Moich uwag kilka
„Życzliwi” wciąż sugerują mi, że niepotrzebnie prowadzę ten blog. Że w zasadzie to nawet mógłbym go prowadzić – mówią – ale bez politycznych kontekstów i uszczypliwości, jakie mi się zdarzają. No bo po co się narażać, zwłaszcza jeśli pełni się funkcję publiczną – uprzejmie doradzają. No fakt, mógłbym się „nie narażać” i w myśl rosyjskiego [...]










Najnowsze komentarze