Debata smoleńska

19 stycznia, 2011 | Obyczaje, Polityka

Zgodnie z przewidywaniami, posłowie w pełnym zrozumieniu pochylili się nad przyczynami katastrofy smoleńskiej. W atmosferze powagi i zrozumienia opozycja wysłuchała wystąpienia premiera, a premier wysłuchał konstruktywnej krytyki opozycji. W obliczu niewyobrażalnej tragedii, trudnego do ukojenia bólu, polscy parlamentarzyści, po chrześcijańsku, w poczuciu odpowiedzialności za dobre imię Polski w świecie, pokazli niezwykłą klasę. Gaude Mater Polonia, nasze elity po raz koleny zdały obywatelski egzamin.

Powyższy fotos nie przedstawia żadnego z posłów polskiego parlamentu. Orkowie, bo to o nich chodzi, byli tylko jedną z ras zamieszkujących Śródziemie. Słynęli z agresji, mściwości i okrucieństwa. Polskim posłom, jak wiadomo, wszystkie te cechy są obce. Ewentualne podobieństwa do części z nich mogą mieć jedynie charakter przypadkowy.

Komentarze

Komentarz od Arkadiusz OWP
Data 20 stycznia 2011, 14:40

Debata była potrzebna.To kolejny etap pokazujący główna przyczynę śmierci ,która jest po stronie polskiej ze szczególnym uwzględnieniem:Kaczyńskiego,Szczygły,Protasiuka,Błasika,itd.

Komentarz od Wacek
Data 20 stycznia 2011, 16:25

Pochwała buty i bezczelności.
Wyjaśnienia Premiera składały się z ataku na opozycję. Premier zgodził się (nie protestował) na propozycję Putina by to MAK (o zasłużonej reputacji) rozstrzygał o katastrofie.Cały czas przekonywał nas, żeby poczekać na końcowy efekt pracy MAK-u, wyrażając przekonanie, że będzie on uczciwy. W międzyczasie płynęły niepokojące sygnały, że nie jest dobrze w wyjaśnianiu katastrofy: Rosjanie nie dostarczali niektórych dokumentów, nie zabezpieczali wraku. A co na to Premier? Wielkie nic! Raport Mak-u okazał się nieobiektywnym, momentami kłamliwym i poniżającym dla Polaków ( gen.Błasik pijany, teza o naciskach bez wystarczających dowodów, nawet kłamliwie podali, że polscy piloci mieli średnie wykształcenie). Raport jest klęską Premiera, zresztą sam przyznał swego czasu, że nie jest on do przyjęcia. To co dalej robi na stanowisku?
Więcej!
Nie ma możliwości odwołania się do Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego, bo oni z miejsca bez głębokich analiz prawniczych stwierdzili, że ta katastrofa ich nie dotyczy bo BYŁ TO SAMOLOT PAŃSTWOWY.
To przez 9 miesięcy prace nad katastrofą smoleńską odbywały się według błędnej kwalifikacji prawnej, którą ktoś z ICAO telefonicznie, ad hoc zweryfikował!
Premier albo palił głupa, albo nie wiedział i to tym gorzej dla niego.
Przez tyle miesięcy pracowano na błędnej kwalifikacji prawnej lotu, kwalifikacji którą mógłby ustalić każdy student prawa bez najmniejszego problemu. Nie są wstanie ustalić prawidłowo rzeczy tak podstawowej! To się nie mieści w głowie.
I mniejsza o to czy był tak nie świadomy, czy bał się ruskich by zwrócić im uwagę, że to nie był lot cywilny.
Po takich wałkach, w każdym normalnym państwie premier wraz rządem podał by do dymisji już daaaaawno, ale teraz to kompromitacja do kwadratu!
Jaka jeszcze może być miara kompromitacji !

