Dwieście tysięcy podpisów na Marka Jurka!

5 maja, 2010 | Polityka

Marek Jurek zebrał ponad 200 tys. podpisów pod swoją kandydaturą w wyborach prezydenckich. W warunkach presji czasowej, zabiegów o wycofanie się na rzecz Jarosława Kaczyńskiego, prowadzonej akcji dezinformacyjnej, wymiar udzielonego poparcia śmiało można uznać za sukces. Nie ukrywam, że Marek Jurek, to także mój kandydat. Na jego rzecz wielu członków Wspólnoty Małych Ojczyzn zbierało podpisy. Było trudno, ale mamy satysfakcję. Udało się. Na prawej stronie będzie zatem co najmniej dwóch kandydatów, z czego jeden – Marek Jurek, niezwykle mocno zakorzeniony w chrześcijańskim i prawicowym systemie wartości.

Za chwilę wejdziemy w kampanię, w której trzeba będzie się zmierzyć z potężnymi machinami partyjnymi oraz bezprecedensową manipulacją, jaka dokonuje się po katastrofie prezydenckiego TU 154. W warunkach emocjonalnej zawieruchy i grania na uczuciach Polaków przed Markiem Jurkiem staje bardzo trudne zadanie przebicia się z racjonalnym przekazem i przekonanie wyborców, że poza PiS-em istnieje życie na prawicy. Musi pokazać, że pomimo smutnego kontekstu tej kampanii, elektorat otrzymuje szansę na podjęcie racjonalnej decyzji wyborczej, wolnej od umiejętnie generowanej emocji.

Marek Jurek daje szansę, że kampania prezydencka po prawej stronie, nie stanie się polityczną lacrimosą, a debatą o Polsce, jej miejscu w Europie, porządku ekonomicznym i systemie wartości, który coraz bardziej chwieje się na naszych oczach. Start Marka Jurka skutecznie udaremnia groźbę kimirsenizacji prawicy przez PiS i to jest pierwszy sukces tej kandydatury. I choć nie ze wszystkim się z Markiem Jurkiem zgadzam (czyż różnice nie wzbogacają?), to daje on największą rękojmię jakości i standardów w polityce, bez przeklętego kuglarstwa i „hakowania” sojuszników, z czym dotychczas mieliśmy do czynienia.

Zainteresowanych wsparciem kampanii Maraka Jurka zapraszam do kontaktu mailowego. Pamiętajmy, że już za niespełna pół roku odbędą się wybory samorządowe. To, że udało nam się zebrać tak dużo podpisów w tak krótkim czasie, jest dobrą prognozą przed kolejnym sprawdzianem wyborczym. Kampania prezydencka da nam zbawienną rozgrzewkę. Wyjdziemy z niej zahartowani trudnościami, sprawdzeni we wzajemnej współpracy i z rozgrzanymi strukturami. Kampanią prezydencką rozpoczynamy polityczny maraton, który zakończą wybory parlamentarne. Jest szansa pokazania, że RAZEM znaczy skuteczniej.

Zapraszam na strony internetowe Wspólnoty Małych Ojczyzn i Prawicy RP.