijów, powyrywanych siedzeń i płyt chodnikowych. Obiekty westchnień eurodeputowanego (innych lokalnych polityków zresztą również) poranili policjantów, a na dowód swojej odwagi pochowali twarze za szalikami. By mieć pewność, że nie będą rozpoznani niszczyli stadionowy monitoring. Miłość do własnego klubu i jego barw sięgnęła w przypadku części kibiców „Zawiszy” bruku i po… bruk. Dosłownie.</p>
<p>Z ostatniej chwili. Na meczu byli potencjalni sponsorzy, którzy chcieli wesprzeć Zawiszę. Po obejrzeniu &#8222;widowiska&#8221; zwinęli manatki i podziękowali zawspółpracę.</p>
<p>Poniżej kilka wypowiedzi z forów lokalnych gazet:</p>
<p>- Jestem kibicem Zawiszy od wielu lat, choć nie zawsze bywałem na meczach, na bieżąco śledziłem sytuację klubu. To, co dziś widziałem na meczu &#8211; koniec. Ciekawe, co zamiast mózgu mają te małolaty, które dosłownie &#8211; burzyły własny stadion. Banda szczerbatych gówniarzy w bluzach &#8222;JP&#8221;. Na moich oczach jakiś dzieciak wyrwał płytkę chodnikową i posłał ją w kierunku policjantów. Czy to jest normalne?!</p>
<p>- A chciałem iść na ten mecz z synami&#8230; Boże dzięki, że jednak przemówił rozum, a nie serce&#8230; Jestem bydgoszczaninem z krwi i kości. Kocham to miasto, kocham sport i tego samego uczę moich synów.. Wspieram bydgoskie drużyny jak tylko się da: siatkówka, koszykówka, żużel &#8211; wszędzie tam liczą się sportowe emocje, Bydgoszcz i tylko to!! NIE MA TAM TAKIEGO BYDŁA JAK NA ZAWISZY. WSTYD WSTYD WSTYD.</p>
<p>- Kompletne upodlenie. Nie będzie w Bydgoszczy I ligi, nawet jeśli będzie to nigdy więcej na mecz nie przyjdę, przychodzę z dzieckiem, a obok latają płytki chodnikowe, policja nie wie co robić, strzela kulkami na oślep, jednocześnie ludzie wchodzą bramkami, totalny organizacyjny kataklizm!</p>
<p>- Aresztowano sześciu. Śmiech na sali. Bandyci spokojnie wracają do domów, jeszcze ich policja eskortuje, żeby im się krzywda nie stała. To jest jakieś totalne dno.</p>
<p>- Miasto wyremontowało obiekt, a gromada buraków go zdemolowała. To jest najlepsze<br />
wytłumaczenie na to, dlaczego stadion powinien być &#8222;Miejski&#8221; a nie &#8222;Zawiszy&#8221;.</p>
<p>- Zawisza sobie strzela gola&#8230;macie Bońka za sobą a może mieliście stadion, perspektywy i szanse na coś więcej i tak kopać sprawę&#8230;Masę klubów jak Bałtyk, Motor, Raków chciałoby mieć taki patronat nad sobą.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/%e2%80%9eprzyjaciele%e2%80%9d-ryszarda-czarneckiego-zdemolowali-zawisze.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy wyście się blekotu najedli, Migalski?</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/czy-wyscie-sie-blekotu-najedli-migalski.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/czy-wyscie-sie-blekotu-najedli-migalski.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Aug 2010 19:13:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Migalski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=3177</guid>
		<description><![CDATA[Dokazywał już wcześniej. Kłapał urokliwie, szarpiąc radośnie prezesa po nogawkach. Od czasu do czasu kąsał prezesowe łydki. Tym razem doskoczył do tyłka, w którym boleśnie zatopił kły swojej krytyki. Wprawdzie obyło się bez szczękościsku, niemniej stało się – ogar zaatakował basiora. Nie w kniei, ale na otwartej przestrzeni. Każdy mógł zobaczyć kępy sierści w pysku zuchwalca [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dokazywał już wcześniej. Kłapał urokliwie, szarpiąc radośnie prezesa po nogawkach. Od czasu do czasu kąsał prezesowe łydki. Tym razem doskoczył do tyłka, w którym boleśnie zatopił kły swojej krytyki. Wprawdzie obyło się bez szczękościsku, niemniej stało się – ogar zaatakował basiora. Nie w kniei, ale na otwartej przestrzeni. Każdy mógł zobaczyć kępy sierści w pysku zuchwalca i zadowolone płonące żarem ślepia. Kwestią czasu jest więc zemsta watahy i upokorzonego przewodnika stada.<span id="more-3177"></span></p>
