Urlopowo
Urlopu tydzień drugi. Żadne tam plaże Tunezji, Chorwacje czy Hurgady. Siedzę na wsi. Za płotem jezioro pełne karasi. Po drugiej stronie jeziora swoją ostoją na resztkach pomostu napawają się czaple siwe. Cierpliwie, niczym na warcie, prężą się w całej okazałości, od czasu do czasu gromko się przekrzykując. Nad koronami drzew trwa podniebny pojedynek srok z jakimś [...]


