Komentarz od Magog
Data 21 stycznia 2011, 09:37

Wszystko jasne.
KGB nie uszanowało wielkości Polskiego Prezydenta i zorganizowało spotkanie na szczeblu premierów, wiedząc że Prezydent RP w osobie L K zostanie ośmieszony przed całym światem, mało że ośmieszony, upokorzony !!!
Otoczenie Prezydenta w którym jest wtyka KGB zostało podpuszczone do realizacji oddzielnej ale ważniejszej wizy. O ważności tej ważnej, baardzo ważnej wizyty świadczył skład gości których zaproszono na pokład prezydenckiego samolotu, który z założenia był nafaszerowany specjalną elektroniką wyprodukowaną w supertajnych laboratoriach albo ukradzioną na zachodzi gdzie mają ją już gotową do użycia. KGB wcześniej prowokowało sytuacje aby Prezydenta wozili piloci którzy nie odmówią lądowania (Gruzja przykładem, można było lege artis zestrzelić paru nieprzyjaznych prezydentów za jednym zamachem, niestety nieprzewidywalne tchórzostwo pilota precyzyjny plan uniemożliwiło) w każdym miejscu bo są odważni jak nikt inny na świecie, ruskie służby wiedziały że Prezydent wyeliminuje tchórzy ze swego otoczenia i nagrodzi za odwagę i umiejętności pilotażowe ludzi ludzi którzy na to zasługują.
Punkt drugi teraz został, tak załatwić sprawę aby wypadek wyglądał na naturalny. Pod pretekstem montzrau urządzeń

Komentarz od Magog
Data 21 stycznia 2011, 10:02

Wszystko jasne.
KGB nie uszanowało wielkości Polskiego Prezydenta i zorganizowało spotkanie na szczeblu premierów, wiedząc że Prezydent RP w osobie L K zostanie ośmieszony przed całym światem, mało że ośmieszony, upokorzony !!!
Otoczenie Prezydenta w którym jest wtyka KGB zostało podpuszczone do realizacji oddzielnej ale ważniejszej wizy. O ważności tej ważnej, baardzo ważnej wizyty świadczył skład gości których zaproszono na pokład prezydenckiego samolotu, który z założenia był nafaszerowany specjalną elektroniką wyprodukowaną w supertajnych laboratoriach albo ukradzioną na zachodzi gdzie mają ją już gotową do użycia. KGB wcześniej prowokowało sytuacje aby Prezydenta wozili piloci którzy nie odmówią lądowania (Gruzja przykładem, można było lege artis zestrzelić paru nieprzyjaznych prezydentów za jednym zamachem, niestety nieprzewidywalne tchórzostwo pilota precyzyjny plan uniemożliwiło) w każdym miejscu bo są odważni jak nikt inny na świecie, ruskie służby wiedziały że Prezydent wyeliminuje tchórzy ze swego otoczenia i nagrodzi za odwagę i umiejętności pilotażowe ludzi ludzi którzy na to zasługują.
Punkt drugi teraz został, tak załatwić sprawę aby wypadek wyglądał na naturalny. Pod pretekstem instalacji urządzeń dla Putina, KGB zawiesiło koślawe lampy dla niepoznaki na drutach, lampy te to był kamuflaż bo w praktyce były to generatory mgły a raczej urządzenia ściągające mgłę na określony teren, dowód? takiej mgły nikt w życiu nie widział, nawet obsługa lotniska czy piloci co to latają we mgle na co dzień bo chmura to nic innego jak mgła, no nie ? Dodatkowo, KGB nie przysłało swojego nawigatora (lidera) bo wiedzieli że może zginąć !! Dla niepoznaki proponowali liderów wcześniej a wiadomo było że są to szpiedzy co za pomocą spec sprzętu uszkadzają przyrządy samolotu na następny lot, więc wpuszczanie ich na pokład to samobójstwo.
Spisek był majstersztykiem, wystarczyło jeszcze posadzić tam odpowiednio wcześniej drzewo aby urosło nas tyle aby uszkodzić skrzydło dawnego bombowca przerobionego na cywilny samolot.
Reszta była łatwa, upito dla niepoznaki pasażerów w tym tych najważniejszych, pozamieniano przyciski w kabinie pilotów aby samolot nie reagował na ich komendy, wywarto presję psychologiczną na autopilota nie programując mu do ostatniego momentu zapasowego lotniska, i obsadzono wieżę kontrolną ludźmi co nie znali płynnie języka angielskiego a po rusku gadali tak że ni cholery nie można było zrozumieć.
To co jest po.. to są same kłamstwa, KGB jest tak potężne że nawet polskim specjalistom od latania kazało gadać to samo co ci z MAKu, widać Polacy boją się o swoje życie i pieprzą bez sensu o polskich niby niedociągnięciach we wszystkich aspektach związanych z tym zamachem, na Polskę i Jej Przedstawicieli.

Komentarz od Magog
Data 21 stycznia 2011, 11:01

Przepraszam za wklejenie wersji roboczej.

Komentarz od Wacek
Data 22 stycznia 2011, 20:32

Mówią, że wszystko można sprowadzić do absurdu. Ale są chyba jakieś granice poczucia taktu przy takiej tragedii dla Polski.
Dla niektórych nie jest to jak widać tragedia.