<p>A co wataha zrobi z Migalskim? Ano najpierw wypuści na wszelkie możliwe fora internetowe karnych trolli, którzy będą rozjeżdżać delikwenta kalumnią, epitetem i bluzgiem. Taka ich rola. Potem do akcji przystąpią Strażnicy Starego Zakonu, którzy będą udowadniać, że Migalski przeszedł na ciemną stronę mocy, czego wynikiem jest jego oczywista dysfunkcja intelektualna i postępujące kołowacenie umysłu oraz polityczne matołectwo. Następnie do akcji wkroczy „Gazeta Smoleńska”, która piórem red. Sakiewicza ogłosi, że Migalski napił się ruskiej wódki, którą zagryzł białoruskim ogórkiem, co jasno pokazuje, że to sowiecki agent, tyle że dotychczas uśpiony.</p>
<p>Na koniec głos zabierze sam prezes. Z twarzą znamionującą absolutną pewność siebie, oznajmi w te mniej więcej słowa: <em>Tak, wiedzieliśmy, że ciemna strona mocy kusi Migalskiego. Dzisiaj mogę powiedzieć, że Migalski nie miał w sobie dość mocy, by sprostać sile ciemnej strony. Wiem, ale nie mogę powiedzieć, co wiem, bo gdybym powiedział, co wiem, to nie wiem, czy to co wiem, nie byłoby straszniejsze od tego, czego nie wiem, a co mógłbym powiedzieć, gdybym wiedział. Z tym panem nie będziemy już mieli przyjemności. Jego moralność w stosunku do nas okazała się jednym wielkim imposybilizmem. Czynni tu byli inni szatani, którzy wmówili Migalskiemu, że białe jest czarne, a czarne białe, choć wszyscy wiedzą, że jest odwrotnie: to czarne jest białe, a białe czarne…</em></p>
<p>Tak, doktorze Migalski, doigraliście się. Znielubił was prezes, znielubi wataha. Nikt was nie będzie lubił. No, może ja trochę. Za ten list otwarty.</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;<br />
Kilka wyimków z Migalskiego:</p>
<p>&#8222;Nie może być tak, że atakuje Pan dziennikarzy personalnie, że poucza ich Pan, że zarzuca im Pan pisanie haniebnych bzdur i hiperoportunizm, że odnosi się Pan do ich życia osobistego. Zwłaszcza jeśli dotyczy to dziennikarzy, którzy na dźwięk słowa „PiS” nie toczą piany z ust. Jak mamy wygrywać wybory, jeśli Pan jest na stałej wojnie ze światem mediów? Jak mamy zwyciężać, jeśli kolejne stacje radiowe i telewizyjne są obiektem naszych ataków? Czy wyobraża Pan sobie Donalda Tuska rugającego szefów największych mediów?&#8221;</p>
<p>&#8222;Główną twarzą PiS stał się Antoni Macierewicz, a naszym głównym przekazem medialnym – wyjaśnienie tragedii smoleńskiej i walka o krzyż&#8221;.</p>
<p>&#8222;Nie możemy stać się ugrupowaniem zwycięskim jeśli poprzestaniemy tylko na tym, jeśli ograniczymy się jedynie do ekspozycji Pana i ludzi do Pana się upodabniających. Partia nie może przypominać grupy nieodróżnialnych od siebie agentów Smithów z Matrixa, którzy byli multiplikacją jednego człowieka. A Pan nie może ogrywać roli Herbertowskiego  Damastesa z przydomkiem Prokrustes. Musimy być wielobarwni, wielopłaszczyznowi, wielogłosowi&#8221;.</p>
<p>&#8222;Jesteśmy partią coraz bardziej się zawężającą, coraz bardziej ekskluzywną. Co z tego, że za chwilę dołączy do nas trzech czy czterech polityków, których wcześniej się Pan pozbył? Co z tego, że jednego doktora zastąpi Pan innym, a jedną panią – drugą panią? Faktem pozostaje, że jesteśmy od pięciu lat ugrupowaniem coraz bardziej się zawężającym&#8221;.</p>
<p>&#8222;Nie może być tak, że po najwyższe stanowiska można sięgnąć z dnia na dzień i z dnia na dzień także je stracić, tylko dlatego, że taka jest Pana wola&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/czy-wyscie-sie-blekotu-najedli-migalski.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tylko logo inne</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/tylko-logo-inne.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/tylko-logo-inne.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Aug 2010 08:16:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[partie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=3167</guid>
		<description><![CDATA[Najpierw były drobne złośliwości. Ot, jak to wśród ludzi niekoniecznie z sobą kompatybilnych. Potem leciały już konkretne wyzwiska i epitety. Stały się obowiązującą normą. Po nich przyszedł czas na przepychanki i rękoczyny. Szarpanina została usankcjonowana. Następnie w ruch poszły fekalia, które rozbryzgały się na pamiątkowej tablicy. Śmierdziało niemiłosiernie. Można powiedzieć, że atmosfera została do szczętu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najpierw były drobne złośliwości. Ot, jak to wśród ludzi niekoniecznie z sobą kompatybilnych. Potem leciały już konkretne wyzwiska i epitety. Stały się obowiązującą normą. Po nich przyszedł czas na przepychanki i rękoczyny. Szarpanina została usankcjonowana. Następnie w ruch poszły fekalia, które rozbryzgały się na pamiątkowej tablicy. Śmierdziało niemiłosiernie. Można powiedzieć, że atmosfera została do szczętu zepsuta. Później, jak gdyby nigdy nic, w „strefie zero”  pojawił się osobnik z granatem bojowym. Granat był sprawny. Na szczęście nie wybuchł. Ile jest tam noży, gazów pieprzowych, kastetów czy maczet, na razie nie wiemy. Nie ma jeszcze ofiar.<span id="more-3167"></span></p>
<p>To nie film Hitchcocka, ani Kusturicy. To Polska. Jej sam środek i serce. Stolica europejskiego kraju, który obalił komunę i wydał na świat Jana Pawła II. Barierki ochronne, bluzgi, nawiedzeńcy po obu stronach, rozradowane media i fotoreporterzy. Za sceną schowani politycy. Kalkulujący. Na zimno i z wyrachowaniem. Jest draka, więc jest dobrze. My stoimy tu, oni tam. My obrońcy, oni bluźniercy. My postępowi, oni ciemnogród i kołtuneria. Na scenie Polacy. Jedni chcą się do krzyża przybić, drudzy zrobić z niego samolocik. Dychotomiczne szaleństwo podszyte wściekłą nienawiścią. Polityczne eldorado dla partyjnych korporacji. Wojna Pepsi z Coca Colą. Ten sam smak. Ten sam kolor. Ta sama logistyka. Tylko logo inne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/tylko-logo-inne.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie kopać się z koniem</title>
		<link>http://www.eckardt.pl/nie-kopac-sie-z-koniem.html</link>
		<comments>http://www.eckardt.pl/nie-kopac-sie-z-koniem.html#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Aug 2010 13:48:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej Eckardt</dc:creator>
				<category><![CDATA[Polityka]]></category>
		<category><![CDATA[Palikot]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eckardt.pl/?p=3165</guid>
		<description><![CDATA[Przyjdzie taki dzień, że Jarosław będzie już rozmawiał z siłami ostateczności. Być może jeszcze w tym roku. I wówczas uznamy, że to był naprawdę dobry rok. Tego się trzymam, w to wierzę – napisał na swoim blogu Janusz Palikot. W sumie bełkot. Jak po „małpce”. I nie wiedzieć czemu, ten bełkot nagle zaczyna żyć swoim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przyjdzie taki dzień, że Jarosław będzie już rozmawiał z siłami ostateczności. Być może jeszcze w tym roku. I wówczas uznamy, że to był naprawdę dobry rok. Tego się trzymam, w to wierzę – napisał na swoim blogu Janusz Palikot. W sumie bełkot. Jak po „małpce”. I nie wiedzieć czemu, ten bełkot nagle zaczyna żyć swoim życiem, jest rozważany, wywołuje święte oburzenie, a publicyści biorą go na warsztat. Zastanawiam się, po co?<span id="more-3165"></span></p>
<p>Czekam na reakcję… I wiem, że się nie doczekam – napisał dziennikarz katolicki Tomasz Terlikowski. Powinien być skazany na infamię, wykluczony z partii, a ludzie, którzy mają minimum honoru powinni przestać podawać mu rękę, powinni zacząć odmawiać nie tylko rozmowy, ale zwyczajnego spotkania z nim – dodał w opublikowanym na Solonie24 tekście. Skoro infamia, to po co w ogóle zajmować się Palikotem? Po co o nim mówić? Po co strzępić klawiaturę?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.eckardt.pl/nie-kopac-sie-z-koniem.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
